Dorocinski StarShip dryfował niestrudzenie w kierunku Bramy Tannhaeusera. Silniki jonowe utraciły moc po gwałtownym ciosie zadanym przez koalicję NC z dział cezowych. Ich słaby ciąg wystarczał jednak aby Ray mógł utrzymać kierunek dryfowania na Bramę Wyjścia, jak nazywano Bramę Tannhaeusera w gronie Galaktycznych Plemion Wojowniczych. Po jej drugiej stronie czekała Raya obfitość wszystkiego, czego mu teraz brakowało - energii, nadziei, kapitału i przyjaciół.
Ranny Ray syknął z bólu, gdy obrót statku docisnął go zwichniętym barkiem do skrzydeł fotela. Ściśniete jak śledzie w beczce bozony Higgsa w Bramie Tannhaeusera rzuciły swój śpiew do statku. Ciężka rufa odebrała je najszybciej i przejęła sterowanie statkiem. Zamglony wzrok Raya śledził mgławice umierających gwiazd przesuwające się w oknach kokpitu. - "Tak" - zamruczał - "zew Tannhaeusera!"
AB - kiedyś ta kurtyna milczenia opadnie a sytuacja jest moim zdaniem o niebo lepsza niż w zeszłym roku , a z odsieczą byc może jako pierwsza przybędzie corka
Wskaźniki grawitacji zaczynały szaleć. Ray odetchnął - pod horyzontem zdarzeń był już bezpieczny. Żaden statek koalicji Nowych Centropodów nie odważyłby się przekroczyć tej granicy. Choć teoretycznie horyzont zdarzeń jest wyliczany dla ciał niezdolnych wygenerować energię powrotu, to potencjalny błąd wyliczeń zniechęcał każdego pościgowca.
"Uff" - sapnął Ray - "przede mną tylko nieoznaczoność."
- "Ważę pół Wszechświata" - pomyślał Ray i lekkim ruchem podniósł rękę. - "Ale tylko tam, gdzie na czymś stoję!" - zarechotał jak młokos przed dziewczyną.
Spadał. Każda cząstka jego ciała była poddana miażdżącej grawitacji. Na szczęście dla Raya w Bramie Tannhaeusera nie było drugiej szczęki grawitacyjnego imadła. Choć ważył jak wszystkie słonie razem, czuł się lekki jak koliber. Wiedział, że leci na spotkanie, które sto lat temu przygotowali dla niego Albert i Nathan. Spotkanie na moście.
Rosnąca grawitacja dostarczała Rayowi mnóstwo wolnego czasu. Poświęcał go na wspominanie różnorodnych światów, które miał okazję zobaczyć w przeszłości. Zawsze zadziwiała go ich różnorodność - spotykał światy, w których rządziła egoistyczna chciwość, a także światy oparte na empatii, widział światy pogrążone w wiecznej nienawiści, jak i te, w których wszyscy byli sobie bliscy. Były to światy oparte na emocjach. Raz tylko trafił na wymarłą planetę Yhm. Archeolodzy kończyli tam swoje prace badawcze i ich obozy były przenoszone na pobliskie kolonie. W trakcie lotu rozmawiał z naukowcami i poznał przedziwną historię cywilizacji opartej na skrajnym racjonalizmie. Cywilizacja Yhm rozwijała się bardzo szybko na pierwotnym swoim etapie. Ogień, koło, pismo, żelazo, elektryczność i inne kamienie milowe rozwoju cywilizacyjnego osiągane były tam bardzo szybko. Stałym elementem naukowego paradygmatu mieszkańców Yhm był kult symetrii. To on sprawił, że pierwszym powszechnym zastosowaniem silnika parowego na planecie Yhm była lodówka. Niestety jak każdy inny dogmat, także kult symetrii obrócił się przeciw swoim wyznawcom. Wraz z rozwojem przemysłu hutniczego i rosnącą potrzebą higienicznego trybu życia coraz większą popularność zyskiwały na planecie Yhm wanny do kąpieli. Bardzo szybko mieszkańcy północnej półkuli Yhm zauważyli, że woda spływająca z wanny kręci się lewo. Mniej więcej w tym samym czasie mieszkańcy półkuli południowej zauważyli prawoskrętność w swoich wannach. Przemożna potrzeba symetrii spowodowała nawiązanie kontaktów pomiędzy mieszkańcami półkuli północnej i południowej i wzajemną wymianę wanien lewoskrętnych z półkuli północnej na wanny prawoskrętne z półkuli południowej. Niestety zaczęło dochodzić do masowych oszust i mieszkańcy półkuli południowej otrzymywali wanny prawoskrętne zamiast lewoskrętnych , a mieszkańcy półkuli północnej odwrotnie. Spowodowało to wzrost napięcia pomiędzy mieszkańcami obu półkul i symetryczną eskalację zarzutów o kłamstwa. Próbowano zaradzić temu poprzez powołanie ośrodków certyfikujących, które potwierdzały skrętność wanien przed wysyłką na drugą półkulę, ale ich nierzetelna praca tylko dolała oliwy do ognia. Rosnący antagonizm między mieszkańcami półkul doprowadził do wybuchu konfliktu, który unicestwił życie na tej planecie. Ray dobrze zapamiętał tę historię. Czuł bowiem w jej tle gorzką dla siebie prawdę - on sam nie odczuwał emocji a na przykładzie mieszkańców Yhm zrozumiał, że czysty racjonalizm jest bardzo niebezpieczny w warunkach ograniczonej wiedzy.
Dnia 2018-10-06 o godz. 14:59 ~Pik napisał(a): > Czy to już czas?
Pytała się ludzka tęsknica kędy jej kres? czy w skałach niedosiężonych, czy w morzu łez? Pytała się Śmierci idącej w całunnem gzie czy może w Niej? Ale Śmierć odrzekła Nie!
Iść przez sen ku tobie, w twe słodkie ręce obie... przez pola długie ogromnie, sadzone w rzędy doniczek... samych niebieskich konwalii i szafirowych goryczek... ...przejść przez jezioro nieduże, zrobione z drewnianej balii... i trochę nieprzytomnie iść dalej przez bór ciemny, w którym kwitną róże, lecz w którym się nie pali ani jedna świeca... gdzie straszy stary niedźwiedź dziecinny zza pieca, dziś przerobiony na kota... I widzieć w oddali już twoją psią budę z kryształu, blachy i złota... przedrzeć się z trudem poprzez dziwną grudę... i jeszcze ten rów przebyć... - potknąć się - i już nie być.
Patrz na Gwiazdę Pólnocną Znajdziesz ją po obrotach.
Dnia 2018-10-17 o godz. 18:34 ~mroczneśredniowiecz napisał(a): > przedrzeć się z trudem poprzez dziwną grudę... > i jeszcze ten rów przebyć... > - potknąć się - i już nie być.
Rów za nami, tylko ta gruda gdzieś czeka. No i Gwiazda Północy powinna wzejść niedługo. Niby nic się nie wydarzyło na kursie przez ostatnich klika dni, a jednak mam wrażenie, że decyzje zostały podjęte.
Dnia 2018-10-18 o godz. 21:44 ~mroczneśredniowiecz napisał(a): > Dnia 2018-10-17 o godz. 18:34 ~mroczneśredniowiecz napisał(a): > > przedrzeć się z trudem poprzez dziwną grudę... > > i jeszcze ten rów przebyć... > > - potknąć się - i już nie być. > > Rów za nami, tylko ta gruda gdzieś czeka. No i Gwiazda Północy powinna wzejść niedługo. > Niby nic się nie wydarzyło na kursie przez ostatnich klika dni, a jednak mam wrażenie, że decyzje zostały podjęte. > > Od Raya brak wiadomości - jest blisko mostu. :) >
A może to gruda za nami, a rów przed nami? Tak czy siak - all your money onboard.
Nawet jak się nie uda, to i tak w tych czasach Altruizm jest zawsze godny Uznania...rzeczywiście jeszcze nie ma, ale skoro Twitch jest od 15m30, to spokojnie można zacząć po sesji od godz.17. PzD
Status aplikacji: https://steamdb.info/app/674020/
Chcesz szukać WW3 poza pierwsza strona? :-) Jak trzeba będzie szukać tej gry za pomocą ,,wygódki" to ja nie chciałbym mieć wtedy tych akcji na rachunku:-) Takiego pesymizmu to nawet w postach największych troli na Farm nie widziałem :-)))
...a Imć "Wróż" taką przedziwną akcję, jak ta dzisiejsza z WW3 -też- przewidział? Swoją drogą warto się kiedyś dokształcić w jakim celu zbiera się dane, szczególnie w dłuższym terminie...podpowiem: aby wychwycić -prawidłowości-, które do -wniosków- prowadzą, a te -wnioski- przydają się w przyszłości...
Dnia 2018-10-20 o godz. 10:06 ~shiro napisał(a): > Dnia 2018-10-19 o godz. 21:32 ~mroczneśredniowiecz napisał(a): > > No to śledzi już - pod "ww3.txt" i "ww3.log.txt". > > Uprzejme Dziękuję, oczywiście działa jak trzeba. Jeżeli zanadto obciąża zasoby, to jak dla mnie interwał może być i jeden dzień. > Pomyślności. >
Na zdrowie. Jak złapie synchro, to jest spoko - przeciętnie kilkaset pobrań stron Steama na 1 grę w ciągu doby. Gorzej przy pełnym skanie - wtedy do 50 tysięcy przy limicie do 500. strony, a to potrafiło przymulić.
Garry.tv miał ten sam problem. Ostatecznie skanuje tylko 100 pierwszych stron i listuje pełny skład. Ja chciałem zaglądać dalej a zależało mi tylko na wybranych grach, stąd takie właśnie rozwiązanie, gdyby ktoś pytał.
Dnia 2018-10-19 o godz. 20:37 ~shiro napisał(a): > ...a Imć "Wróż" taką przedziwną akcję, jak ta dzisiejsza z WW3 -też- przewidział? Swoją drogą warto się kiedyś dokształcić w jakim celu zbiera się dane, szczególnie w dłuższym terminie...podpowiem: aby wychwycić -prawidłowości-, które do -wniosków- prowadzą, a te -wnioski- przydają się w przyszłości...
A co Wróż ma do tego? co ja wróżyłem czy nie wróżyłem. Jak to dokształcanie i szukanie prawidłowości prowadzi do takich inwestycji jak Bloober to ja pozostanę przy swojej strategii. Na Brasterze tez taki mądry byleś na Cormay zresztą tez, ten sam przemądrzały ton tylko nicki się zmieniają. EOT
Dowody Drogi Chłopcze, Dowody - że -kiedykolwiek- wypowiadałem się na jakimś Brasterze lub owym Cormay'u? W świecie dorosłych bez dowodów rzucanie takich pomówień prowadzi -wyłącznie- do kompromitowania się. Usiłowałeś otóż "wróżyć" niby "po co mi te dane" ? Jak to wywróżyłeś ? Każdy ma oczywiście swoją strategię inwestowania...i nikomu nic do mojej...A zanim "popłaczesz" nad BLO, to obejrzyj w końcu wykres - pięcioletni, bo nie piszę o spekulacji...jaki było minimum? jakie maksimum? ile jest dziś?
No właśnie. Jest taka spółka platige image która robi sztukę dla sztuki, historię kursu każdy może prześledzić sam. Czy lof2 będzie sztuka dla sztuki, zgarnie prestiżowe nagrody jako gra, ale bez przełożenia na zysk?