Jeśli chodzi o prognozowanie wyników OFE: notowania historyczne, jeśli są dobre, mogą świadczyć o czymkolwiek, np. OFE miał bardzo ryzykowną strategię inwestycyjną i udało się bo w ostatnich latach były piękne wzrosty, ale co będzie jak przyjdą spadki?
Lepiej prognozować można na podstawie polityki inwestycyjnej, niż na podstawie wyników od początku działalności, bo jeśli dziś wybieram OFE, to i tak nic nie zarobię na wynikach sprzed kilku lat.
Co do porównania z TFI: to bardzo adekwatne porównanie, ale w przypadku przedmówcy nieco za wąskie. Jeśli np. dany fundusz inwestycyjny (akcyjny) chwali się zyskiem 80% za ostatni rok, czy to coś oznacza? Jeśli pojawi się bessa to czy ktoś włoży tam swoje pieniądze?
A odnośnie "tanich" jednostek: ludzie! Zrozumiejmy w końcu, że to kompletnie bez znaczenia!!! Jeśli kupię dziś 100 jednostek po 10 zł albo 50 jednostek po 20 to po np. roku, przy danej stopie zwrotu, mam dokładnie tyle samo na koncie.
I jeszcze do przedmówcy, który pisał o NN i Allianz: piękny przykład, całkowicie się z Tobą zgadzam.
ofe@op.pl