rankorze byłem na dwóch walnych i po pierwszym gdy kurs był jeszcze w granicach 90 gr trochę zredukowałem posiadanie akcji bo nie ukrywam, że wówczas prezes i te całe towarzystwo do obsługi spółki zrobiło na mnie wyjątkowo złe wrażenie. Przygotowywali m.in. jakieś uchwały o sprzedaży działek, tłumaczyli kuriozalnie, że wobec pomyłki nr KW nie mogli sprzedać i poddawali jeszcze raz na kolejnym walnym pod głosowanie. Wyglądało to, że mówią co innego niż myślą i pozorują pewne rzeczy. Przecież gdyby wcześniej zrealizowano to co ogłaszano, nie byłoby likwidacji. Jak można podejmować uchwałę na walnym o sprzedaży akcji a następnie na kolejnym walnym przepraszać za błąd w treści uchwały co do nr KW i ponownie poddawać uchwałę pod głosowanie. Dziś już domyślam się po co to było.
"Uwiodło" mnie to, że więksi ode mnie nie wychodzą a oni zapewne wiedzą więcej a dodatkowo przyznaję, że nie przewidywałem, że pojadą aż tak daleko na bezczela. Po cholerę były te ściemy ze sprzedażą działek, emisją po 1,20, później warrantami?