czuje sie zle dzisiaj moze nie zle ale przybity jestem...piszecie o rodzinach ze kchacie zony...i tak w zasadzie to Wam zazdroszcze- ja stracilem wszystko przez gielde( cale zycie sie tak popier... ze szok cudem sie pozbieralem a nie jestem slaba jednostka) zazdroszcze Wam i oddalbym cala kase w zamian za KOCHAJACA rodzine dlatego to jest SUKCES ja dalej ryzykuje bo chce zabic czas i odwrocic uwage od tego co wazne w zyciu i po to zeby sam pokazac ze mimo wszystko sam jeszcze jestem cos wart... tyle lat tu siedzimy zycie jest dziwne ale moze dlatego interesujace...