Każdy tutaj chce złapać dołek z możliwie największym kapitałem. Pytanie - na jakim poziomie zaczynać zakupy? :)
Widać, że nie da się kupić coś na poważnie, chyba że masz codziennie po 6 godzin przez 2 tygodnie wolnego czasu i wciągać po kilka kg akcji - co jest, delikatnie mówiąc - absurdem. Obstawiacie coś? Bo to, że te akcje będą kilku(nasto) krotnie droższe to jest oczywista oczywistość. Pytanie do sknerów i starych wyjadaczy - kiedy zacząć kupować :)