Tak, musiałem na chwilę wyjść z matriksa, ale skoro spekulant tak za mną tęskni to, cóż wypowiem się, choć nie będzie to nic nowego. Inwestora jak nie było tak nie ma, raport jaki jest, każdy widzi, ewakuacja z siedziby jest faktem, jeden z kluczowych projektów opóźniony ponad rok, w dziale produkcji pracuje pięć osób, sprawy sądowe rozstrzygane wyrokami zaocznymi i kierowane od razu do komornika. Ale, żeby nie być takim pesymistą, to dzisiaj odrobiony 1 grosz, jutro może będzie 1 zł jak znajdzie się inwestor, a pojutrze 1 milion jak w końcu Google czy Microsoft zrozumieją, ile tracą nie współpracując jeszcze z taką perełką. Słodkich snów towarzysze.
A ja czekam na 1 grosz (absolutnie nie po to żeby kupić). Zawsze znajdzie się jakiś mądrzejszy od innych, który kupi wbrew logice. Dzięki takim jest komu opchnąć śmieci i iść dalej.
"Jednym z naszych problemów jest przesunięcie w czasie realizacji projektu nowopowstającego parku nauki. Będąc na końcu „łańcuszka” dostaw, siłą rzeczy akumulujemy opóźnienia innych podmiotów, które wykonują prace przed nami (głownie dostawców sprzętu). Z tego powodu opóźnienie w projekcie przekroczyło już 13 miesięcy i wciąż narasta." W raporcie nie pada nazwa tego projektu, możemy się tylko domyślać, o który projekt chodzi i czy jest on w Łodzi. Może ktoś, kto jeszcze pracuje w i3d i udziela się na tym forum pomoże?
Ktoś na forum kiedyś wspomniał o EC1. Ale to chyba wyjątkowo mało prawdopodobne bo ec1 już działa. Miejmy nadzieje że nie skończy sie tak jak Wieliczka. Poczekajmy na głos byłego pracownika może potwierdzi lub zaprzeczy o jaki projekt chodzi.
EC1 jeszcze nie działa, otworzy się w grudniu i wtedy się okaże co i jak tam działa. http://ec1lodz.pl/node/3422 Z tego co wiem, to nie mieli podpisanego kontraktu na inne centrum nauki, zwłaszcza podpisanego wcześniej niż 13 miesięcy temu, bo tyle wynosi opoźnienie tego projektu, więc chyba jednak chodzi o EC1. Daty z komunikatu też się zgadzają z opóźnieniem podanym w raporcie: https://www.bankier.pl/wiadomosc/i3D-Zawarcie-istotnej-umowy-7330307.html
Kluczowe są 2 kwestie: z czyjej winy jest opóźnienie (kto zapłaci karę) i czyim podwykonawcą jest I3D. Zakładając scenariusz optymistyczny czyli kary nie będą nałożone + zleceniodawca I3D dostanie wynagrodzenie to 12/2017 lub 01/2018 powinni dostać zapłatę za pracę. W wariancie pesymistycznym ich zleceniodawca otrzymuje karę, nie płaci a oni idą do sądu po należne pieniądze i mamy powtórkę z Wieliczki. Inna sprawa to czy nawet jak dostaną pieniądze nie zajmie im tego komornik na poczet nie płaconych pensji. Oczywiście o ile faktycznie pracownicy poszli do sądu i uzyskali nakaz.
Poszli do sądu i wygrali sprawy, cześć spraw jest już u komornika, kolejne rozprawy odbędą się niebawem. Co do projektu jeśli ich zleceniodawca dostanie karę to będzie zrzucał na podwykonawców, a jeśli zamiast kar poszerzy się im zakres (znana praktyka) to przepadnie cześć zysków albo całe zyski jak w Wieliczce. Tak czy inaczej ewentualna kasa z tego projektu sytuacji nie uzdrowi.
Zatem nawet jak kasa wpłynie to i tak nie pokryje zobowiązań o ile wcześniej komornik nie zajmie. Czyli jeśli nawet pieniądze są to faktycznie ich nie ma. A czy poza tym dużym projektem robią jeszcze cokolwiek? W raporcie pisali że niby coś jeszcze na innych polach działają, ale jeśli prawdą jest że biuro w Gliwicach świeci pustkami (niestety brak wiarygodnych danych, nikt tam chyba nie był) a do tego zostało 5 ostatnich pracowników to znaczy że ten "duży" projekt to ostatnia nadzieja na przychody, których faktycznie może nie być.
Dnia 2017-11-23 o godz. 11:09 ~dado napisał(a): > Zatem nawet jak kasa wpłynie to i tak nie pokryje zobowiązań o ile wcześniej komornik nie zajmie. Czyli jeśli nawet pieniądze są to faktycznie ich nie ma. A czy poza tym dużym projektem robią jeszcze cokolwiek? > W raporcie pisali że niby coś jeszcze na innych polach działają, ale jeśli prawdą jest że biuro w Gliwicach świeci pustkami (niestety brak wiarygodnych danych, nikt tam chyba nie był) a do tego zostało 5 ostatnich pracowników to znaczy że ten "duży" projekt to ostatnia nadzieja na przychody, których faktycznie może nie być.
jedyna nadzieja dla tej firmy sa nie jakies gówniane projekty tylko inwestor strategiczny.bez niego spółka idzie do piachu.podniecanie się informacjami kto pracuje,ilu ludzi , jakie projekty kończą i za ile,jakiś niby sprawy sadowe oraz czy działa biuro czy nie jest bezzasadne
Tak inwestor jest kluczowy, ale inwestora interesują realizowane i zakontraktowane projekty, kompetencje pracowników, stan finansów, posiadane aktywa etc etc. Co ma kupować inwestor? Własnie ustalenie faktycznego stanu może dopomóc odpowiedzieć na pytanie czy w ogóle jest szansa na inwestora czy została upadłość. Jeśli pozostało kilku pracowników na wypowiedzeniu, mega długi i ostatni zdychający projekt to bajeczki o inwestorze tylko peło opowiadać
Dnia 2017-11-23 o godz. 12:14 ~dado napisał(a): > Tak inwestor jest kluczowy, ale inwestora interesują realizowane i zakontraktowane projekty, kompetencje pracowników, stan finansów, posiadane aktywa etc etc. Co ma kupować inwestor? Własnie ustalenie faktycznego stanu może dopomóc odpowiedzieć na pytanie czy w ogóle jest szansa na inwestora czy została upadłość. Jeśli pozostało kilku pracowników na wypowiedzeniu, mega długi i ostatni zdychający projekt to bajeczki o inwestorze tylko peło opowiadać
a jak ma działać i pracować nad "projektami" społka która nie ma finansowania i ujemny kapitał?może jaby ogłosili że wungiel będa kopac to piszłodzieje wyjeli by z kieszeni podatników miliard i ich dofinansowali.a inwestora nie bardzo będzie interesowac co robią tylko co mogą robic jak dokapializuje spółkę.a co do ludzi to sami przyjda jak zobaczą że spółka staje na nogi...
pytanie kto to kupuje, a raczej mieli. Myślę, ze można tu za kilka kilo pln'ów nawet jak, co jest bardzo prawdopodobne że padną zainwestować. Pytanie czy za 20 groszy 0,15, 0,10 czy jeszcze niżej. Jakiś tam obrót od jakiegoś czasu jest.