Dzięki za dobre słowo mrcn_ Lubię, jak ktoś mnie chwali i lubię słodycze. Więc zamiast spać zrobię sobie niezdrową kanapkę z nutellą i napiszę kilka zdań jeszcze. A potem zapadam w sen zimowy do Świąt Wielkanocnych.
Ja na ACT jestem od prawie 2,5 roku i średnią mam przyzwoitą tylko dlatego, że dokupowałem walor, jak strach ogarnął rynki po najechaniu Rosji na Ukrainę. Ale to nie ma znaczenia. To co było jest obiektywnie nieistotne na giełdzie - no może poza tym, że możemy na tej podstawie zrozumieć język i charakter zarządzających. (dlatego powoływanie się na wartość godziwą ustaloną 5 lat temu jest nieuzasadnione - firma zrobiła od tego czasu ogromny skok i nie można jej wartości oceniać przez pryzmat np. zysków operacyjnych z tamtego czasu. Ważna jest przyszłość i dla przyszłości jestem na ACT. Jest kilka powodów, ale podstawowym jest wiarygodny i skuteczny zarząd oraz dobry biznes model.
Oceniając to benchmarkuję się na firmach o podobnym profilu.
Dajmy na to - Komputronik (częściowo podobny profil produktowy, ale już struktura aktywów i business model zupełnie inny - mają przede wszystkim sieć sprzedaży). Ktoś wczoraj przywołał go jako potencjalnego kandydata do wzrostów... Jak można tak oceniać firmę, która na poziomie operacyjnym ma stratę po 3 kwartałach? Gdzie potencjał? Owszem spekuła może na tę spółkę wejść, może nawet jakiś artykuł się pojawi i zarząd się wypowie o wielkich planach. Ale to nie dla mnie. Ja poszukuję spółek o TRWAŁYM wzroście (a za drobne ewentualnie się można zabawić). Popatrzcie ile komunikatów wypuścił w zeszłym roku KOM a ile ACT. No comment.
Albo alternatywa - AB. Mocna, stabilna spółka, która co roku wypracowuje zyski (rosnące) i dzieli się nimi z akcjonariuszami. Champion w branży (nota bene zajął miejsce Action :) ). Dobre wskaźniki, ale... AB ma mniejszy potencjał wzrostowy, bo ma ograniczone portfolio i nie dywersyfikuje biznesu. Ma niskie marże (istotnie niższe niż ACTION). Ich biznes model jest istotnie skorelowany z koniunkturą branżową, a zarówno pandemia, jak i cyfryzacja im sprzyjają. Do tego ma zupełnie inny akcjonariat niż Action. 50% mają fundy, a w ACTION <5% Jakie są tego powody? 1/ Przewidywalność i pozytywna dynamika 2/ Rentowność 3/ Dywidenda. A fundusze to baaardzo lubią.
Popatrzmy w tym kontekście na ACTION. Co się stało 5, czy de facto 7-8 lat temu to się stało (czy słusznie - można ocenić po wyrokach ;) ). Niejasne przepisy VAT dotknęły nie tylko ACTION (vide KOM). Spółka była w naprawdę trudnej sytuacji. Gwoździem do trumny byłoby zachowanie banków (ze względu na skalę szczególnie HSBC). Dlatego układ był jedynym wyjściem. Jak zachował się ACTION po układzie / wygranych procesach, a jak KOMPUTRONIK? Wystarczy spojrzeć na wyniki. I to, zanim pójdziemy w to co istotne, czyli przyszłość - krótka dygresja. Lubię ją, bo jest mi osobiście z pewnych względów bliska.
W każdej firmie o jej wynikach w długim okresie świadczą kadry. Na czele ACTION stoi Piotr Bieliński. To facet, który wygrał m.in. kilka wyścigów kolarskich. A kolarstwo to dziedzina, która wymaga dużo cierpliwości - zarówno w treningu, jak i w zawodach. Biegałem i jeździłem - i na to pierwsze potrzebuję 1h, a na drugie minimum 1,5-2h. Piotr to facet, który nie jest sprinterem - on na pewno planował ten skup z dużym wyprzedzeniem. I co ważne - ten skup nie jest dla niego celem, tylko środkiem. Tak to oceniam. W kontekście inwestycyjnym dużo bliżej mu do Buffeta, niż Forexowych graczy. Wyguglajcie sobie, kiedy prezes pierwszy raz wspomniał 35pln jako godziwą cenę akcji.
I tu przejdźmy do tego, co wazne. Do przyszłości. Co jest w głowie zarządu nie wiem. Z drugiej strony patrząc na ich dotychczasowe decyzje i sytuację spółki można wysnuć kilka wniosków:
-> Najwięksi akcjonariusze nie zamierzają się pozbyć akcji spółki. Nie ma powodów - firma została uporządkowana, robi wyniki. Ma dobry team. Wchodzi w nowe obszary. To za fajna "zabawka", żeby się jej pozbyć. To tak, jakby powiedzieć sportowcowi, który poprawia wyniki i skraca dystans do lepszego, żeby odpuścił. WTF??? ;)
-> Spółka ma jasną strategię - pozbyć się rzeczy niesynergicznych (np. nieruchomości), kupować małe / średnie biznesy z pasującym portfolio i wrzucać to do swojego oscylatora ;) Dzięki temu spółka za X z obrotami za Y, będzie bardzo szybko robiła obroty 2Y. Action ma łapę na rynkach zbytu. Warto dodać, że spółka przejmuje biznesy o WYŻSZEJ RENTOWNOŚCI niż swoja średnia. No i dodajmy, że na tak nieprzewidywalnym rynku (sam prowadzę biznes) dywersyfikacja jest dużo więcej warta niż w minionych czasach pokoju i prosperity.
-> Do 2028 spółka będzie wychodziła z układu. Powiem szczerze, że zastanawiałem się nad tym, czemu nie spłacić i zapomnieć. Przecież ma kasę. Ale, zaraz zaraz - czy nie byłoby to działanie na szkodę spółki? Układ przewiduje spłatę pozostałych 80mln przez najbliższe 4 lata. Kwota będzie zmierzała do 0, można więc średnio przyjąć, że będzie to NIEOPROCENTOWANY kredyt na 40mln. Obecne oprocentowanie kredytów - przyjmijmy dla uproszczenia 10%. A zatem przy procencie składanym mamy... 18mln zysku dla firmy. Apetycznie, prawda? I nie jest to istotne, czy to będzie 18, 12, czy 25mln. Chodzi o to, że to są zauważalne kwoty i nie można ich odpuścić "dla dobra ludzkości".
-> Pokłosiem układu jest to, że firma nie może wypłacać dywidendy. A jak ktoś ma udziały, to chciałby co jakiś czas dostać SMS z banku, że właśnie wpłynęła jakaś kasa do opodatkowania z tytułu udziałów w pewnym prosperującym biznesie. Co zatem? Co począć panie premierze? Jest jedno rozwiązanie (i wcale nie chodzi mi, że trzeba się ubezpieczyć ;-D). Skupujemy akcję. Ale nie tak, jak dotychczas - powoli i po trochu, po cenie rynkowej. W ten sposób skupuje się akcje po to, aby zwiększyć swój udział w zysku :) A zatem trzeba to zrobić inaczej - ogłaszamy skup po wysokiej cenie. Na tyle wysokiej, że wszyscy się na nie zapisujemy. Co się wówczas dzieje? Mechanizm jest prosty (i tu podpowiedź dla wszystkich, którzy się dziwią, czemu kurs nie jest jeszcze po 34,99). Jeśli zapisze się większość osób, redukcja będzie dążyła do 94%. Skąd tak liczba? Proste - skoro Action skupuje 1mln akcji, a w obrocie (nie licząc posiadanych przez spółkę - ale ona się przecież nie zapisze na swój skup ;) ) jest 17,5mln, to ten 1mln daje 6% akcji. Gdyby się wszyscy zapisali to firma kupiłaby od każdego 6% akcji. Czyli redukcja 94%. Capici? ;).
-> Tutaj moglibyśmy wszyscy pójść spać, wcześniej składając zapis na zaproszenie. Jednak - sprawa nie jest taka jednoznaczna, jakby się rysowała. Dlaczego? Jest kilka niewiadomych:
1/ Po pierwsze spółka staje się bardzo atrakcyjna dla funduszy i większych graczy. Z kilku względów - zaczyna nie wprost "wypłacać dywidendę". Ma dobry bilans (spółki handlowe często się mocno lewarują kredytem - np. PEPCO - kapitalizacja to 2,5x kapitały własne, ALLEGRO 2x, a tu? 1 :) ).
2/ Czas większych obrotów to okazja do zakupów przez większych. Tu oczekuję, że coś się wydarzy. ???
3/ Nie wiadomo, co zrobią czołowi akcjonariusze - zarówno ich zapisanie się nie jest 100%-owe (choć zdziwiłbym się, gdyby tak zrobili), jak i - co ważniejsze - nie wiadomo, co zrobią, gdy wpłynie do nich gotówka. Myślicie, że przeniesienie akcji do Fundacji Rodzinnej, która pozwala zoptymalizować się podatkowo tuż przed skupem to PRZYPADEK? NIE SĄDZĘ ;)
4/ Warto też dodać, że nie ręczę za akcjonariuszy z 6% - Teamworks i Lemuria. Jedyne co widzę, to że dotychczas byli w pełni zgodni z dawnymi kluczowymi akcjonariuszami. Kolejny zbieg okoliczności ;) Niemniej oni mają na tyle dużo akcji, że nie mogli by ich po prostu wywalić. Więc obstawiam, że zostaną.
No i na koniec już niewiadomą pozostaje rynek - można powiedzieć, że przy dobrych fundamentach rynkowe bujanie jest do pominięcia. Niemniej, wielu (również moi znajomi) chcą przechytrzyć rynek - sprzedać drożej i odkupić taniej. Na końcu to oni będą pchali kurs do góry.
Podsumowując:
-> czy zarząd przyjmie zaproszenie - myślę, że tak
-> jaki będzie miała ta informacja wpływ na rzeczywistość - tu posłużę się cytatem Bossowego Kubusia: NEUTRALNY ;)
-> co dalej się będzie działo z kursem: krótkoterminowo - nie mam pojęcia, ale mnie to nie interesuje. Długoterminowo - będzie szedł do góry. A potem wyżej.
Dobrych Świąt dla Wszystkich!
PS. Fajnie jest poczytać weteranów i pomyśleć, co przechodzili wtedy jak ACTION szarpał z 2-3-4 na 10 i wyżej. Niezła dopamina była... Ale to jest już tylko Waszym wspomnieniem. To już było kilka lat temu. Przyszłość action (i kurs Waszej spółeczki) jest gdzieś z przodu.