Dla ścisłości emisja w cenie 57% wyższej od ceny 0,14 zł. Zapłata w gotówce - no tu już mniejsza wiara bo w pewnym sensie co za różnica czy za długi czy na spłatę długów. Ale ładnie brzmi. Oficjalnie na wkład do projektu.
Miał być szał i głośna muzyka w tle, a tu słychać tylko agonalne popierdywanie. Trupy już tak mają: śmierdzą i pierdzą. Całe szczęście, że już dawno pozbyłem się tego szajsu.
Ktoś gdzie napisał, że na naszej giełdzie inwestorzy chcą się dzielić ryzykiem, zyskiem już nie. Rozlicza nową emisje pewnie za zobowiązania jak to już miało miejsce poprzednio! A kto sprawdzi ile te zobowiązania są warte?!
kto przy zdrowych zmysłach kupuje po 22 jak moze sciagnac do tej kwoty mase akcji z rynku ? cos tu sie nie klei. jkl sprzedal, ja mam symboliczna ilosc - ktk, obava - a jak wy, dalej sie trzymacie ?
Poprzednia emisja też była na podobnych warunkach (chociaż było PP) z tym, że wówczas cena rynkowa odbiegała od emisyjnej o paręnaście procent. Teraz jest powyżej 50%. Z drugiej strony z rynku nie ściągniesz prawdopodobnie nawet 1-2 mln akcji do 22 groszy a emisja jest na 11,3 mln (max). A z trzeciej strony to można robić i jedno i drugie lub tylko drugie. Raczej cena emisyjna jest ustawiana z dyskontem do rynkowej ale na tej spółce obowiązują jak widać inne prawa fizyki. Jak walne taki wariant zatwierdzi to będzie to pozytywna informacja. Spółka robiąc tak wielki program inwestycyjny musi wspomagać się emisjami bo banki przy tych wskaźnikach nie wchodzą w grę (dług/ebitda). Aby utrzymać jako takie wskaźniki, albo trzeba zwiększyć ebitde (co jak widać nie idzie łatwo) lub zmniejszyć dług. Wybrano drugi wariant z bardzo dużą dozą optymizmu. Z drugiej strony do sierpnia jeszcze wszystko może się zdarzyć a nadmierny optymizm zarządu można równie dobrze potraktować jako dobrą monetę jak i dyletanctwo. Kto nie ryzykuje na takiej emisji - ten który kontroluje proces. Czyli jak zawsze nie drobny akcjonariat. Bardzo ciekawa rozgrywka!
Normalnie jestem w szoku. Zaglądam tu, i co widzę. Dzisiaj jedna transakcja za 28 zł i 200 sztuk tego papieru toaletowego zmieniło właściciela. Przecież te 28 zł można było lepiej wydać. Właściwie, to podejrzewam, że animator z nudów sprzedał sam sobie. Musi przecież chłopisko pokazać, że jeszcze tu jest i w końcu za coś mu płacą. A swoją drogą to naprawdę nie zazdroszczę ludziom, którzy tkwią w tym bagnie. Jeszcze kiedyś to przynajmniej ta spółka miała jakąś wizję, w którą można było uwierzyć. Teraz to jest coś w stylu: ,,Panowie, zebrałem zarząd, żeby przedyskutować ważną kwestię. Kasa świeci pustkami. Ale nie martwcie się, już wiem jak zażegnać kryzys. Zrobimy nową emisję. Mam też drugą ważną wiadomość. Nasza firma rozwija się prężnie, więc w tym roku też będą premie dla pracowników wyższego szczebla." Normalnie szkoda gadać. Wyprzedajcie wszystko dla animatora, żeby uratować jeszcze co się da jak ja to zrobiłem, a miałem naprawdę dużo i przejdźcie na coś konkretnego. Gdzieś od 2 lat siedzę na CD Projekcie gdyby to kogoś interesowało. Ten cały Pylon to był poroniony pomysł od samego początku. Nawet znak firmowy mieli ściągnięty z internetu i był plagiatem loga innej firmy. Już ten jeden fakt powinien być ostrzeżeniem jak ci ludzie przykładają się do pracy.
Tylko nikt nie jest zainteresowany, żeby to robić w tym członkowie obecnego zarządu nie piszą a głównych akcjonariuszach. Lepiej jak sobie emisji zrobią między sobą, bo nie sądzę, żeby ktoś chciał to kupić na rynku jak widać. Musieliby ogłosić klapę emisji i wstyd na rynku. Z takim podejściem nie wiem po co są na giełdzie, reklama wyszłaby taniej.
Niestety, przykład z tego rynku, że firmy z mln akcji w swojej historii źle kończą a tu dojdą do 30mln akcji.
musisz dodać jeszcze jedną zmienną, te firmy z milionami akcji mają bardzo rozdrobniony akcjonariat. tu masz mimo wszystko dość stabilne środowisko akcjonariuszy.
Przy poprzedniej emisji sytuacja była podobna. Były próby dobrych komunikatów ale bez wspomagania kursowego - co jest podstawą. Wyglądało na nieporadność lub sprytny scenariusz. Teraz przy braku dyskonta powtórka zagrywki? Na towar trzeba znaleźć kupca z jednak większą kwotą i czymś go uwieść. Wyniki, mega kontrakt, no nawet nie wiem jakie piękne obietnice by zawiść jednak świadomego inwestora. Musi się coś zadziać.
merci co niektorzy nie widza wciaz co robi ta spolka na newconnect fakty sa takie ze napisali tak statut spolki ze jest ona w prywatnych rekach a dzieki nc moga sciagac emisji ile sie podoba kasa za free czy ktos wpadlby na lepszy pomsyl ?
czyli emisja dla siebie w zamian za konwersje wirtualnych zobowiazach bezgotowkowo dostaje sie akcje za free i walisz w rynek tak jak ktos wali od 3 lat non stop
i nawet jak sprzedaz po 5 groszy czy 10 groszy to i tak jest to wiecej niz 0 groszy za ktore sie objelo akcje
Poza tym co to za spółka, która dopiero na koniec maja przygotuje sprawozdanie za poprzedni rok, firmy z WIG20, które maja o wiele większe i bardziej skomplikowane biznesy są w stanie zrobić to do końca marca (a w styczniu podać wybrane dane finansowe). Dlatego jak spółka melduje się na NC i zarząd nie dotrzymuje zobowiązań (np. udziały w spółce zależnej) plus sprawozdania na koniec maja to tylko oglądam sobie powolną agonię takich spółek na rynku.
Heheheh. Mozna napisac wszystko. Ale porownaj iv kwartal z danymi za rok. Pokrywaja sie w 95%. Wiec co za roznica skoro 14 lutego poznamy w 95% roczny bilans.
Coraz częściej w patologicznym systemie rozdawania dotacji na tzw. rozwój i inne cuda ubrane w unijną nowomowę zauważamy, że jest cała grupa firm, które nie konkurują na normalnych zasadach na rynku tylko funkcjonują jako tzw. specjaliści od dotacji. W przypadku Pylona dotacje cały czas są istotnym elementem działalności. Tu jak na dłoni widać jak patologiczny jest cały system przyznawania dotacji i na jak bezsensowne tematy są one kierowane (pierwszy przykład z brzegu – system księgowy za ponad 0,5 mln na spółce w której zeszyt a4 i ołówek by wystarczył lub najprostszy arkusz/ program czy inwestycje kilkaset kilometrów od spółki – bo w tym rejonie jest większe dofinansowanie). Ale cóż dają to i biorą. Jest jednak pewne ale! Trzeba jednak częściowo finansować te wydatki, a potem jeszcze ponosić niemałe koszty na utrzymania tych genialnych inwestycji. W przypadku tej spółki jest podobnie a zasadność pewnych inwestycji jest mocno problematyczna. Ponadto dochodzi element szeroko rozumianej jakości realizacyjnej związanej z kompetencjami, doświadczeniem, uczciwością itd. Mamy więc konsekwencje tego tańca. Trzeba ciągle gotówki (bo banki przy tych wskaźnikach odpadają) a rynek patrzy na bieżąca działalność, która jest naturalnie osłabiana przez ssanie gotówki zamiast do bieżącej działalności na tematy poboczne. Dochodzi ryzyko możliwości odzyskania zainwestowanych środków i cały szereg innych problemów inwestycyjnych sprowadzających się do pojęcia przeinwestowanie. To są główne ryzyka, których jak widać ulica nie kupuje i raczej nie sfinansuje. Zostają więksi i mądrzejsi z dłuższym horyzontem lub dynamiczne zwiększanie pozycji rynkowej ( nie wystarczy powoli do przodu tylko musi być ostro do przodu). Zobaczymy jak chętnie dadzą na wschodzącą polską gwiazdę rynku audio i jak rozegrana zostanie ta emisja. Nie należy z góry zakładać, że nie będzie ciekawie – bo może być!
tak jak ktoś napisał wcześniej, można napisać wszystko. Pylon dokonał kilku inwestycji: społka z o.o., nowa nieruchomość. to były w większości prywatne srodki.
dotacje wziął z tego co pamiętam: ten system erp za około 0,5mln
goglobal no i teraz to laboratorium.
Ale spójrzcie, erp to było 4-5 lat temu i nadal jakiś typ to podważa jako zła decyzyja. A moze ten system erp daje im niezla kontrolę nad spółką. przycyznia sie do rozwoju. goglobal, pierwsze targi miedzynarodowe i wejscie na rynki zagraniczne i te obudowy to laboratorium, na tym chyba polega idea inwestowania i dotacji. mierząc siłę i przełożenie ale przypominam że ktoś kiedyś dał kilka mln dolarów i google i uberowi. tak działa inwestowanie, zalewa się świat pięniędzmi, bo jakiś biznes moze wyjść. Ale zawsze są tacy co stwierdzą, że wiedzą jak lepiej to robić. notabene facet od google, na żadnym innym projekcie nie zarobił jak na nim. fundusz od dropboxa był przy upadłości, gdy dropbox ruszył. Polecam szersze horyzonty.
co będzie dalej, zobaczymy. A co do kredytowania projektu laboratorium przypominam poniższy raport: https://www.bankier.pl/wiadomosc/PYLON-S-A-Pylon-S-A-podpisanie-umow-z-Alior-Bank-S-A-w-zakresie-finansowania-dzialalnosci-Emitenta-7487059.html
oznacza to że pylon dostał zabezpieczenie kredytowe na realizację tak dużego projektu. woli jednak na ta chwile srodki prywatne, bezzwrotne.
resumujac, bank, ministerstwo, wszystkie podmioty analityczne akceptują standing pylona jako wiarygodny. ale to forumowicze bankiera wiedzą lepiej :D
Skoro jest tak dobrze, to czemu C/WK jest poniżej 1, a według stooq Free Float wynosi 80.56%. To w końcu to jest tak świetna firma, że nawet zarząd nie chce tych akcji?
Przeczytaj jeszcze raz ten bełkot co tam napisałeś. Taką kontrolę im daje ERP, że nawet przychodów w raporcie miesięcznym nie mogą podać. Alior zabezpiecza ale nie wkład własny - czytać i myśleć. Inwestycje to jedno a podbijanie rynku to drugie - i tyle w temacie. Rolnicy tez nakupili traktorów za kilkaset tysięcy z dotacji a teraz na wymianę filtra i przegląd ich nie stać, a sprzęt pracuje 100mh rocznie. Tak na marginesie, w wypowiedzi nie chodzi tylko o samą spółkę ale na patologię dotacji. Co z tym zrobi spółka to czas pokaże. Na tym etapie możemy sprawdzić poprzednie obietnice o 7 mln przychodów i natychmiastowej rentowności Pylon sp. z o.o. oraz obrabiarek z Famegu. Na obory przyjdzie jeszcze czas. Niech im się uda - trzymam kciuki, mam tylko jeszcze jedno ale. Spółka która nie akcentuje tego, że zależy jej na wysokiej wycenie rynkowej jest dla drobnicy zawsze dd. Taka obserwacja lub jak kto woli reguła.
nylop a możesz napisać po co zatrudniali agencję PR Head jak nie po to by upychać akcje, skoro nie zależy im na wartości akcji na GPW to chyba nie mają co tutaj liczyć na inwestorów? A koszt PR w ten sposób (pobyt na NC) chyba jest wysoki i mało skuteczny i do tego raczej zrobili sobie duży minus u akcjonariuszy a to chyba nie jest dobry sposób na reklamę chyba, że kolejnego bankomatu z jakich słynie NC.
Emisja jest bez prawa poboru więc jest kierowana do ludzi którzy wiedzą o co chodzi. Jeśli nie jest to spółka lub otoczenie a podmioty zewnętrzne to tanim piarem nie da się opędzić. W wariancie podmiotów zewnętrznych była by to więc pozytywna informacja. Jeśli będą akcje brali ludzie ze spółki to też ale właśnie z wieloma ALEEE! Teraz nie jest potrzebna agencja Head ani Kamikaze czy Kamikadze czy Mateusz Jujla. Przed nami 2 ważne kwartały dla spółki, targi HiEnd i wiele innych spraw (w tym inwestycje i nowy zakład), które mogą diametralnie zmienić obraz spółki, że na tym etapie trudno orzec czy coś będzie z tego biznesu. Skala jest mikro i dla wielu podmiotów to ledwie parę groszy. Z jednej strony to zwykła zabawa przy tych kwotach z drugiej żadne ryzyko. Zobaczymy co nam czas przyniesie...
weź naganiaczu zamilcz. Znowu naganiacz pisze, że przed nami targi Hiend, dwa najważniejsze kwartały itd. Naganiaczu! targi są co roku a Ty będziesz pierd...ił o kolejnych targach że niby ona są kluczowe. Otóż ściemniaczu prawda okaże się może już niebawem dla ciebie bardzo bolesna (po publikacji raportów sprzedaży).
Przenieśmy się w przyszłość: naganiacz nadal pisze tu i tam: przez osiem lat..... aż ku..wa jakie to jest prymitywne i żałosne.