Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: Kruszy się rosja.

Zgłoś do moderatora
Kanibalizm techniczny i „martwe punkty”: przyczyny katastrof lotniczych na Krymie.
https://from-ua.org/upload/articles/2026/04/03/mainlarge/1775229959_an26-ros.webp
Katastrofa kolejnego rosyjskiego samolotu transportowego An-26 na okupowanym Krymie była naturalną konsekwencją systematycznego niszczenia wrogiej obrony powietrznej i drastycznego pogorszenia stanu floty lotniczej. Podczas gdy rosyjskie radary wypalają się po ukraińskich atakach, niebo nad półwyspem zamienia się w „szarą strefę”, gdzie okupanci rozbijają się o ziemię z powodu własnej ślepoty i kaprysów pogody.
Ekspert wojskowy Władysław Sielezniow oświadczył w radiu , że tym razem wersja „obrony własnej” jest mało prawdopodobna – o godzinie szóstej wieczorem niemal niemożliwe jest pomylenie ogromnego samolotu An-26 z małym dronem.
Najprawdopodobniej samolotowi zepsuł się stary silnik, który zdążył się zużyć, albo piloci po prostu nie wzięli pod uwagę warunków atmosferycznych, pozostając bez wsparcia nawigacyjnego. Główną korzyścią dla Ukrainy jest to, że po zniszczeniu stacji radarowych wróg został skutecznie oślepiony. „Nie widzi on ruchu ukraińskich dronów i rakiet, z którego w pełni korzystają nasze Siły Obronne” – podkreślił pułkownik rezerwy.
Równolegle z „ślepotą” lotnictwa, Rosja gwałtownie traci zdolność finansowania wojny z powodu delikatnych ataków na infrastrukturę naftową. Sielezniow stwierdza: agresor stracił już około 45% swoich możliwości eksportu „czarnego złota”. Ataki na terminale w Ust-Łudze, Primorsku i Noworosyjsku pozbawiają Kreml wsparcia finansowego, pozbawiając budżet OSO tradycyjnego wsparcia walutowego.
Systematyczna praca Sił Obronnych stworzyła wrogowi nieznośne warunki: strach latać, nie ma czym handlować, a bronić się nie da. Każdy uszkodzony radar czy spalony terminal przybliża moment, w którym rosyjska machina wojenna ostatecznie utknie z powodu braku części zamiennych i pieniędzy.
Okupanci Krymu nie czują się już panami, stali się celem ataków, którzy nie wiedzą, skąd nastąpi kolejny atak.
Pragniemy dodać, że dzisiejsza katastrofa myśliwca Su-30 podczas lotu szkoleniowego na okupowanym Krymie wpisuje się w wnioski ekspertów . Jednocześnie oficjalne źródła rosyjskie nie podają przyczyn wypadku ani ewentualnych szczegółów zdarzenia.

„To naprawdę imponujące”: ekspert potwierdza obecność ukraińskiego wojska w Libii
Wcześniej pojawiały się doniesienia o uszkodzeniach statków rosyjskiej „floty cieni” u wybrzeży Grecji, a nawet Senegalu.
Doniesienia zachodnich mediów o rzekomym rozmieszczeniu ukraińskiego kontyngentu wojskowego w Libii w celu zwalczania rosyjskiej floty cieni wydają się bardzo prawdopodobne. Poinformował o tym ekspert wojskowy i były pracownik SBU Iwan Stupak w komentarzu dla UNIAN. Jego zdaniem prawdziwość tych informacji można ocenić na „95-97%.
„Oczywiście, są pewne szczegóły. Nie wiemy, na ile są dokładne. Czy odbywają się tam szkolenia na pełną skalę, czy tylko częściowe, ale jestem przekonany, że to rzeczywiście prawda” – uważa Stupak. 
Swoje zdanie uzasadnia faktem, że Rosja traci okręty swojej „floty cieni” nie tylko na Morzu Czarnym.

„To znaczy, Morze Czarne to rzeczywiście takie jezioro i tam Ukraina może naprawdę pokazać swój pełen potencjał, ale okręty floty cieni zrobiły wrażenie nie tylko na Morzu Czarnym, ale także na Morzu Śródziemnym u wybrzeży Grecji. I byłem też pod ogromnym wrażeniem tego przypadku – to Senegal (Ocean Atlantycki), zachodnie wybrzeże Senegalu. To naprawdę robi wrażenie. Dlatego jestem przekonany, że gdzieś tam, nie wiem, może Libia, może jakiś inny kraj, ale mają na swoim terytorium naszych specjalistów, którzy pracują i patrolują rosyjską flotę cieni, zmuszając ją do ponoszenia strat” – podkreślił Stupak. 
Co daje pokonanie statków „floty cienia”?
Jak zauważył ekspert wojskowy, logika leży w przekonaniu, że istnieje wiele okrętów „floty cieni”. Mówiąc konkretnie, mówimy o „tysiącach” okrętów i nie da się ich wszystkich zniszczyć. 
Zauważa jednak, że właściciele statków „floty cieni” zarabiają na transporcie rosyjskiej ropy. 
Według niego, przed wybuchem działań wojennych między Izraelem a USA przeciwko Iranowi, koszt transportu partii rosyjskiej ropy, na przykład z Ust-Ługi do Indii, wynosił 8 milionów dolarów. I widać wyraźnie, że właściciel kilkudziesięciu tankowców zarabia na tym niezłe pieniądze.
„Na przykład, jesteś Ukrainą. Jak możesz mnie przekonać, żebym tego nie robił? Nie obchodzi mnie, że tam toczy się wojna. Ja mam pieniądze. Chcę zarabiać w Rosji, oni mają towary, ja mam możliwości. Zaczynacie niszczyć moją flotę. Wczoraj miałem 50 statków, dziś 49, a jutro – 48. Uszkodziliście je. Oczywiście, statek nie zatonął, ale jest tak stary, że wymaga gruntownego, szeroko zakrojonego remontu. Jestem łajdakiem, nie chcę wydawać pieniędzy. Po co mi one? Ale tracę pieniądze. Będę musiał albo kupić nowy tankowiec za 50-60 milionów euro, albo kupić średniej klasy za 25-30 milionów euro. Tak czy inaczej, tracę pieniądze. I tu zaczynam rozumieć sygnał, który mi dajesz: przestanę ponosić straty, jeśli przestanę transportować rosyjską ropę” – zauważył ekspert. 
Jako przykład podał decyzję tureckiej firmy Besiktas Shipping, do której należy uszkodzony tankowiec u wybrzeży Senegalu, o zawieszeniu transportu związanego z Rosją. 
„Wyszła z oświadczeniem i powiedziała: »Nie będziemy już transportować rosyjskiej ropy«. Czyli odczytali ten sygnał prawidłowo. Logika jest taka sama. Zmusić właścicieli do odmowy transportu rosyjskiej ropy” – podkreślił Stupak.

200 ukraińskich żołnierzy zostało wysłanych do zachodniej Libii: RFI ujawnia szczegóły
Jest tam około 200 ukraińskich oficerów. Stacjonują w trzech lokalizacjach i już rozpoczęli niszczenie rosyjskiej floty cieni.
https://images.unian.net/photos/2026_04/1775223581-9088.jpg?r=958687
Obecność ukraińskich wojsk została odkryta w zachodniej Libii , gdzie toczy się tajna konfrontacja między Ukrainą i Rosją.
Potwierdza to śledztwo RFI . Zauważono, że 4 marca Rosja oskarżyła ukraiński i brytyjski wywiad o atak na swój tankowiec „Arctic Metagas” u wybrzeży Libii. Statek ten, płynący do Egiptu, jest częścią rosyjskiej floty szpiegowskiej.

Gdy eksperci wojskowi przeanalizowali dane z miejsca ataku na Arctic Metagas, wszystko wskazywało na to, że został on zaatakowany przez drona morskiego.
Powołując się na źródła, publikacja poinformowała, że ​​statek Arctic Metagas został zaatakowany przez ukraińskiego autonomicznego drona marynarki wojennej ziemia-ziemia Magura V5. Dron, wystrzelony z bazy Mellitah, gdzie stacjonuje ukraiński personel wojskowy, uderzył w maszynownię, która szybko wypełniła się wodą, unieruchamiając statek.
W ten sposób RFI potwierdziło, że ukraińscy żołnierze są aktywnie obecni w zachodniej części Libii.
Ponad 200 ukraińskich oficerów i ekspertów
Według dwóch dobrze poinformowanych źródeł libijskich, ponad 200 oficerów i ekspertów armii ukraińskiej zostało rozmieszczonych w Libii na mocy porozumienia z rządem w Trypolisie, na czele którego stoi Abdelhamid Dbeyba. Ukraińscy żołnierze stacjonują w trzech lokalizacjach.
Po pierwsze, według źródeł, ich bazą jest Akademia Sił Powietrznych w Misracie. W tym dużym ośrodku stacjonują również tureckie, włoskie i amerykańskie siły z Africa Command. Mieści się tam również brytyjskie centrum wywiadowcze.
Według źródeł, ukraińska armia ma drugą, w pełni wyposażoną bazę do wystrzeliwania dronów powietrznych i morskich w mieście Zawija, około 50 km na północ od stolicy, bardzo blisko jednego z największych kompleksów naftowych Libii – Mellitah.
Obiekty specjalistyczne
Ukraińscy eksperci zajmują terytorium przyznane im przez rząd Trypolisu, które ma bezpośredni dostęp do morza. Publikacja odnotowała, że ​​jesienią 2025 roku prowadzono tam prace mające na celu wzmocnienie obiektu oraz wyposażenie go w pasy startowe i anteny.
Trzeci obiekt, jak podają źródła, służy do spotkań koordynacyjnych między siłami ukraińskimi a armią libijską. Znajduje się on w kwaterze głównej 111. Brygady Armii, przy drodze do lotniska w Trypolisie.
Obecność w zamian za szkolenie i przyszłe dostawy broni
Źródła podały również, że na oficjalną prośbę ukraińskiego attaché wojskowego w Algierii, generała Andrija Bajuka, Trypolis podpisał w październiku 2025 roku umowę z ukraińskim doradcą wojskowym o rozmieszczeniu sił w Libii. W zamian Trypolis otrzymuje szkolenia od libijskiego wojska, w tym z zakresu obsługi dronów. W dłuższej perspektywie umowa przewiduje dostawy broni i ukraińskie inwestycje w libijski sektor naftowy.
Jakie inne operacje przeprowadzono u wybrzeży Libii?
W publikacji zauważono, że incydent z 4 marca nie był jedynym, który miał miejsce na morzu u wybrzeży Libii. 19 grudnia 2025 roku tankowiec należący do rosyjskiej floty cieni został zaatakowany przez siły ukraińskie na neutralnych wodach Morza Śródziemnego.
Według doniesień, zaatakował go dron wystrzelony z Misraty. Atak ten był bezprecedensowy w regionie Morza Śródziemnego.

no to macie przechlapane kacapy , Bałtyk już martwy po atakach , flota cieni stoi w zatoce fińskiej , Morze Czarne a teraz jeszcze dochodzi Morze Śródziemne.