a co teraz ma powiedzieć inwestorom, których namówił na akcje po 1,5 w pp ??? teraz nie ma wyjścia musi zgrywać bidulka co firmę uratował a teraz biedny musi dokładać. poręczył kredyt w banku, myśląc, że Chińczycy zamówią duuuużo Chopina i przedpłacą i będzie kasa.... a tu wyszła d.... żal mi tego gościa... dał się nieźle wkręcić w Sarapacie i Ziemskiemu.
to się nie trzyma kupy, nie sądzę żeby Kamola dal się tak podejść. Poza tym to on rządzi w tej spółce i może wysłać pozostałych członków zarządu na zieloną trawkę. Wystarczy, że do porządku obrad NWZA wprowadzi punkt zmiany w składzie zarządu i spokojnie przegłosuje je.
A od kiedy to NWZA decyduje o składzie Zarządu. Prawdą jest, ze ma tyle głosów, ze wszystko może przegłosować.... Powołuje innych członków zarządu, aby miał na kogo zganiać winy, ze to Prezes wszystkim rządzi a on jest tylko do pilnowania. Ktoś tu dobrze napisał. Banda chłopców co zarobiła kilka złotych dorwała się do piaskownicy... i uwierzyli, że w kosmetycznej branży pieniądze wystarczą. W Eris i Ziai boki zrywają jak słyszą o pomysłach Pana Sarapaty i Kamoli.
Wydaje mi się, że Pan Kamola mimo wszystko wierzy w spółkę. Nie jest tajemnicą, że gotówka jest w Spółce potrzebna na promocję Chopina, spłatę kredytu do WBK ( przepraszam Santander ;). Pocieszające jest to, że mimo obniżki ceny nominalnej to cena emisyjna jest po 1,5 PLN i niewielka ilość akcji. Najprawdopodobniej chodzi o przykrycie strat z lat ubiegłych i rzeczywiście o te dotacje. Drugi plus jaki zauważyłem, to cena konwersji na akcje obligacji zamiennych po 3 PLN. W tej chwili to dla nas wszystkich kurs marzenie. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że większość tych obligacji nabędzie Pan Kamola, chyba że dołączy były Prezes Intercars. Mam nadzieję, że w wynikach za I kwartał będzie już widać efekt zawartych kontraktów. Ciekawy jestem, ile Chopinów Mirka sprzeda w tym kwartale. Brakuje mi informacji, jak i gdzie Spółka chce sprzedawać nowego Chopina po fiasku rozmów w Chinach. Czasami mam ochotę rzucić te wszystkie posiadane akcje w rynek, przesiąść się na bardziej grzane spółki i odrobić straty, ale jak patrzę na sytuację w Spółce to wydaje mi się, że jak Panowie z Zarządu ruszą wreszcie ze sprzedażą i jeszcze będzie dobrze. W sumie najlepiej zarabia się na spółkach wychodzących z restrukturyzacji. Jak zastanawiam się, ile ta spółka może być warta za rok mając fajne portfolio produktów, gotówkę na kapitał obrotowy i całkiem ciekawych akcjonariuszy to jakoś szkoda mi te akcje teraz sprzedawać. Przepraszam za długie wywody i pozdrawiam wszystkich wierzących mniejszościowych akcjonariuszy.
W końcu mądrze Pan napisał w przeciwieństwie do tzw. znawców finansów. W finansach firmy zostały dokonane bardzo ważne zmiany m.in. znaczna spłata zadłużenia tj. obligacje, część kredytu w BZWBK. Gdyby nie te spłaty, to firma podzieliłaby los Próchnika. Jest to zasługa Pana Kamoli które wpłaca do firmy miliony (Pani Nowakowska nie wpłaciła 1zł). Dziwie się tym którzy plują na kolejną emisje akcji którą obejmie Pan Kamola. Gdyby to była emisja na rynku to faktycznie byłoby to wystawianie akcjonariuszy na ryzyko. To ryzyko bierze na siebie Pan Kamola. Ponadto pan Kamola zabezpieczył kredyt na własnych akcjach Benefitu. Firma potrzebuje środków na nakłady na rozwój i bieżącą działalność. W poprzednich latach kapitał spółki zjadły straty. Po przeprowadzonej reanimacji firma potrzebuje rentownej sprzedaży. (Nie wiemy jakie wyniki wygenerował IV kw). Kierunek Chiny chyba jest dobrym kierunkiem bo produkty europejskie w Azji są cenione. Martwi mnie brak produktów Miraculum w sieciówkach. Jedynie co widzę to Warsa i Walewską podczas gdy m.in Ziaja jest w każdym sklepie.
Czytam komunikat o zmianie uchwał na walne i nie wiem czy się śmiać czy plakac.
To wygląda jak przesypywanie piasku z jedynego naczynia do drugiego. Można sobie uchwalać że zysk będzie i 6 mln netto. To jest nawet zabawne. Ciągle te same osoby biorące udział w prywatnych emisjach tez. Tyle że ja zainwestowałam swoje pieniądze przeznaczone na wakacje i mam coraz większe przeczucie że urlop spędzę w domu.
Chcę aby kurs spółki i obroty były jak na spółce giełdowej, a nie jak w prywatnej inwestycji.
Czy zarząd mógłby mi to obiecać?
A co mają obiecywać... zarządzanie tym biznesem miało być jak bułka z masłem. Wyszło rozczarowanie.. teraz Pan Kamola wyskoczy z kasy, aby spłacić bank w czerwcu... banku też nie udało się im przekonać, że potrafią poprawić wyniki... i spłacą wcześniej niż pierwotne terminy
dawno nie zaglądałem od kiedy opuściłem "szczęśliwie" Wasze szeregi; przewertowałem historię co tu się działo przez ostatnie m-ce; lol ! Chopin; no i ładnie butle wyszły...ale SORRY ! 400 PLN ?!? na głowę upadli ? jak chcą te tęgie głowy przekonać konsumenta na pachnidło (choćby zapach "WSZECHCZASÓW") za tyle złociszy ? może zeus skoro zawsze tu czuwałeś (odkąd pamiętam) wytłumaczysz "z czym do ludzi" oni wyszli ? są już może jakieś wyniki sprzedaży czy ilość "miejscówek dystrybutorskich" ? btw Pandora czuwasz nadal ?