Jeden żelazny forumowicz rozdziera od miesięcy [nawet chyba w dwóch ostatnich dniach] szaty nad brakiem popytu. Jeśli ma rację [a jest On o tym święcie przekonany] to może mi ktoś wyjaśni z tą niebagatelną ilością akcji sprzedaną choćby w ostatnim tygodniu?
Chociaż chyba znam odpowiedź tego pana: ZOSTAŁY PRZEMIELONE.
A poważnie- wygląda mi, że na opamiętanie nie trzeba było czekać nawet 3 sesji