Też zaczynałem w 2009 roku. To były czasy, ceny jak z bajki. Każdy kto coś wtedy kupił i trzyma do dziś jest pewnie na solidnym plusie. Pamiętam moje pierwsze inwestycje. Bank Millenium, który kupowałem po 1,66 dokładnie, a potem sprzedawałem w okolicach 2zł. Potem masa innych inwestycji i prawie zawsze ten sam błąd. Kupowałem z reguły tanie i niezłe spółki, a potem sprzedawałem z kilkunastoma procentami zysku, a potem z wściekłością patrzyłem jak cena rośnie jeszcze o kilkaset % w góre. Np Graal, który kupowałem po 6,5, a niedawno zszedł z giełdy po 34 chyba, ab pl, które kupowałem po 5,8 teraz jest po 28zł. No i Amica, której niewielką ilość akcji kupiłem po 5 z kawałkiem, aby jeszcze w tym samym tygodniu (nawet nie wiem czy nie następnego dnia) sprzedać ją bo akurat cena podskoczyła o jakieś 10% w góre. No a potem rajd na 200zł już beze mnie. Ehh. Były też niestety gorsze strzały jak np alma albo bomi, które zbankrutowało. I właśnie przez Bomi jestem generalnie na minusie bo akcje kupowałem po 2,2, a sprzedałem jak już upadłość była prawie pewna po mniej niż złotówke. Potem było jeszcze sporo innych inwestycji, których już nawet nie pamiętam bo zacząłem handlować jeszcze częściej i mi się zlewa to wszystko w pamięci. Efekt jest więc słaby, a wystarczyło trzymać pierwszą inwestycje (millenium) i zarobiłbym jakieś 300-400% netto.
Mam więc identyczne wnioski jak Twoje, trzeba niestety zacisnąć pięści, schować dume i zachcianki do kieszeni i trzymać latami czy nawet dziesięcioleciami akcje tak jak trzyma się długo zakupione nieruchomości i wtedy jest spora szansa na solidny zysk. Mam nadzieje, że wraz z doświadczeniem się tego można nauczyć.
Ale z drugiej strony niestety taka okazja jaka była w 2009 roku szybko się chyba nie powtórzy i obecnie np znacznie ciężej będzie pewnie zarobić na giełdzie niż w ostatnich latach, a ja przecież straciłem pieniądze w tak dobrym czasie więc co będzie w przyszłości? Sam nie wiem czy inwestować dalej. narazie testuje to konserwatywne inwestowanie i faktycznie będe trzymał Getinoble co najmniej 10 lat. Jak na tym też nie zarobie to się wycofuje.