• Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~kogut [31.183.129.*]
    Coraz bardziej wątpie w sens tej całej zabawy jaką jest dla mnie inwestowanie na giełdzie. JAk do tej pory więcej straciłem niż zarobiłem i gdyby porównać to co mam z tym co bym miał gdybym ntrzymał pieniądze na lokacie to mam ponad dwa razy mniej. Nie wiem czy to ja tak źle inwestuje czy ogólnie ta cała zabawa przynosi wszystkim straty. Prowizje i podatki moim zdaniem zabijają więksszość inwestorów. Sęk w tym, że np podatek płacimy od zysku każdego roku, a nie od naszego ogólnego wyniku netto i oczywiście możemy odliczyć tylko połowe strat z 5 lat co moim zdaniem jest bardzo niesprawiedliwe. Do tego ten podatek nie uwzględnia inflacji. Coraz poważniej myśle, żeby raz na zawsze opuścić to miejsce. Na szczęście jeszcze nie zamoczyłem jakiś poważnych pieniędzy.
     Jak wam idzie? Ktoś coś zarobił w ogóle?? Bo mi się wydaje że zarabiać na giełdzie to można w poważnym kraju, a nje w tej republice bananowej w jakiej żyjemy.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~bvb [83.31.7.*]
    Kolego kiedyś tu pisałem ta spółka to szulernia pana Czarnego
    Jego banki, polisolokaty, kredyty frankowe, tak dały ludziom w kość
    że GNB na zaufanie musi pracować latami.
    Wyniki mówią same za siebie, najgorsze pośród banków.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~kogut [31.183.129.*]
    Ale mi nawet nie chodzi o gnb. Tylko raczej tak ogólnie mam wrażenie, że giełda jest tak skonstruowana że w dłuższej perspektywie czasowej większość ludzi tu po prostu straci pieniądze. Ty jesteś na plusie na giełdzie czy tracisz??
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~Andi [37.47.137.*]
    Dobrym wyjściem jest kupić tanio spółki dywidendowe.Wtedy nie obchodzi cię kurs tylko ile% rocznie zarabiasz.Ja aktualnie wyciągam z tego ok.12k rocznie.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~Absmak [89.76.100.*]
    Na Onecie jest właśnie odpowiedź na twoje pytanie - wywiad z prezesem stowarzyszenia emitentów giełdowych.

    Mnie samego GPW nie rozpieszcza, ale będę czekał, bo mam do odrobienia ponad 200 tys., z czego na samym Getinie ponad 100tys straty w tydzień.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~warto [89.66.88.*]
    Teraz jest dobry moment na zakupy na GPW, po 5 sesjach korekty, dalej trend wzrostowy. Także śmiało można średnio w kolejnych 2-4tyg. (zal. jakie spółki) zarobić min. kilkanaście procent. Także póki co można zarabiać na GPW. Jak przyjdzie bessa to wtedy trzeba będzie być ostrożnym bo korekty wzrostowe zwykle są płytsze.
    Dobre sektory na teraz odzieżówka (REDAN, SOLAR, CCC) dolar spadł więc to na korzyść. Banki (zasadniczo wszystkie,a te z frankami w szczegolnosci bo frank spada) no i chemia (CIECH, SYNTHOS), przemysł maszynowy (KOPEX), aczkolwiek 80% spółek po korekcie można kupować.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~Tan_Naganiacz_Maxx [94.254.238.*]
    Giełda nie jest dla wszystkich. Trzeba mieć cierpliwość i szczęście
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~set [188.146.9.*]
    U mnie jest tak jak u hazardzisty po , po wygenerowanej stracie, przychodzi jedna myśl, odkuję się.
  • (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: (usunięty) [89.64.20.*]
    (wiadomość usunięta przez moderatora)
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~PAreto [84.40.137.*]
    Poczytaj bracie co to jest Zasada Pareto (80 traci 20 wygrywa) i gra o sumie ujemnej. Wtedy zrozumiesz GPW i inne tego typu miejsca.
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~dianthus [77.240.78.*]

    Ciekawe pytanie Kogut.
    Ja jestem na gieldzie 9 lat. I jestem w tej chwili gdzies plus/minus zero.
    Mam tylko GNB, ZEP i CBK. I mam taka srednia ze BEDE na duuuzym plusie.
    Przez te 9 lat kupywalem i sprzedawalem rozne akcje. Banki ladnie sie na prowizjach wzbogacily. Ja nie. (ale nie ma zalu)
    A wystarczylo tylko kupowac. TYLKO KUPOWAC. Nie sprzedawac. Trzymac. (po 9 latach mialbym okolo 500% zysku, usredniajac)
    Tego nauczylo mnie doswiadczenie.
    BUFFET ma racje. Trzymac akcje wiecznosc. (oczywiscie pod warunkiem jesli kasa zainwestowana w akcje jest niepotrzebna).
    Za szybko sprzedawalem, ze zbyt maly zyskiem. A nietrafione akcje zjadaly zysk z dobrych akcji.

    Tan_Naganiacz_Maxx napisal:
     Giełda nie jest dla wszystkich. Trzeba mieć cierpliwość i szczęście

    Mysle ze wystarczy cierpliwość.

    Paradoksalnie na forexie jestem na ladnym plusie. Po mniej wiecej 2 latach, ale rzeczywistosci okolo 4 miesiecy ciaglej gry i okolo 2000 tranzakcji jestem 50k do przodu.(ale bylem tez 60k do tylu, ale jeszcze wczesniej 40k do przodu)
    Tylko ze to calkiem inny rynek. Na forexie wiecej doswiadczenia mozna zdobyc w 2 tygodnie niz na gieldzie przez 5 lat.
    I dobre nawyki bardziej sie utrwalaja przez czeste powtarzanie. I bledy mozna lepiej omijac bo czescie statystycznie sie pojawiaja.
    MOZNA zarobic na forexie, ale to ciezka, wysysajaca energie i czas praca.

    Ale moze pytanie powinno byc inne?
    W CO ZAINWESTOWAC CIEZKO ZAROBIONE PIENIADZE??
    wlozyc w skarpete? lokata? (hehe) zloto/srebro? nieruchomosci?
    chciwosc chyba nikomu z Nas nie pozwolilaby spac na poduszce wypchnej szmalem (i pewnie byloby niewygodnie)
    a jestesmy wlasnie tu, na tym forum bo liczymy na 100% 500% lub 1000% zysku

    Ale zycie to nie bajka.
    I na pewno nie dla wszystkich.

    Sposob postepowania zalezy od innych czynnikow.
    Ile chcesz zarobic? 1000PLN, 50.000PLN, 1.000.000PLN
    Ile mozesz wlozyc/masz wlozone? 1000PLN, 10.000PLN, 100.000PLN (ma ktos na tym forum zainwestowale 500k lub 1M?)
    Ile masz lat/majatku?
    Opcja nr 1. Mlody, prawie bez majatku, agresywnie i ryzykownie poszukajacy gigantycznych stop zwrotu.
    Opcja nr 2. Stary, z ogromnym majatkiem, bezpieczne i pewne 4% rocznie pozwala za zycie w mega-luksusie.

    Ja akurat jest gdzie pomiedzy. A na gieldzie mam tylko okolo 20% kasy a reszta w 10 nieruchomosciach. I wydaje mi sie ze z czasem kasa na gieldzie zejdzie do rekreacyjnego 1%.
    Ale tez nie wykluczam ze jakby PKO, TPE, PGE, KGH byly tanie to bym kupil na forever.

  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~Jac [83.23.252.*]
    proponuję zmienić Dom Maklerski.
    Polecam DM BPS-
    0,13% od każdej transakcji, policzcie  ile płacicie

    A co do inwestowania niestety gdy górą są emocje tracimy.
    Najważniejsze: dobry zakup , w dobrym momencie !!
     stoplosy likwidują pozycje na których tracimy ale takie są zasady.
    Ja  kupowałem GNB od 1,39 niestety sprzedażą po 1,48 dostałem po d...ie.
    To tylko strata papierowa ale  na razie nie warto wracać do GNB, jestem jednak przekonany że wrócimy do tematu :)
    pozdrawiam
    Jac
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~dudek [62.87.242.*]

    czy tutaj ( gnb) pracuje onanista ekonomiczny ?!!
    wali - ile może !
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~kogut [31.182.251.*]
    Też zaczynałem w 2009 roku. To były czasy, ceny jak z bajki. Każdy kto coś wtedy kupił i trzyma do dziś jest pewnie na solidnym plusie. Pamiętam moje pierwsze inwestycje. Bank Millenium, który kupowałem po 1,66 dokładnie, a potem sprzedawałem w okolicach 2zł. Potem masa innych inwestycji i prawie zawsze ten sam błąd. Kupowałem z reguły tanie i niezłe spółki, a potem sprzedawałem z kilkunastoma procentami zysku, a potem z wściekłością patrzyłem jak cena rośnie jeszcze o kilkaset % w góre. Np Graal, który kupowałem po 6,5, a niedawno zszedł z giełdy po 34 chyba, ab pl, które kupowałem po 5,8 teraz jest po 28zł. No i Amica, której niewielką ilość akcji kupiłem po 5 z kawałkiem, aby jeszcze w tym samym tygodniu (nawet nie wiem czy nie następnego dnia) sprzedać ją bo akurat cena podskoczyła o jakieś 10% w góre. No a potem rajd na 200zł już beze mnie. Ehh. Były też niestety gorsze strzały jak np alma albo bomi, które zbankrutowało. I właśnie przez Bomi jestem generalnie na minusie bo akcje kupowałem po 2,2, a sprzedałem jak już upadłość była prawie pewna po mniej niż złotówke. Potem było jeszcze sporo innych inwestycji, których już nawet nie pamiętam bo zacząłem handlować jeszcze częściej i mi się zlewa to wszystko w pamięci. Efekt jest więc słaby, a wystarczyło trzymać pierwszą inwestycje (millenium) i zarobiłbym jakieś 300-400% netto.

    Mam więc identyczne wnioski jak Twoje, trzeba niestety zacisnąć pięści, schować dume i zachcianki do kieszeni i trzymać latami czy nawet dziesięcioleciami akcje tak jak trzyma się długo zakupione nieruchomości i wtedy jest spora szansa na solidny zysk. Mam nadzieje, że wraz z doświadczeniem się tego można nauczyć.

    Ale z drugiej strony niestety taka okazja jaka była w 2009 roku szybko się chyba nie powtórzy i obecnie np znacznie ciężej będzie pewnie zarobić na giełdzie niż w ostatnich latach, a ja przecież straciłem pieniądze w tak dobrym czasie więc co będzie w przyszłości? Sam nie wiem czy inwestować dalej. narazie testuje to konserwatywne inwestowanie i faktycznie będe trzymał Getinoble co najmniej 10 lat. Jak na tym też nie zarobie to się wycofuje.
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~kogut [31.182.251.*]
    Pmyliło mnie się, ab pl kupowałem p[o 7,15 chyba
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~dianthus [83.8.109.*]
    2009 :) masakra, pewnie jest niewielu naprawde niewielu tych ktorzy maja akcje w tym casie kupione
    , tez mialem graala, kupionego po 6zl, glownie dlatego ze maja swietne ryby z puszek. hehe (to byl glowny powod zakupu)
    sprzedalem po 11-12, ale pozniej odkupilem po 8-9 i trzymalem juz do wezwania.
    Stracilem na Hydrobudowie, Zurawiach i KOPEXIE ale to bylo relatywnie malo procentowo
    I tez mialem milenium kupione chyba po 2,2. Wystarczylo trzymac. Nic wiecej.
    Pierwszy zakup DUDA po 0,53, sprzedalem w panice po 0,48 :)
    PKO po 19, sprzedalem po 19,9
    KGHM po 28 sprzedalem po 42 a gdybym nie sprzedal to z samych dywidend mialbym ok 60zl
    PEO po 72
    SNS 1,17-1,23 sprzedalem po 1,42
    a przedewszystkim BRS kupowany przeliczajac po PP po 0.8-0.85 gdzie bylem zapakowany na totalny full.
    sprzedalem zarabiajac 50-100%, a ciagu kilkunastu miesiecy od moich poziomow uroslo 1500% !!!!!!!!
    fajnie bylo miec takie akcje bo to naprawde uczy.

    Czy 2009 sie powtorzy? W takie skali jak wtedy? NA PEWNO
    Kiedy? Nie wiem. :)

    Czy mozna znalesc perelki ktore urosna? Jasne. W kazdym czasie.
    Bardziej tak jak wielu doradza liczy sie cierpliwosc.
    Udalo mi sie kupic w dobrej cenie BRK, ROVESE I PLT, juz ich nie ma na gieldzie. Nie odpowiadalem na wezwania tylko czekalem na wykup przymusowy.
    Mialem kupiony GTC po ~6zl i PZU po 27 ale tez tauron i PGE
    Mozna zarabiac, tylko bedziej to zalezy od poswieconego czasu. Im mniej tym lepiej.
    Jesli ktos ma wolna kase i moze poczekac i chce zarobic 30-40% to w tej chwili moze brac TPE lub PGE.
    Nie wiem ile czasu trzeba na te 30-40%, Ale tak bedzie. Na pewno to wiecej niz lokata. I tez jest plynnosc jak ktos chce wlozyc banke lub dwie ;)
    Wieksza stopa zwrotu bedzie na GTC. Prawdopodobnie 100-200%. Oczywiscie tez brak horyzontu czasowego. Ale wzrost bedzie.

    Osobiscie wierze dlugoterminowo GNB. Ale wzrosty wiadomo kiedy beda. Przynajmniej kumaci na tym forum wiedza, bo te tematy sa w kolko walkowane.
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~kogut [31.182.251.*]
    Chyba inwestujemy w podobny sposób. Niskie c/wk i w miare bezpieczna (może nie bardzo zyskowna ale przynajmniej nie tracąca dużo) spółka. Ja tam myśle, że taka sytuacja jak w 2009 roku to się może powtórzy za 20 lat, nie szykowałbym się na kolejną taką wielką przecenę w najbliższym czasie. Kryzys minął, do tego rekordowo niskie stopy procentowe powodują, że ludzie wolą trzymać akcje niż lokaty. Mam nadzieje że na Getinie się uda dużo zarobić bo spółka ma wszelkie cechy dobrej inwestycji. jest bardzo tania, duża, właścicielem jest uznany przedsiębiorca, Getin ma też jakby nie patrzeć świetne wyniki historyczne (zwełaszcza przed kryzysem), ten bank nie ma przecież nawet 20 lat.
  • (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: (usunięty) [37.248.210.*]
    (wiadomość usunięta przez moderatora)
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~Smalec [89.64.17.*]
    Sondze ze nie warto gdy drozej kupujesz nisz sprzedajesz.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~olek [83.68.87.*]
    to jest właśnie ten moment aby kupić akcje GNB. Jak będą rekomendowali kupuj to już stanowczo za późno.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~namaste [46.134.143.*]
    Na giełdzie traci około 90 pro. 5 pro. wychodzi na O , a tylko 5 procent zarabia w tym kasynie.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~dominik [5.172.239.*]
    I to jest właśnie najlepsze, bo te 5% zgarnia całą kasę od tych 90%.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~olo [37.47.147.*]
    To jest gra dla cierpliwych a nie panikarzy
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~ljk [46.112.196.*]
    Giełda to taka odmiana totolotka..
  • (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: (usunięty) [94.254.249.*]
    (wiadomość usunięta przez moderatora)
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~buffett [188.121.12.*]
    Dobre wpisy Panowie ! Warto zachować dla potomnych, bo tu jest kawał dobrej psychologii giełdy. Cierpliwość to największa cnota na giełdzie, należy wciąż o tym pamiętać, najgorsze jest jednak to , że żyjemy w czasach gdzie wszyscy chcieliby wszystko szybko, a to niestety CAŁKOWITE przeciwieństwo tego jak na giełdzie można zarobić naprawdę duże pieniądze. I to prawda, że gdy kupujemy dobrą spółkę po niskiej cenie, to należy wtedy jak najmniej przy niej chodzić, ale niestety, ciągłe siedzenie w rynku, otoczenie rozmaitymi newsami, powoduje, że ulegamy emocjom, i nagle,niespodziewanie,naciskamy enter,i sprzedajemy akcje, które w ciągu roku, dwóch,trzech,czterech zyskują kilkaset procent. Też to przeżywałem, i do tej pory ciężko wspominam decyzje o sprzedaży spółek, które urosły kilkaset procent, i zwłaszcza wtedy to wspominam, gdy widzę, że na innych pozycjach mam stratę. Myślę sobie wtedy tak, f**k, gdybym tylko trzymał wtedy tamte pozycje,które urosły kilkaset procent, to te straty,które teraz mam,nie byłyby dla mnie teraz takie ważne,a tak to taki ból mi sprawiają. Jest to w pewnym sensie podwójny ból, ból podwójnej straty (koszt utraconej korzyści i faktyczna strata). Miałem kiedyś Asbisa za 1 zł gruby pakiet, sprzedałem za 1,04 zł. Miałem JSW za 15 zł, sprzedałem jakoś za 16. Kupiłem te spółki fundamentalnie, z myślą, że będę trzymał kilka lat. Jsw trzymałem niemal dwa lata,sprzedałem tuż przed brexitem, z myślą, że odkupie taniej. Lato 2016 było bardzo trudne, wiele bezsennych nocy,gdy widziałem wciąż mega wzrosty na JSW, ale nie umiałem odkupić akcji, bo bym musiał się przyznać do błędu o decyzji sprzedaży,poczucie wartości,ego,było dla mnie ważniejsze niż zarobienie pieniędzy. Ego, to jest olbrzymie zagrożenie dla inwestora, musimy głęboko przemyśleć, to czy chcemy zarabiać, czy chcemy mieć rację. Pozdrawiam Panowie, i życzę każdemu z nas, byśmy byli twardzi, niezłomni np. wobec takich wydarzeń politycznych jak brexit, bo wtedy ludzie oddają swoje potencjalne setki procent. Pamiętajmy o tym! Przypominanie sobie tego jest kluczowe w sukcesie na giełdzie, bo to, że raz sobie o tym gdzieś przeczytamy, nic nie da, trzeba tak naprawdę CAŁY CZAS przypominać sobie o tym, bo media wciąż kreują atmosferę rozemocjonowania, a w takim środowisku łatwo zapomnieć o swoich zasadach,o swoich postanowieniach. Łatwo w takim środowisku zapomnieć o sobie, więc należy pamiętać, że łatwo można zapomnieć o sobie, wówczas dopiero mamy dużo większe szanse na sukces, wówczas tworzymy swoją silną osobowość. Pozdrawiam, bądźmy silni, codziennie !
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~buffett [188.121.12.*]
    A właśnie, jaka jest odpowiedź. Tak, warto inwestować na giełdzie. Trzeba oczywiście dywersyfikować portfel, i kupować wtedy, gdy akcje są przecenione. A czy GNB jest teraz przeceniony? Prawdopodobnie tak.
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~Karateka [31.0.37.*]
    Dobre wpisy Buffett, dają bardzo dużo do myślenia. I nie tylko buffett ciekawie napisal. Dlugoterminowe inwestowanie daje najwiecej szmalu.
  • (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: (usunięty) [89.161.74.*]
    (wiadomość usunięta przez moderatora)
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~kogut [31.182.251.*]
    No nie moge, też miałem Abisa po 1,26 jakoś mniej więcej. Wynikało by z tego, że wszyscy. Buffetowcy inwestują podobnioe.
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~buffett [188.121.12.*]
    A teraz się podniecają Asbisem, a my mieliśmy tak tanio...tylko, że za szybko sprzedaliśmy. Ale to MUSI być nauka, NAUKA, która MUSI zaprocentować. Nawet Buffett się mylił i nadal czasami myli, jesteśmy tylko ludźmi. pozdrawiam
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~buffett [188.121.12.*]
    Inwestowanie, to słowo klucz!
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~buffett [188.121.12.*]
    Najgorszy rok na GNB za nami.
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~buffett [188.121.12.*]
    Kto nie myśli long term, ten nie zarabia naprawdę dużych pieniędzy. Polecam przeczytać cały wątek, bo jest w nim sporo mądrości.
    ps. nie widziałem jeszcze bogatego spekulanta.
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~buffett [188.121.12.*]
    ...A inwestora tak.
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~długoterminowiec [83.8.34.*]
    https://qnews.pl/pl/news/wyceny-jak-w-do%C5%82ku-bessy-w-2001-roku-i-ni%C5%BCsze-ni%C5%BC-po-kryzysie-rosyjskim-w-1998
  • Re: (wiadomość usunięta przez moderatora) Autor: ~real [83.8.28.*]
    wątek daje do myślenia,pozdrawiam.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~Giełda [83.9.97.*]
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~Waitinghtc [37.47.70.*]
    Inwestować długoterminowo też nie dokonca może się sprawdzic. Mam np polnord od 2009 i dalej na dużej stracie. Także uważam że najważniejsza jest strategia na wyjście i ciecie strat do 5-10%
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Tak ale... Autor: ~Chipek [185.246.208.*]
    ...na NASDAQ i NYSE, spółki z IT i biotechnologiczne dały zarobić ponad 100% w rok a wiadomo; młodzi grają, rodzice korzystają z osiągnięć IT a emeryci się leczą czyli wydają pieniądze na zdrowie! ( nie tylko emeryci).
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~projektant [188.33.20.*]
    GWP to miejsce okradania inwestorow! to zdanie to klucz wszystkich kluczy! niestety!
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~autor [84.205.19.*]
    No uśmiałem się do łez.Jesteście chorzy i nie potraficie się do tego przyznać.
    Naprawdę sądzicie że należy z uporem maniaka trzymać akcje?
    Ze gdybyście trzymali te akcje to mafia dałaby wam zarobić? w dzisiejszym świecie informatyki?
    I tylko dlatego tyle urosły bo 95% wyskoczyła,mają was na widelcu znają każdy ruch.
    Zwycięzcą na gpw jest ten który potrafi przyznać się do swojego uzależnienia i skończyć z tym raz na zawsze.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~Stary_rep [5.172.234.*]
    W. Buffett powiedział kiedyś że najwięcej można zyskać na spółkach, które są w restrukturyzacji i wychodzą na prostą. Taką kupiłem i mamzamiar czekać z tym papierem kilka lat.. To BOŚ. Nic nie sugeruję. Zobaczymy czy sprawdzi się inwestowanie długoterminowe. Dotychczas spekulowałem.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~FIN [37.47.77.*]
    Warto
    Jestem na Gpw od końca 2015
    Inwestycje średnioroczne to jakieś 150k
    Zysk brutto od początku zabawy to 143k
    I nie jestem wcale zadowolony
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~FIN [37.47.77.*]
    Podstawowa moja zasada to nie wchodzić w spółki z mała plynnoscią
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~kris [178.235.47.*]
    100% racji z tymi spółkami z małą płynnością .
    Jak spadnie to nawet bieda wyjść .

    zdarzają się perełki ,które warto było trzymać ,
    pomimo że z monnari kolo 7,0pln wyskoczyolem z 300% zyskiem to jednak czuję niezadowolenie bo jak piszecie warto było poczekać te 2lata dłużej i wyjść w okolicach 15-20pln no cóż tak to już jest.
    Natomiast teraz niezła kaplica spółka w którą wszedłem trwale nieudolna ,brak stabilnych zysków i komunikacji ,
    same dobre chęci zarządu a kurs szoruje po dnie od 4lat.
    Ostatnia taka spółka z niskimi obrotami ,marnym zarządem,który na dodatek chciał wykiwać drobnych.
    Teraz przyjdzie poczekać na odbicie i wzrosty pewnie z 2lata o ile nie zbankrutują w tym czasie,albo znowu nie przekręcą drobnych.

    Pozdrawiam i polecam ten wątek bo mądre słowa w nim zawarte.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: jaspers [95.175.104.*]
    Tak, ale mając o tym pojęcie. To nie jest zabawa, że fajnie grać na giełdzie, to sobie włożysz kasę i zarobisz. Analityka, znajomość rynku, narzędzi, odpowiedni system. U mnie giełda jest częścią protfela, ale istotną. Działam przez XTB, ale też na forexie i z surowcami. Podział? Różny, zależy od okresu, ale generalnie wyniki mam naprawdę w porządku.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~mol [37.47.41.*]
    Dnia 2017-05-23 o godz. 22:19 ~kogut napisał(a):
    > Coraz bardziej wątpie w sens tej całej zabawy jaką jest dla mnie inwestowanie na giełdzie. JAk do tej pory więcej straciłem niż zarobiłem i gdyby porównać to co mam z tym co bym miał gdybym ntrzymał pieniądze na lokacie to mam ponad dwa razy mniej. Nie wiem czy to ja tak źle inwestuje czy ogólnie ta cała zabawa przynosi wszystkim straty. Prowizje i podatki moim zdaniem zabijają więksszość inwestorów. Sęk w tym, że np podatek płacimy od zysku każdego roku, a nie od naszego ogólnego wyniku netto i oczywiście możemy odliczyć tylko połowe strat z 5 lat co moim zdaniem jest bardzo niesprawiedliwe. Do tego ten podatek nie uwzględnia inflacji. Coraz poważniej myśle, żeby raz na zawsze opuścić to miejsce. Na szczęście jeszcze nie zamoczyłem jakiś poważnych pieniędzy.
    >  Jak wam idzie? Ktoś coś zarobił w ogóle?? Bo mi się wydaje że zarabiać na giełdzie to można w poważnym kraju, a nje w tej republice bananowej w jakiej żyjemy.

    GPW to obecnie wielki kanał ! kiedyś miało to sens, dziś to jest jedno wielkie cwaniackie szambo !!! piszę oczywiście o zarobku w Polskim systemie GPW, bo jeżeli chodzi o giełdy innych Państw to warto tam inwestować .
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~Kaktus [87.101.22.*]
    Odniosę się jednocześnie do kilku wypowiedzi. Też mnie denerwuje sposób rozliczania strat z lat poprzednich. System podatkowy jest kiepski ale czy w innych krajach jest lepszy trudno powiedzieć ponieważ tego nie analizowałem. Jednak nie zgodzę się z wypowiedzią że zarabiać można tylko w poważnym kraju, ponieważ sposób inwestowania jest identyczny bez względy na kraj. Jeśli masz dopracowany zautomatyzowany sposób dokonywania transakcji pozbawiony emocji to zarobisz na każdym rynku i wystarczy do tego jak ktoś słusznie zauważył płynność. Nie zgodzę się też z teorią że wystarczy tylko kupić akcje i czekać. Zwróćcie uwagę że większość z Was miało w posiadaniu bardzo dużo różnych akcji, głównie spoglądacie na te które najwięcej zyskały lub straciły i myślicie gdybym trzymał to bym zarobił więcej. Teraz nie popełnię już tego błędu. Problem w tym, że teraz posiadasz 3-4 spółki i jest mała szansa, że akurat te wzrosną po 1500%. Takie rajdy zdarzają się na niewielu spółkach i prawdopodobieństwo posiadania akurat tych idealnych jest niewielkie. Oczywiście posiadając zasobny portfel można podobnie jak fundusze nabyć większość spółek i wtedy na 100% załapiemy się na rajd. Jednak nic to nie da, ponieważ średnia z wszystkich inwestycji procentowo niewiele wzrośnie. Dlatego według mnie oprócz kupienia taniej spółki należy tak ustawiać zlecenia, żeby po wzrostach odkupować papier i systematycznie zwiększać ilość akcji. Taka strategia powoduje że bez względu w jakich cenach są notowane papiery zwiększamy zasobność portfela a gdy tylko pojawi się dogodny moment możemy wyjść z inwestycji jednak w ten sposób raczej nie złapiemy maksymalnych dołków i górek jedynie zarabiamy na wzroście ilości posiadanych akcji i wypłacanych dywidend. Inny sposób na złapanie wszystkich dołków i górek to kupić akcje tanio wyjść z połowy, gdy wartość księgowa osiągnie 1 i teraz utrzymywać przez cały czas stosunek 50/50 ilość akcji i gotówki. Gotówkę można dodatkowo okresowo przechowywać na lokatach lub obligacjach. Jeśli akcje skoczą o 1500% zawsze jesteśmy w ich posiadaniu i zwiększa się zasobność portfela a gdy stracą 95% też systematycznie je dokupujemy i nigdy nie ma momenty aby nam zabrakło gotówki na uśrednianie. Na koniec powiem Wam że można zarabiać na GPW jednak wymaga to posiadania dużego portfela, ponieważ żeby złapać się na duży zakres wahań wykresu trzeba wystawić dużą ilość zleceń z różnymi cenami sprzedaży oraz kupna. Przykładowo jeśli cena akcji wynosi 10zł to trzeba być przygotowanym na zakupy do np. 5zł oraz posiadać akcie na sprzedaż do 15zł. Na korekcie będzie można odsprzedać lub kupić ponownie z niezłym zarobkiem. Jeszcze łatwiej się to robi na kontraktach i co najważniejsze kontrakty na akcje są zwolnione z raportowania posiadania pozycji, więc kara z powodu nie zgłoszenia a przekroczenie progu posiadania 5% akcji nie jest wówczas ryzykiem.
  • Re: Czy w ogóle warto inwestować na giełdzie? Autor: ~Gdynianin [188.146.58.*]
    Grill ma dobre ryby? Widać że ktoś nie mieszka nad morzem
[x]
GETINOBLE 0,00% 0,00 1970-01-01 01:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.