Zenek, ja juz kombinowałem, co bym robił na miejscu niby grubych, na miejscu zarzadu i na MIEJSCU TYCH, CO UCIEKLI DUZO WCZEŚNIEJ (SZEF rn, GŁÓWNY KSIĘGOWY, PROKURENCI)
I nijkak tego do kupy złozyc nie umiałem.
Bo tu nikt nie mógł zarobić.
I tez nie wiem, czy jest tak xle, ze juz nie chcieli dokładać, by ratować resztę.
bo moze to, co dołozyliby, wziąłby im jaki syndyk czy inny komornik...
Tak czy inaczej - akcjonariat jest teraz w roszczeniach na koncu kolejki, czyli nie dostanie nic.