Od poczatku zatem bo mam taka straszna gonitwe mysli boje sie ze cos mi ucieknie wiec pisze ze dostalem list od samego pana jasniepana prezesa pisze do mnie osobiscie rozplakalem sie bo tak jakbysmy byli para starych przyjaciol pytal co u cioci basi ja ze dobrze ze juz wrocila z sanatorium troche ja jeszcze boli noga ale jej przejdzie bo pije lekarstwa i pozniej ze z brasterem jest bardzo dobrze ze firma jest na tysiacach rynkow i ze nieprawda jest co pisze arek i ten drugi red nie ten dobry red co lubi sliakcze tylko ten drugi co sie ciagle nabika i ze nieprawda jest ze prezes to zwykly cinkciarz w bialych skatpetach czencz many czencz many tylko to jest wyrafinowany inwestor gieldowy i ze beda wzrosty bo braster ma rozne technologie i nawet ma artyfiszal intelydzens ze niby jakby maszyna zgaduje jak rosyjska ruletka tylko zabawniejsze i ze sa indie sa chiny japonie rozne i inne hiszpanie gwatemale i rozne prezne rynki i ze orezesa komorka jest taka goraca ze smazy na niej jajca no kurze jajca nie ze niby nie kurze i telepatycznie podpisuje umowy i ze bedzie dobrze i wzrosty beda i ja to wszystko kupuje i jak tylko odwiesza to ja kupie wiecej i wiecej bo juz ekrotce drinki kolorowe wiecie tskie na bogato i niech zazdrosza