Ale beka, o masakra XD
Ja nie rozumiem, to jak zaczęli składać wniosek, to nie widzieli całego wniosku jaki składają?
To co, oni co kilka tygodni otwierają kolejną stronę, i mówią – oh, to jest jeszcze kilka stron do uzupełnienia ?
A albo innych papierów do zebrania, ojejku – musimy znów przełożyć termin.
Jak się za to wzięli, albo już nawet powiedzmy, po kilku pierwszych dniach zapoznali się, mniej więcej jakiś harmonogram, cokolwiek, plan procedowania takiego wniosku, to oni nie mieli pojęcia za co się biorą?
No ja nie rozumiem o co tutaj chodzi ?
XD
A za miesiąc co powiedzą, wniosek był tak skomplikowany że odpuściliśmy sobie ARP ??