Wystarczyło, że ogłosiłeś, że jedziesz na narty, a od razu biała świeczka na 0,20, choć chodziło dzisiaj już po 0,18.
Bomifani powinni wystąpić do zarządu, aby Ci ufundował jakieś 3 miesiące wakacji w miłych miejscach. Ty w zamian pisałbyś na forum Bankiera, co 2 tygodnie, że urlop przedłużasz. Skuteczność byłaby większa niż oświadczenia Grzybowskiego.
Akcje zaczęłyby rosnąć. Do czerwca tak do dwóch zeta. Wierzyciele rzuciliby się na akcje za długi. Sanwil sprzedałby swoje teraz objęte z 4-krotną przebitką.
Bomi zostałoby uratowane i Sanwil zostałby uratowany.