Jak widzę drobni się troche niecierpliwią, spadziowi wieszczą koniec a cwani próbują zaniżyć kurs by kupić taniej. Wystarczy spojrzenie na wykres z ostatniego tyg by się uśmiechnąć i spokojnie zająć się innymi rzeczami. Dlatego że ten wykres to technicznie bajka.. Po fali dużych wzrostów na bardzo solidnym obrocie mamy trzeci dzień "spadków" na bardzo niskim obrocie.... wiadomo co to znaczy, rynek wyczekuje informacji a chętnych do sprzedaży coraz mniej... wskaźniki się ładnie wychładzają i lada chwila mozna się spodziewać kolejnego skoku do góry... Ma ktoś inne zdanie? Poczytam chętnie jeśli napisze to z jakimś uzasadnieniem.