Czytając komentarze na tym forum zastanawiam się nad stanem zdrowia i kondycją ps... niektórych tutejszych akcjonariuszy:
1. W roku załamania kursu mieliśmy majdan który, zaowocował nurkującym kursem (warto przypomnieć sobie, gdzie wówczas sprzedawano gro mikrosfery).
2. W ubiegłym roku, po pewnym okresie niepokoju, udało się uruchomić Astanę. Udało się również podpisać kontrakty spoza przemysłu naftowego, co pozwoliło na przetrwanie. M.in. dzięki tym działaniom kurs akcji odbił się od przysłowiowego "dołka" i wzrósł niemal dwukrotnie.
3. W obliczu dzisiejszych perspektyw spółki, a także aktualnych działań spółki (co widać m.in. po kursie) - w mojej ocenie - nie ma jakiejkolwiek groźby bankructwa. Z drugiej strony nie ma też co liczyć na to, że kurs poszybuje o 1000% w górę. Będę się cieszył jak w tym roku powtórzymy on skok ubiegłoroczny (co dałoby cenę na poziomie 25 zł), a za rok uda się ten wynik powtórzyć (wówczas przybliżymy się do maksimów). Uważam również, że dopiero wtedy - gdy wszystko się poukłada i być może cena ropy osiągnie 70-80$/baryłkę - można będzie liczyć na wiele więcej.
Tak czy inaczej, każdy podejmuje decyzję sam. Jak dla mnie przyrosty rzędu 50 -100 % rocznie są satysfakcjonujące, a kcykle kilkuletnie na rynku akcji stanowią normę.
Pozdrowienia dla starej gwardii długofalowców.