Zastanawiam się nad zmianą funduszu emerytalnego i chciałbym od was kilku rad czy warto?
jestem członkiem ofe CU od 05.01.2004r fundusz pobiera prowizję 4% a jego stopa zwrotu za 36m to 54,98% natomiast zastanawiam się nad przejściem do ofe POLSAT albo ponieważ jego stopa
zwrotu to 61.36% ale opłata którą bym płacił to 7% prowizji czy warto ???
Zmieniać z pewnością warto. Choćby co dwa lata. Trzeba to jednak najpierw przemysleć.
Jeśli chodzi o stopę zwrotu... CU przegrywa z Polsatem, jednak to zrozumiałe, choćby z tego względu, że CU zarządza nieporównywalnie większymi aktywami w porównaniu z Polsatem. Małym kapitałem łatwiej jest zarządzać, stąd niewielkie prawdopodobieństwo, że sytuacja się pod tym względem zmieni się w przyszłości.
Jednak wybór OFE na podstawie danych historycznych jest niekoniecznie dobrym rozwiązaniem. To, że Polsat miał przez ostatnie trzy lata dobre wyniki, nie znaczy, że będzie tak przez następne trzy lata. Ty zmieniasz OFE dziś, więc interesuje Cię to, jak dany fundusz rokuje na przyszłość, bo na wynikach z przeszłości i tak już nic nie zyskasz.
Jeśli chodzi o prowizję... Twoja uwaga była słuszna. Wyższe opłaty mogą przecież "zjeść" wyższe zyski. 7% a 4% to spora różnica. Trzyprocentowa różnica w perspektywie lat to strata na alokacji składki plus strata zysków od tych kwot. W perspektywie niesie duże straty. Dlatego CU to jednak czołówka pod tym względem.
Wybierz OFE, który dobrze rokuje na najbliższe kilka lat (przynajmniej), który proponuje jak najniższą prowizję, i który ma średnią wielkość, bo nie ma trudności z zarządzaniem wielkim kapitałem (jak CU czy ING) a jednocześnie jest stabilny.
Pisz:
ofe@op.pl
Napiszę Ci jak łatwo obliczyć, który OFE jest lepszy biorąc pod uwagę jednocześnie zyski i prowizję.
Witam.
Macie rację. Przy zmianie funduszu najważniejsze to:
-pobierane opłaty za każdy przelew z ZUS -u( CU-4%, Allianz -4%)
- stopa zwrotu
- oraz wartość jednostki uczestnictwa danego funduszu.
Podstawa zarabiania na ofe sa mechanizmy giełdowe, czyli drogo sprzedać a tanio kupić. Jeżeli ktoś sprzedaje "drogi" CU po 29,68 i kupuje Allianz po 27,43 to przy uzbieranym kapitale 10 000 zł, to w CU ma 336,92 jednostek uczestnictwa a w Allianz 364,56 j.u. (róznica 27,64 jednostek) które zyskują na wartości.
To jednostki zarabiają a nie pieniadze!
Osobiście polecam Allianz który ostatnio pnie się po "drabince rankingów".
Jako jedyny ofe nie został ukarany przez komisje nadzoru finansów za ryzykowne lokowanie na giełdzie pieniędzy swoich klientów.
Dla zainteresowanych Allianz kontakt (kujawsko-pomorskie)
503106011
monicu2@op.pl
Uważam ' ' moniko '' twoją wypowiedź za maanipulację. Dlaczego? Bo czy ten sam klient w cu będzie miał w 350 jednostek , czy w allianz 400 nie ma najmniejszego znaczenia. Klient na rachunku będzie miał dokładnie tyle samo środków.
Jego emerytura będzie wypłacana w złotówkach, a nie w jednostkach. Tak więc mamy zgromadzić jak największy kapitał, a nie ilość jednostek.
Twój sposób myślenia będzie właściwy tylko i wyłącznie jeżeli zagwarantujesz, że allianz będzie w PRZYSZŁOŚCI zarabiał więcej niż cu. Ale wtedy znowu klient będzie kupował droższe jednostki w allianz....
Pozdrawiam
"Podstawa zarabiania na ofe sa mechanizmy giełdowe, czyli drogo sprzedać a tanio kupić. Jeżeli ktoś sprzedaje "drogi" CU po 29,68 i kupuje Allianz po 27,43 to przy uzbieranym kapitale 10 000 zł, to w CU ma 336,92 jednostek uczestnictwa a w Allianz 364,56 j.u. (róznica 27,64 jednostek) które zyskują na wartości. "
"drogość" nie ma znaczenia. DROGO sprzedać a TANIO kupić oznacza ni mniej ni więcej kupić jednostkę której ZMIANA wartości będzie znaczna. NIE MA więc znaczenia niska cena zakupu jeśli cena sprzedaży będzie niska, ani wysoka cena zakupu jeśli cena sprzedaży będzie wysoka.
łatwo samemu policzyc http://www.multiofe.pl/faq.emerytalny.niewierz.shtml
Za takie bzdury powinni odbierać licencje.Przecież ta większa ilość jednostek na rachunku OFE Allianz jest warta również 10000 zl.Stary numer niedouczonych akwizytorów.
Brachu,,,pomysl masz 150 jednostek np. w CU i 200 jednostek w AXA . teraz wartosc kazdej jednostki wzrasta o 1zl to ile bedziesz mial z 150 jedn a ile z 200 jedn .... to banalna matematyka a nie stary numer!!! zapytaj gimnajaliste o takie rownanie!!!
uwielbiam profesjonalizm!!!
zgadzam się z tobą kolego z AXY!!!
powiem więcej! to zainwestujmy w allianz albo pocztylion!!!
będziemy mieć jeszcze więcej jednostek!!!
;D
kretynów nie brakuje na tym świecie...
pozdrawiam...
Dłoogi
Dziwię się jaki matematyczny analfabetyzm prezentują forumowicze z ksywkami, które niewiele mają wspólnego z profesjonalizmem. To czy zamieni się pewną ilość jednostek wartą określoną kwotę w jednym funduszu i tę kwotę zamieni się na większą ilość ale mniej wartych jednostek w innym funduszu nie ma całkowicie znaczenia dladla wyskosci przyszłej naszej emerytury (przy założeniu jednakowych kosztów obsługi rachunku) jeśli te fundusze będą przez cały czas miały taką samą procentową stopę zwrotu. Jeśli jednak w pierwszym funduszu przyrost wartosci jednostki wyniesie 1 z i tyle samo w drugim to znaczy tyle że drugi osiągnął % stopę zwrotu wyższą i rzeczywiście taka zamiana przyniesie nam korzyść w postaci wyzszych zsyków. Trzeba jednak pamiętać, żen niska wycena jednostki danego funduszu zupełnie nie gwarantuje tego że w kolejnych okresach rozliczeniowych w przyszłości, % stopa zwrotu będzie większa niż w funduszach o wyższej wycenie jednostek.
Wyważony komentarz. Brawo!
Dodam tylko, że jakoś wszyscy zapominają o kosztach za zarządzanie, a tutaj jest bardzo ciekawie.
Dla niezorientowanych podaję, że koszty te pobierane są co miesiąc w wysokości max. 0,045% miesięcznie od całych aktywów na rachunku klienta. Tak więc w każdym następnym roku prowizja ta będzie pobierana w coraz wyższej kwocie, bo nasze aktywa rosną. Koszty te są sukcesywnie obniżane w momencie kiedy aktywa wszystkich klientów w danym ofe przkroczą pewne progi, tj. 8 miliardów zł, następnie 20 miliardów, dalej 35 miliardów i tak dalej. Aktyw CU przekroczyły próg 35 miliardów zł, podczas gdy Polsaty około 1,5 miliarda zł.
Z symulacji wynika, że w 2015 roku koszty za zarządzanie w CU będą niższe o 1/3 w stosunku do większości OFE.
wejdź na stronę KNF-u i sprawdź ile razy polsat został ukarany za łamanie zasad inwestowania kapitału- twojego również.. dowiesz się dlaczego osiąga najlepsze stopy zwrotu.. ale łamanie tych zasad w przyszłości może zaowocować tym że twoje pieniądze poprostu przepadną.. oczywiście nie naprawde poniewrz OFE jest tak skonstruowane że nie ma możliwości " bankructwa " ale chyba warto się zastanowić..
pozdro
symulacja stanu konta, obliczone wg średniomiesięcznej stopy zwrotu z ostatnich 36miesięcy CU 1,355%, AIG 1,40%, Generali 1,381%
prowizja CU 4%, AIG 7%, Generali 7%
składka miesieczna 100zł, wejściowy stan konta 10 000
po roku
CU 12 854,84
AIG 12 875,29
Generali 12 849,98
po 2 latach
CU 16 367,38
AIG 16 435,70
Generali 16 370,46
z ostatniego komentarza wynika,że chyba lepiej jak zostanę, bo różnica jest niewielka,ale znowu nasuwa mi się ze przecież po kilku latach fundusz który pobiera prowizję 7% bedzie pobierał już tylko 4% wiec.....
W poprzedzających postach już zostało wszystko napisane.
Jedynie nie zgodzę się z tezą moniki, że kupując tanie jednostki robimy lepiej. O wysokości kapitału emerytalnego decyduje tylko i wyłącznie stopa zwrotu czyli zysk.
Wszystkie poprzednie wyliczenia i posty opierają sie na historycznych danych. Na zyskach, które już zostały zarobione.
Nikt nie zagwarantuje, że te same zyski się powtórzą w przyszłości.
Owszem, zgodzę się że duże fundusze mogą mieć coraz większe problemy z zarządzaniem swoimi aktywami. Mniejsze fundusze mogą elastyczniej i szybciej reagować na zmiany. Ale i tak o wszystkim decyduje giełda.
Zmiana funduszu może przynieść Ci zyski lub straty. Zyskasz wtedy jeżeli twój stary fundusz będzie miał mniejsza stopę zwrotu liczoną za dany okres niż nowy fundusz. Stracisz wtedy jeżeli nowy fundusz zarobi mniej niż to zrobił stary.
Nie sztuką jest wybrać fundusz, który był dobry w przeszłości, sztuka jest wybrać taki który będzie dobry w przyszłości.
zmienić zawsze warto, ustawodawca dał ci taką szansę raz na 2 lata, a stopy zwrotu są ważne ale nie najważniejsze. Ważne jest czy fundusz pracuje, ile zarabia , dla swoich kientów.
co trzy miesiące jest sesja transferowa, ale zmiana bez opłat jest mozliwa raz na dwa lata.
Teza że "zawsze" warto zmienić fundusz jest dość ryzykowna.
Większość osob tu piszących to agenci . Niektórzy są chyba jednak niedouczeni . Bo jeśli pisze ktoś , że prowizja zje zyski to albo nie wie co pisze albo robi to celowo , żeby Cie przekonać do swojego OFE . Teraz prosty przykład :: załóżmy , że na konto OFE wpływa miesiecznie 100 zł , czyli rocznie 1200 zł . Jeżeli firma A ma prowizje w wysokości 7 % a firma B ma 4 % to różnica jest 3 % . Czyli od 1200 zł rocznie płacisz wieksza skladke w firmie A o 36 zł . Ale jezeli wezmiemy jeszcze pod uwage stope zwrotu to np. jezeli firma A ma większą stope zwrotu o 4 % niż B to 4 % - 3 % daje 1 % na plusie . Czyli wniosek jest taki , że jezeli firma B ma mniejsza opłate ale i mniejsza stope zwrotu to i tak wiecej zarobisz w firmie A pomimo że ma wyzasza opłate ( w tym przypadku 12 zł masz wiecej niz w firmie B ) bo 4 % różnicy w stopie zwrotu - 3% różnicy w prowizji i tak daje firmie A 1 % na plus . A poza tym za kilka lat i tak wszystkie OFE będą miały opłate na jednym poziomie . Także nie daj się zwieść tym hieną i przemyśl to jeszcze raz sobie .
POZDRAWIAM
Wszytkie dane są historyczne co nie znaczy że nie należy brać ich pod uwagę. A o zysku z OFE decyduje przyszła stopa zwrotu. Fundusz zawsze można zmienić ale decyzja ta musi być zawsze przemyślan i poparta pewnymi dowodami jeżeli o takich możemy mówić. Ale należy pamiętać że jeżeli kupiliśmy jednostki funduszu A dwa lata temu i w obecnej chwili zdecydowaliśmy się na ich sprzedanie i kupienie jednostek uczestnictwa funduszu B ( jężli ich wartość jest przybliżona ) to przez kolejne powiedzmy dwa lata przy założeniu podobnej stopy zwrotu zarobimy więcej na tych które kupiliśmy jako pierwsze (funduszu A).
prosimy o informację jak przewidzieć przyszłą stope zwrotu!
dane historyczna nalezy brac pod uwage dokładnie tak jak przy funduszu inwestycyjnym. Nie są gwarantem na przyszłość- ale na ich podstawie z dużym prawdopodobienstwem można okreslić że zyski będą dobre lub słabe. Dokładnie jak z funduszem inwestycyjnym!
jeśli Pan nie bierze pod uwage danych historycznych to proszę nas oświecić, jakie dane Pan poleca.
z tego co nam wiadomo jutrzejsza gazeta się nie ukazała dzisiaj i przyszłyvh wyników nikt nie zna.
co do mitu na temat tanich jednostek ofe proszę samemu obliczyć
http://www.multiofe.pl/faq.emerytalny.niewierz.shtml
tak uwazam ze dane historyczne sa jednym z czynnikow pomagajacym w podejmowaniu decyzji ale nie jedynym......takze tez chetnie dowiem sie w jaki sposob moj imiennik raczy oszacowac przyblizone zyski danego OFE:)
Dopowiem tylko słowo co do opierania się na wynikach historycznych. Otóż wiele osób, które w pod koniec 2006 roku wybierało pierwszy fundusz lub zmieniało fundusz na inny opierając się na wynikach historycznych zdecydowało się wybrać NN bo historycznie był bardzo dobry.
Obecnie NN zajmuje jedne z ostatnich pozycji w rankingu zyskowności za bieżący rok.
Tak więc gdyby ci ludzie wybrali inaczej to może zarabiali by więcej.
Np. Allianz w rankingach długoterminowych radził sobie słabo lecz obecnie jest w czołówce i zarabia więcej niż np. NN, Dom czy Generali.
ponawiamy pytanie na jakiej podstawie można "przewidzieć" przyszłe zyski?
Twierdzicie uparcie że nie liczą się przeszłe a przyszłe zyski - ale nie wiadomo skąd brać informacje o tych przyszłych zyskach.
Fundusz emerytalny wybiera się jak fundusz inwestycyjny- prognozować przyszłe wyniki można tylko na podstawie wyników historycznych oraz analizy trendu tych wyników.
Wiadomo że fundusze mają wahania notować. Jednak wybierać OFE na podstawie wyników miesięcznych czy kwartalnych jest dość ryzykowne, biorąc pod uwagę że bezpłatna zmiana jest możliwa co dwa lata a nie co miesiąc....
Wspomniani "ludzie którzy na początku wybrali ing" gdyby na początku wybrali allianz to w tej chwili w ciągu ostatniego pół roku zarobili by więcej- ale od początku członkostwa mieliby duzo mniej. Cóż to za polityka- zarobić więcej w rok a w kolejnym stracić więcej niż się zyskało?
Jeśli chodzi o prognozowanie wyników OFE: notowania historyczne, jeśli są dobre, mogą świadczyć o czymkolwiek, np. OFE miał bardzo ryzykowną strategię inwestycyjną i udało się bo w ostatnich latach były piękne wzrosty, ale co będzie jak przyjdą spadki?
Lepiej prognozować można na podstawie polityki inwestycyjnej, niż na podstawie wyników od początku działalności, bo jeśli dziś wybieram OFE, to i tak nic nie zarobię na wynikach sprzed kilku lat.
Co do porównania z TFI: to bardzo adekwatne porównanie, ale w przypadku przedmówcy nieco za wąskie. Jeśli np. dany fundusz inwestycyjny (akcyjny) chwali się zyskiem 80% za ostatni rok, czy to coś oznacza? Jeśli pojawi się bessa to czy ktoś włoży tam swoje pieniądze?
A odnośnie "tanich" jednostek: ludzie! Zrozumiejmy w końcu, że to kompletnie bez znaczenia!!! Jeśli kupię dziś 100 jednostek po 10 zł albo 50 jednostek po 20 to po np. roku, przy danej stopie zwrotu, mam dokładnie tyle samo na koncie.
I jeszcze do przedmówcy, który pisał o NN i Allianz: piękny przykład, całkowicie się z Tobą zgadzam.
naturalnie, że przy ryborze nalezy brac pod uwage politykę inwestycyjną- ale to się mieści w analizie HISTORYCZNYCH wyników (za pomocą takiej analizy można określić ryzyko oraz wahania notowań).
Strategia inwestycyjna może się zmienić, tak jak i wyniki. Patrząc więc na strategię inwestycyjną i tak możemy brać pod uwagę tylko dane HISTORYCZNE.
Każda osoba ma indywidualną tolerancję ryzyka w odniesieniu do spodziewanych zysków. Jesli ktoś uważa, ze stac go na duże ryzyko i chce osiągnąć wyższe zyski, ale bierze pod uwagę możliwość straty- powinien inwestować w ryzykowne fundusze inwestycyjne o wysokich zyskach oraz wybrać OFE o wysokiej stopie ryzyka przy wysokich ryzykach. Osoba z podejściem umiarkowanym wybierze mniej ryzykowne TFI z niższymi zyskami oraz fundusz emerytalny z dobrymi wynikami i średnim ryzykiem. Ktoś, kto ceni przede wszystkim bezpieczeństwo, wybierze najbezpieczniejszy fundusz z zyskami powyżej minimum.
W przypadku OFE dobrze jest uzaleznić tolerancję ryzyka w zalezności od ilości lat do emerytury: im bliżej emerytury, tym niższe powinno być wybrane ryzyko.
Zdecydowanie nie nalezy każdego wrzucac do jednego worka i wszystkim doradzać tak samo. Jeśli ktoś, kto nie lubi wysokiego ryzyka posłucha rady, żeby wybrać fundusz który ostatnio ma bardzo dobre wyniki, ale jego rezultaty często ulegają wahaniom- będzie najpewniej bardzo niezadowolony z takiego wyboru.
Tym bardziej, ze inaczej niż przy funduszach inwestycyjnych, nie można w przypadku bessy zmieniać strategii inwestowania co pół roku.
nie tak wcale kompletnie bez znaczenia jest to czy kupujesz tanio czy kupujesz drogo... Szanowny kolego nie wiem z jakiej matematyki korzystasz pisząc takie wywody... Proponuje się matematyki finansowej nauczyć, pójść na studia, a dopiero potem udzielać się z mądrościami. W OFE są dwa ważne elementy. Koszt z tyułu opłaty manipulacyjnej i zysk który fundusz wypracuje. Pozdrawiam wszystkich.
Proszę o kontakt-pomogę-Jadwiga Nycz Przedstawiciel Finansowo-Ubezpieczeniowy ING Nationale-Nederlanden-usługi pośrednictwa finansowego w zakresie:
ubezpieczeń na życie, Otwartego Funduszu Emerytalnego(OFE ING-lider w rankingu "Rzeczpospolitej" z 12IV2007r.),Indywidualnych Kont Emerytalnych(IKE),funduszy Inwestycyjnych, produktów bankowych.
Z poważaniem, Jadwiga Nycz ING Nationale-Nederlanden
poczytaj sobie informacje na stronce www.ofe.legnica.pl
- im wiekszy fundusz ofe tym mniej ryzykuje
-im mniejszy tym bardziej (zyski wieksze ale ryzyko za duzo).
-ponadto im mniejszy tym koszta zarządzania wieksze (bo marketing kosztuje)
Bzdury.
Warto zmieniać - da się na tym zarobić - i nie mówie tu o agencie lecz o członku ofe.
Są konkretni ludzie, któzy tym się zajmują - np tu www.ofe.xt.pl
Problemem jest to że w danym okresie można reprezentowac jeden fundusz. Jest pomysł żeby pozbawic pracy reprezentantów ofe - wtedy kazdy będzie musiał sam zadbac o siebie i swoją emeryturę. Im szybciej się do tego przyzwyczaimy tym lepiej.
Sprawa jest oczywista - na pewno zmiana OFE jest OK jeżeli popatrzymy na najsłabsze fundusze i jeżeli jesteśmy w jednym z 5-7 najgorszych. Jeżeli jesteśmy w jednym z 5-7 najlepsyzch zmiana po prostu nie ma sensu... więcej info na http://zmiana-ofe.blog.com/
Co rozumiesz pod pojęciem 5-7 najlepszych? Mówisz o tych, które najbardziej ZASZALALY FORSA SWOICH KLIENTOW, bo przecież nie swoją, zwiększając maksymalnie zaangażowanie w akcje na szczycie hossy? Najlepszy z tych grajków Polsat stracił na pierwszej fali spadkowej najwięcej, a przecież to dopiero początek spadków, które potrwają jeszcze dwa-trzy lata. Lepiej popatrz w przyszłość i zobacz, które fundusze mają NAJMNIEJ AKCJI W PORTFELU, bo te najmniej stracą. Ja osobiście wybrałem Bankowy już rok temu, z uwagi na najmniejsząe zaangażowanie w akcje i konseratywne podejście do inwestowania i nad kolejną zmianą pomyślę za minimum dwa-trzy lata, bo co najmniej tyle potrwają jeszcze spadki. Pozdrowienia dla tych, którzy mnie słuchali rok temu, i dla reszty.
Wiem ze to z innej beczki ale mnie to nurtuje... a kompletenie sie na tym nie znam... czy skoro urodzilem sie w 1967 roku i w 1999 nie wybralem OFE to juz go nie moge wybrac? jestem skazany na zus?
nie jestes skazany na ZUS, juz prawdopodobnie zostales wybrany-wylosowany, a jesli nie- nie odkladaja Ci sie skladki na II filar( jesli nie przyszedl do Ciebie zaden list, zawiadomienie, mozesz miec z tym teraz spory problem,czesto tak jest ze ZUS przypadkowo zapomina o wysylaniu skladek albo ogolnie zapomnialo o wylosowaniu Ciebie).
Musisz wyslac zapytanie do ZUS-u w jakim funduszu jestes. Jesli chcesz, moge Ci w tym pomoc. jestem agentka do spraw II filaru;)
jakiekolwiek pytania: Moj e-mail: kitty341@wp.pl
Kasia:)
Jeśku, jesteś urodzony w przedziale, który dobrowolnie w 99 roku mógł wybraś fundusz. Jeśli tego nie zrobiłeś, to oczywiście Twoje składki lądują w zus-ie.
Nie masz nic do stracenia, podpisz jak najszybciej umowę z wybranym ofe. Może się uda a jak nie to nic Cię to nie kosztuje.
Zgodnie z ustawą osoba, która w 1999 roku nie pracowała a urodziła się przed 1969 powinna(jeśli chce) podpisać umowę z OFE w ciągu 6 miesięcy od chwili podpisania umowy o pracę.
Odpowiedź Kasi jest niewłaściwa. Zus losował tylko osoby, które urodziły się począwszy od 1969 roku.
Dnia 2008-05-25 o godz. 21:12 ~andrzej29096@wp.pl napisał(a):
> Jeśku, jesteś urodzony w przedziale, który dobrowolnie w 99
> roku mógł wybraś fundusz. Jeśli tego nie zrobiłeś, to
> oczywiście Twoje składki lądują w zus-ie.
Nie masz nic do
> stracenia, podpisz jak najszybciej umowę z wybranym ofe.
> Może się uda a jak nie to nic Cię to nie kosztuje.
Zgodnie
> z ustawą osoba, która w 1999 roku nie pracowała a urodziła
> się przed 1969 powinna(jeśli chce) podpisać umowę z OFE w
> ciągu 6 miesięcy od chwili podpisania umowy o pracę.
> Odpowiedź Kasi jest niewłaściwa. Zus losował tylko osoby,
> które urodziły się począwszy od 1969 roku.
Pozdrawiam
teraz juz wiem, dowiedzialam sie jednak ze od tego roku lub poprzedniego(jeszcze jutro sie dowiem dokladnie) prawdopodobnie osoby urodzone przed 69 nie moga juz sie zapisac do OFE, ale oczywiscie to nie jest pewne na 100%, dlatego jutro sprawdze i sie poprawie:)
kasia!
Witam, zmiana nic nie kosztuje po 2 latach , więc czemu nie zapisać się do firmy która ma lepsze wyniki ? Ja wszedłem sobie na www.zapisyofe.com.pl i wysłałem formularz zapisu do ING, dostałem pocztą umowę, podpisałem i wrzuciłem do skrzynki po drodze do pracy, zajęło mi to dosłownie kilka minut a jestem już w ING a nie jakimś tam Bankowym na który mnie w PKO naciągnęli a który w rankingach jest na samym końcu :)
A ja kiedyś zmieniłem ze ego/skarbiec na ING (i to był chyba dobry ruch)
A teraz zastanawiam się na jaki zmienić, bo ING to obecnie napakowany kolos ze zwrotnością tankowca z pełnymi ładowniami.
Może lepszy byłby na następne parę lat mniejszy OFE, za to dobrze zarządzany i mogący lepiej reagować na zmiany koniunktury.
Tylko który to?
nie patrz tylko na stopę zwrotu i prowizję, jeśli sprawdzasz rankingi to tylko te długoterminowe, rankingi z miesiąca, trzech, pół roku czy nawet roku tak na prawdę niewiele powiedzą o OFE. Ja od lata mam generali i jestem zadowolona, dlaczego nie bierzesz pod uwagę tego funduszu?
A może warto rozważyć decyzję nad wyborem funduszu z polskim kapitałem i długoletnią tradycją. Dla mnie funduszem godnym zaufania jest PKO PTE, którego akcjonariuszem jest PKO BP- największy polski bank detaliczny znany od 90 lat.
Dla mnie liczyło się głównie doświadczenie, a najdłuższe doświadczenie na rynku ma PZU, ponad 200 lat, więc i OFE wybrałam u nich, mam tam też ubezpieczenie na dom i samochód, więc wolę mieć wszystko w jednym miejscu.
Jeżeli nie zawiedliśmy się na jakiejś instytucji, to wiadomo, że wrócimy tam po inne produkty. Tak samo jest w przypadku dużych firm, z dużym wachlarzem możliwości. Ja osobiście wolę PKO PTE, a w PKO BP mam rachunek oszczędnościowy, i jestem zadowolona.