Do Milosa - zdaje się, że nasze rozwazania na temat emisji były funta kłaków warte - w lutym Bernhard Leslie przewodniczący rady nadzorczej Milestone Medical mówił tak:
"Podpisane zostały już umowy na wyłączność dotyczące dystrybucji systemu dozowania znieczulenia zewnątrzoponowego we Włoszech, w Polsce i Chinach oraz Arabii Saudyjskiej, Egipcie, Kuwejcie, ZEA i Libanie. – Negocjujemy również z dystrybutorami w innych krajach europejskich. (...) Kontynuujemy działania zmierzające do pozyskania kolejnych dystrybutorów w Europie w tym roku, aby przeprowadzić szeroką kampanię promocyjną i sprzedaż urządzenia w całej Europie i na świecie – dodaje Bernhard. Zaznacza, że spółka w najbliższym czasie nie planuje emisji akcji."
No, od lutego trochę czasu minęło, zezwolenia na sprzedaż mają już prawie na całym świecie, ale oni myslą jednak zawsze w nieco dłuższej perspektywie, więc dla nich to raczej wciąż jest chyba ten "najbliższy czas" w którym emisji nie planują.
To zresztą na dobrą sprawę jest dość logiczne: włożyli przez ostatnie trzy lata miliony dolarów w nasz Milestone Medical. Pozbyli się Chińczyków z akcjonariatu. Mają ponad 98 proc. akcji. I teraz, gdy zaczyna się prawdziwa sprzedaż Compuflo epidural mieliby robic emisję i dać innym kawałek tortu? Za ile?
Spółka-matka finansowała nasz Milestone Medical do tej pory, więc pewnie spokojnie będzie robić to jeszcze przez kwartał, czy dwa aż sprzedaż Compuflo epidural rozkręci się na całym świecie. Zwlaszcza jeśli dojdzie do tego zapowiadanego wielkiego dealu z gigantem w dystrybucji sprzętu medycznego zakładającego m.in. sprzedaż licencji. Wtedy duża kasa znajdzie się od razu.
Ewentualnie można rozważać, czy nie zrobią emisji w samej spółce-matce. Ale tam głównymi akcjonariuszami są prezesi, wspomniany Bernhard tez ma akcje, więc i tam emisja mało prawdopodobna, skoro gałąź stomatologiczna też się szybko rozwija i na razie zarabia prawie wystarczająco, by ten koniec z końcem wiązać. No, jak nie zwiążą, to będą musieli. Ale to nie nasze zmartwienie.
Czyli, sumując - szanse na wzrost FF w najbliższym czasie - mizerne. Będziemy tu mieć dalej 311 tys. akcji. Z kolei odkupować akcji od nas Milestone Scientific raczej nie będzie - obecność spółki córki w Europie jest mu z wielu względów potrzebna. Chocby w przypadku starania się o dotacje do ich medycznych wynalazków, o czym wspominali na samym początku, gdy Milestone Medical wchodził na NC.
Pytanie co mogą zrobić, by wejść na główny GPW, co też zapowiadali. Do tej pory swoje plany, choć z poślizgiem, realizują. Poczekamy.