Polska wódka na wzmocnienie
27.08.2013
Tym, czym dla wina Francja, tym dla wódki Polska. Tak komplementuje nas nowy właściciel CEDC, Roustam Tariko. Kokieteria czy nie, wygląda na to, że rosyjski biznesmen chce w Polsce zapuścić biznesowe korzenie. A przy okazji promować w świecie naszą sztukę gorzelniczą ‘
Na początek miało być kameralnie. Kolacja odbyła się w Łazienkach, w Starej Pomarańczarni. Gości około stu. A wśród nich m.in. Jerzy Starak, Zygmunt Solorz i podobno Ryszard Krauze, którego jednak trudno było wypatrzeć. Wieczór umilał sprowadzony z Moskwy śpiewak operowy. Prawdziwy gest gospodarz pokazał jednak dopiero wieczorem. Na zabawę w szerszym gronie, dla kilkuset gości, wynajął gmach Politechniki Warszawskiej. Impreza trwała do rana, a w tej części wieczoru gościom przygrywali muzycy: Perfect, Kayah i Kombi.
Biznesmen dandys Roustam Tariko, bo on za tym wszystkim stał, organizując imprezę z tak szerokim gestem, nie tylko miał zamiar pokazać, jak należy się bawić. Nowy właściciel CEDC przede wszystkim chciał zrobić nowe otwarcie. Zatrzeć nieprzyjemne wrażenie po przejęciu chylącej się ku upadkowi spółki, które pozbawiło akcji dotychczasowych udziałowców. Zaprosił nie tylko ludzi ze światka biznesowego, ale przede wszystkim pracowników własnej firmy. Tym samym dał do zrozumienia, że zależy mu na nich i przedsiębiorstwie, w którym pracują. Chciał trochę ich oczarować i pokazać własny styl. Zadziałało.
JEŚLI TARIKO CHCE ZATRZEĆ NIEMIŁE WRAŻENIE PO ANULOWANIU AKCJI BĘDĄCYCH W POSIADANIU AKCJONARIUSZY NA GPW, TO NIECH WYPŁACI IM GODZIWĄ REKOMPENSATĘ>