Nie chcę czarno-wróżyć, ale akcje spółek gdzie "udzielał" się Falenta pewnie pojada ostro w dół.
Dziś jest odreagowanie wczorajszych mocnych spadków na ZWG, ale każdy rozsądnie myślący inwestor pewnie zdaje sobie sprawę z tego, że to układy Falenty pozwalały na dotychczasowe kontrakty i marże.
Falenta poszedł (nie wiedzieć dlaczego) mocno po bandzie. Nie wiem czy myślał, że chłopaki z którymi zadarł są aż tak słabi?
Tak czy inaczej myślę, że składy węgla mu pozamiatają, a rykoszetem tej całej afery będą mocne przeceny spółek w których coś znaczył.
Pamiętajmy jak łatwo udało się sfinansować przejęcia ZWG.
Nic nie bierze się z przypadku. Teraz może być reakcja odwrotna.
Przyglądam się spadkom ZWG od pewnego czasu (nie rozumiałem ich przyczyny) i cieszę się, że nie wszedłem parę dni temu, bo cena już była ciekawa.
Teraz jednak trzeba na nowo zastanowić się jaki kurs jest tu właściwy, bo zagrożenie jest niemałe.