Dnia 2021-02-01 o godz. 20:02 ~kabanos napisał(a): > "kupować, kupować, bo chcę kogoś innego ubrać" - to szczere i żałosne zarazem wołanie o litość, charakteryzuje potopionych, którzy spod lodu nadają takie komunikaty. > > Z drugiej strony jednak, cofając się do średniowiecza, dokonujemy zaskakującego odkrycia żródłosłowu kupować. > Otóż kupowanie to nic innego jak defekacja, jakże częsty motyw, pojawiający się na wątkach forum. Wnioski pozostawiam wam.
Raczej kupował ... Wygląda mi to na kryzys twórczy - to już kwartał mija, jak Dziedzic nie spłodził żadnego komunikatu o kolejnym mega kontrakcie, następnej lagunie na wyłączność czy choćby najprostszego listu do leszczy (znaczy się: akcjonariuszy mniejszościowych).
Jest rzecz jasna jeszcze inne wyjaśnienie niż nagły spadek kreatywności bajkopisarskiej prezesa Jacka. Takie, że jest już totalna bryndza i nie ma sensu już się wysilać. Są przesłanki, aby uznać taki scenariusz za całkiem realny - suma zapowiedzianych do realizacji zamówień na 2021r. to jakaś 1/4 tego, co było w ostatnich latach, mijają tygodnie a cisza w temacie objęcia nowej emisji akcji aż wyje, ptaszki na forum śpiewały że EEX utracił dostęp do jedynej mającej realne znaczenie laguny w Kozienicach, a największa laguna w Kazachstanie nie dość że zamarznięta na kość, to jeszcze przesypana śniegiem - tak że załoga EEX jedyne co może poławiać, to własne bąki w pustej hali w Astanie. Jakiś malkontent mógłby uznać, że to zwiastun nadchodzącego armageddonu w postaci bankowych pism stawiających kredyty w stan natychmiastowej wymagalności i wzywających do spłaty całości zadłużenia w terminie 30 dni ...
Ale ja jestem optymistą i do siebie takich czarnych myśli nie dopuszczam. Wiem, przyznaję, że ma w tym swój udział mechanizm obronny przed stresem - upadek Fluid-a pozostawił po sobie nieznośną pustkę i jedynym lekarstwem, wlewającym ukojenie w mą zbolałą duszę, było czytanie listów Jacka ... Dlatego bądźmy pełni nadziei i wiary - że karawana nie strzeli zbyt szybko kopytami, prezesowi wróci wena, a my, kundle obszczekujące przeperłę, będziemy chóralnie wyciągać wysokie C wyjąc w tak kolejnych listów Jacka. Pamiętajmy - nadzieja umiera jako ostatnia ...
To racja, przez tyle lat ubrali tyle ludzi, nawet nie sadziłem też że Fluid zostanie doprowadzony do upadku, myszowaty czy Ty wiesz może jak tam aktualnie wygląda sprawa sprzedali już ten majątek ktoś to przejął, otworzyli już nową spółkę Będę wdzięczny za info
Przyjąć Jasia na cieciowanie? Hmm ... znam lepsze sposoby na ogolenie siebie samego do gołej dupy. Można by było na ten przykład rozdać cały majątek ubogim - przynajmniej bym wyszedł na filantropa. A z Jasiem doglądającym mojego dobytku - jak nic na skończoną ofiarę losu.
Ostatnie wieści z Fluid-a są takie, że syndyk przekazał do sędziego komisarza operat szacunkowy baraka na Spółdzielczej. Czy poszedł siłą rozpędu, czy też został oprotestowany - tego już nie wiem. Tak czy tak, i prędzej czy później, oszacowanie w w operacie będzie podstawą do wyznaczenia ceny do licytacji. Za ile to pójdzie? Zależy jak syndyk chce to sprzedać. Na pewno linia suszenia i rozdrabniania biomasy powinna znaleźć nabywcę, urządzenia związane z kogenaracją też mogą kogoś zlisić. Barak - to barak, ale kilkaset tysi też da się chyba z tego uciągnąć. Cała reszta, w szczególności reaktory - to złom, którego demontaż i wywózka mogą kosztować więcej niż uzyska się za nie w punkcie skupu. Mój z palca robiony szacunek to ok, 2 melony za całość, sprzedaną na drobne. Jeżeli natomiast syndyk wpadnie na pomysł żeby sprzedać zorganizowaną część przedsiębiorstwa ... Zakrawa to to fiction bez sciencie, ale Jaś to walczak i być może własnie dziś do spółki z Rumcajsem nacinają kolejnego leszcza który wyłoży kasę na kupno prawie skończonego zakładu uwęglania biomasy i znaku towarowego Biowęgiel marki Fluid wycenionego (ostrożnie :-) na 17 mln zeta :-) Wtedy nawet 3-4 bańki mogą pojawić się na stole. Niemniej w obu scanariuszach jedynymi, którzy wg mnie mogą coś tam odzyskać, są obligatariusze którzy "zainwestowali" we Fluida w połowie 2015r. Cała reszta nie ma szans aby powąchać chociażby złotówkę.