Z całą pewnością jednak twierdzę, że jeżeli rodzina odwróciła się z powodu niepowodzeń giełdowych nie warta była żeby ją mieć. Chyba, że inwestowałeś bez opamiętania, szaleńczo, to wtedy też twoja wina. (jak kolega wyżej napisał, grać tylko pieniędzmi które można stracić)
Ja np. na ile potrafiłem wyciągnąłem jednego kolesia z giełdy prawie na zero. On nie opamiętał sie, zainwestował i na Polimexie stracił bezpowrotnie 110 000 zł . A w ramach wdzięczności odwrócił sie ode mnie.
Strata zdrowia jest prawdziwym powodem do zmartwień.
Nie wiem w jakich kwotach się obracacie na giełdzie i jakie straty lub zyski zrealizowaliście (to pytanie do wszystkich).
Jeżeli chodzi o mnie giełda nie spełniła moich oczekiwań, jestem tu już tylko z nudów.
A na entku, zobaczymy...