Dla mnie wygląda to cały czas tak samo. Regularnie spada przychód , bez zmian pozostaje zadłużenie, niecałe 100 milionów. Zmalała wartość i tak mocno przewartościowanych nieruchomości , topnieją wartości magazynowe. Nie ma żadnych szans na spłatę tych zobowiązań. Wszystkie wyniki w nawiasach - strata. Banki nie wypowiedzą umów tak długo dopóki będą wpłaty , kiedy przestaną podpisywać ugody poleci jak z górki. Szacuje że w tym roku się położy. Przypominam że zatrudnienie spadła do zaledwie ponad 100 osób. Nawet nieruchomości przynoszą stratę. A więc pilnie Nowackiemu potrzebne 30 milionów , na jakiś czas starczym potem się coś wymyśli. Kto chętny ? he he he he