"Propaganda popełniła poważny błąd". Miarka się przebrała, nawet wśród zwolenników Putina. "Dostaliśmy po głowie"
Negatywne nastroje, nawet wśród zwolenników Kremla, sięgają w Rosji zenitu. — [Ludzie] mają poczucie: mamy do tego prawo. Przecież zawsze głosowaliśmy na Putina, na Jedną Rosję, robiliśmy wszystko, czego chcieliście. A co z nami? Wspieraliśmy was, a dostaliśmy po głowie, rzuciliście nas — wyjaśnia politolog Abbas Galliamow.
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/tu-zle-tam-zle-nawet-wyborcy-putina-pekaja-dostalismy-po-glowie/nckbgrm?utm_source=wiadomosci.onet.pl_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=undefined&utm_v=2
Już drugi obywatel Rosji w ciągu dwóch miesięcy trafił do więzienia za nawoływanie do zabicia Putina.
W Rosji rośnie nienawiść do dyktatora.
Wojskowy Sąd Okręgowy I Okręgu Zachodniego skazał 58-letniego Andrieja Iwanowa, mieszkańca obwodu wołogodzkiego , na dwa lata kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za negatywny komentarz na temat prezydenta Rosji Władimira Putina . Według "mediazony" , rencista został uznany winnym „nawoływania do terroryzmu” (art. 205.2 ust. 2 Kodeksu karnego).
Według śledczych, 15 marca 2021 roku Iwanow napisał pod wpisem o Putinie na publicznej stronie: „Powiesić tego drania na Placu Czerwonym. I to publicznie. Za tego cara nie będzie życia. Sprzedał Amerykanom wszystko, co mógł, i zamknął wszystko, czego nie mógł. To najmądrzejszy polityk, że tak powiem”.
Iwanow został zatrzymany w swoim domu w grudniu 2025 roku, po czym złożył zeznania. Roman Ledenev, subskrybent strony publicznej, zgłosił emeryta. Powiedział śledczemu, że zobaczył komentarz, z którym się nie zgadza i uznał, że osoba, która go zamieściła, powinna zostać ukarana. Podobne zeznania złożyła Jekaterina Niepogodiewa, rzekomo inna subskrybentka strony publicznej.
Sam Iwanow powiedział, że poczuł się dotknięty wiadomością, że Putin nazwał rok 2020 najtrudniejszym od czasów II wojny światowej. Oskarżony zaznaczył, że wypowiedział to „pod wpływem emocji” – z powodu sytuacji gospodarczej kraju, uważając, że prezydent powinien zostać odsunięty od władzy. Emeryt w pełni przyznał się do winy i wyraził skruchę.
To już drugi Rosjanin w ciągu dwóch miesięcy skazany na więzienie za nawoływanie do powieszenia Putina. 4 lutego sąd skazał petersburskiego onkologa Jegora Woszczinina na 5,5 roku więzienia za podobny zarzut, wynikający z czterech komentarzy, które zamieścił na Telegramie.
Wśród Rosjan głosujących na Putina zaobserwowano gwałtowny wzrost irytacji.
Z powodu blokad, podatków i cen.
W Rosji, w obliczu blokad internetu, rosnących podatków i cen w sklepach, gwałtownie wzrosła liczba obywateli odczuwających stres, irytację i lęk. Według sondażu Centrum Lewady , w marcu 24% Rosjan doświadczyło negatywnych emocji, w porównaniu z 18% w listopadzie ubiegłego roku.
Tymczasem osoby najbardziej lojalne wobec władzy częściej zgłaszały irytację. I tak 29% kobiet ankietowanych w listopadzie, 31% Rosjan powyżej 55. roku życia i 40% tych, którym ledwo wystarcza pieniędzy na jedzenie, zgłosiło negatywne emocje. Wśród osób otwarcie popierających Władimira Putina 15% zgłosiło napięcie i irytację.
Jednocześnie wzrósł odsetek osób, które uważają, że kraj zmierza w złym kierunku: z 21% w listopadzie ubiegłego roku do 26% w marcu bieżącego roku. W tym kontekście WCIOM odnotował spadek poparcia dla Putina, które spadło o 4,3 punktu procentowego od początku roku, do 70,1%. Jest to najniższy wynik od początku wojny. Spadł również wskaźnik poparcia dla Jednej Rosji, z 33,8% w połowie stycznia do 29,3%. Niezadowolenie wśród lojalnych wobec rządu Rosjan rzeczywiście wzrosło, jak przyznało źródło w Jednej Rosji w rozmowie z Wierstką. „Byli elektorat trzonowy jest dziś nieco niepewny. Jest problem” – zauważyło źródło w biurze partyjnym w Centralnym Okręgu Federalnym. Wyraził jednak nadzieję, że „niezadowolona publiczność rozpłynie się” bliżej wrześniowych wyborów do Dumy Państwowej.
Jak twierdzi Abbas Galliamov, były autor przemówień Putina i politolog, wyłączenia internetu stały się „ciosem ostatecznym” dla Rosjan lojalnych wobec rządu. „Jest źle tu, źle tam – a teraz internet jest wyłączony. To dotyka wszystkich. <…> To naruszenie prywatności” – wyjaśnił politolog. Co więcej, według niego, elektorat Putina stał się mniej bojaźliwy wobec rządu. „Uważają, że mamy wszelkie prawa. Zawsze głosowaliśmy na Putina, na Jedną Rosję i robiliśmy wszystko, czego chcieliście. A co z nami? Wspieraliśmy was, a teraz to dostajemy; oszukaliście nas. To jak zerwanie umowy społecznej” – podkreślił politolog.
Politolog Aleksandr Kjniew zgadza się, że negatywne nastroje gwałtownie rosną z powodu pogarszającej się sytuacji gospodarczej i rosnących cen. Zauważa, że w ciągu ostatniego roku nieustannie pojawiały się twierdzenia, że wojna na Ukrainie wkrótce się zakończy, a sankcje zostaną zniesione. „Propaganda popełniła ogromny błąd – społeczeństwo, które już w pewnym stopniu się przystosowało, nagle otworzyło się na nowe nadzieje, rana, która prawie się zagoiła. Te oczekiwania zostały podsycone, a potem – bum! – nagle zgasły. Nazwałem to „torturą nadzieją” – zauważył Kjniew.
Ten rok może być rokiem rekordowym.
Rosyjscy urzędnicy są więzieni niemal codziennie.
W 2026 roku rosyjskie organy ścigania znacznie zintensyfikowały ściganie karne wysoko postawionych urzędników: w ciągu pierwszych trzech miesięcy śledztwem objęto co najmniej 72 urzędników federalnych i regionalnych, co oznacza około sześć aresztowań tygodniowo.
Dane te cytuje Nowaja G.Ewropa , która obliczyła liczbę spraw przeciwko menedżerom, parlamentarzystom, burmistrzom i wiceburmistrzom. Co więcej, w 2025 roku łączna liczba spraw karnych przeciwko wysokim rangą urzędnikom wzrosła o prawie 30% w porównaniu z rokiem poprzednim, a sądząc po trendzie, bieżący rok zapowiada się równie owocnie, a być może nawet bardziej, zauważa gazeta.
Wśród 72 oskarżonych zatrzymanych w 2026 roku było pięciu urzędników federalnych, 23 szefów regionalnych wydziałów agencji federalnych (takich jak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych) oraz 43 kierowników szczebla regionalnego. Dwudziestu sześciu z nich zajmowało najwyższe stanowiska – co najmniej wiceminister regionalny. Dla porównania, w całym 2025 roku takich zatrzymań było 80, co oznacza średnio jeden przypadek co cztery do pięciu dni.