Mimo ofensywy rosyjskiej, ukraińska armia odnosi sukcesy w obwodach donieckim i charkowskim - ISW
W obwodzie donieckim wróg kontynuuje szturm, aby całkowicie opanować region.
Armia rosyjska kontynuuje ofensywę na kilku kierunkach jednocześnie, mianowicie w obwodzie sumskim i na wschodzie Ukrainy, ale nie poczyniła znaczących postępów. Z kolei wojskom ukraińskim udało się posunąć naprzód w obwodzie charkowskim. Informnje o tym Instytut Badań nad Wojną.
Analitycy twierdzą, że większość ataków wroga kończy się porażką.
W szczególności w dniach 3-4 kwietnia okupanci kontynuowali działania ofensywne na północy obwodu sumskiego, mianowicie w okolicy miejscowości Grabovské na południowy wschód od Sum, lecz nie odnotowano żadnych postępów.
Jednocześnie, w kierunku Charkowa, Rosjanie próbowali odepchnąć armię ukraińską od granicy i zbliżyć się do Charkowa. Eksperci twierdzili, że walki trwały nadal w okolicach Wowczańska, Lipców i innych miejscowości.
Z kolei ukraińscy obrońcy odnieśli sukces, posuwając się w południowo-zachodniej części Wowczańska. Na kierunku Kupiańskim wojska ukraińskie również zdołały poprawić swoje pozycje, co potwierdzają dane geolokalizacyjne, pokazujące postępy w północnej części Kupiańska na tle aktywnych ataków rosyjskich okupantów w tym rejonie.
W obwodzie donieckim wróg kontynuuje szturm, aby całkowicie opanować region. Walki trwały również na kierunkach Słowiańsk, Kostyantyniwka i Pokrowski, lecz nie przyniosły rezultatu. Ponadto, podjęto próby infiltracji jednostek rosyjskich w okolicach Kostyantyniwki, które również nie przyniosły rezultatu.
Ukraińscy obrońcy posuwali się naprzód także w rejonie Oleksandriwki, natomiast ataki wroga w okolicach Pokrowska, Dobropolej i Nowopawlówki nie powiodły się.
Na południu, a mianowicie w obwodzie zaporoskim, armia rosyjska kontynuowała ataki w okolicach Hulajpola i Oriechowa, lecz również nie osiągała postępów.
Jednocześnie ukraińskie wojsko rozszerza tzw. „strefę okrężną”, kontrolując ruchy przeciwnika w odległości do 20-30 km od linii frontu. W obwodzie chersońskim armia rosyjska również prowadziła działania ofensywne, które nie zmieniły sytuacji na froncie.
Sytuacja na polu bitwy – najnowsze wiadomości
Jak donosiła agencja UNI-AN, rosjanie ogłosili wcześniej zdobycie osady w Zaporożu. Chodzi o wieś Bojkowe. Ukraińskie wojsko podkreśliło jednak, że informacja ta jest nieprawdziwa.
„Wróg nadal prowadzi ataki informacyjne, próbując siać panikę i dezorientować społeczeństwo” – czytamy w oświadczeniu 33. samodzielnego pułku szturmowego Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Ukrainy.
Jednocześnie „The Telegraph” analizuje, że Ukraina znajduje się obecnie w najlepszej sytuacji od prawie roku, ponieważ ofensywa rosyjska „utknęła w martwym punkcie”. Według brytyjskiego wywiadu, ukraińska obrona jest w najbezpieczniejszym stanie od dłuższego czasu, pomimo ofensywy rosyjskiej.
„Otrzymałem ocenę od MI6. Sytuacja na froncie jest obecnie najlepsza dla Ukrainy od 10 miesięcy” – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas briefingu.
„Veles” nie będzie już pisał: znany dziennikarz został wysłany przez lekarzy z frontu na „koncert w Kobzonie”
https://from-ua.org/upload/articles/2026/04/05/mainlarge/1775378540_okkupant-v-zet.webpPole informacyjne okupanta straciło kolejnego rzecznika kłamstw, który zamienił klawiaturę na karabin maszynowy i, jak można było się spodziewać, dostał kulę.
Z-patrioci piszą o likwidacji Mykoły Szarapowa, lepiej znanego pod pseudonimem „Weles”. Okupant, w stopniu podporucznika, łączył służbę w agresywnej armii rosyjskiej z prowadzeniem popularnego portalu propagandowego „Weles pisze cicho”, gdzie delektował się codziennością najeźdźców na kierunku pokrowskim i aktywnie wymuszał pieniądze od naiwnych Rosjan.
Kariera „korespondenta wojennego” nagle się zakończyła – 4 kwietnia na jego kanale pojawiły się pełne paniki doniesienia o obrażeniach dowódcy i apele o wiarę w umiejętności lekarzy wojskowych. Cud się jednak nie zdarzył: ewakuacja jedynie na krótko odwlekła nieuchronny koniec i wkrótce Szarapow oficjalnie dołączył do „dwusetki”.
Okoliczności śmierci propagandzisty owiane są mgłą wojny, typową dla strony rosyjskiej, która stara się ukryć skalę swoich porażek. „Z-kanały” lakonicznie donoszą, że „Weles” został śmiertelnie ranny, gdy „wyruszył na kolejną misję”, nie precyzując, czy był to atak drona, czy celny strzał ukraińskiego snajpera.
Jedno jest pewne: kierownictwo Pokrowskiego nadal metodycznie niszczy zarówno zwykłych bojowników, jak i tych, którzy próbują gloryfikować ich zbrodnie na Telegramie. Śmierć Szarapowa była kolejnym potwierdzeniem, że dla medialnych postaci armii okupacyjnej bycie na linii frontu to bilet w jedną stronę, niezależnie od liczby subskrybentów.
„Przyjaciele, krewni. Bez paniki. Nasz dowódca Velez jest ranny, nie ma jeszcze żadnych szczegółów na temat jego stanu zdrowia, nie wierzcie doniesieniom, że wszystko stracone. Został ewakuowany. Zaufajmy naszym wojskowym lekarzom” – ten wpis na jego kanale stał się przedostatnim, po którym administratorzy zostali zmuszeni do przyznania się do śmierci swojego inspiratora.
Teraz „Veles” będzie pisał „po cichu” wyłącznie z piekła, a jego widzowie będą mogli zbierać środki tylko na wieńce, a nie na kamery termowizyjne.