brawo, za dociekliwość! długo szukałeś...;) a czy jest obowiazek pisania na wszystkich forach pod tym samym nickiem? nawet tu jasiu zmienia nicki, gdy tylko nie dostał dywidendy
ja nie bawię sie w forumowego detektywa co z odpowiedzią na moje pytanie? odpowiesz wykresowi czy konrisowi?
znajdź mnie jeszcze na innych forach - jak znajdziesz, zniknę z bankiera ;)
proszę nie karm już trolla. Ten troll to też "prezes" i parę innych. Nie karm go. Zlewka - i rozmawiamy merytorycznie. Troll nie karmiony umiera sam :) Zaraz ci napisze, że masz sam sto nicków. Nie ważne, że ich nie masz- to trolling. Nie karm go :)
Dnia 2017-05-17 o godz. 12:29 ~Realista7201 napisał(a): > proszę nie karm już trolla. Ten troll to też "prezes" i parę innych. Nie karm go. Zlewka - i rozmawiamy merytorycznie. Troll nie karmiony umiera sam :) Zaraz ci napisze, że masz sam sto nicków. Nie ważne, że ich nie masz- to trolling. Nie karm go :)
o, nie - nigdy nie używałem nicka "prezes" i z byle kim proszę mnie nie utożsamiać...
a przy okazji - gdzie ten prezio pisał? sprawdzę sobie, czy miał podobny styl...
Policja i Prokuratura niczego nie stwierdzą, bo nie dochodzi do czynu posiadającego znamiona przestępstwa.
A pytam o wiarygodność, bo ktoś kto od 2013 roku pisze o ABC i pisze tylko negatywnie musi posiadać jakikolwiek żal, albo...no właśnie, jakiś może mieć w tym biznes.
Jeśli Tobie sprawia przyjemność nic nie wnoszący bełkot to proszę bardzo. Dla mnie nadal będzie to żałosny słowotok i wolę merytorykę (mimo, iż wielokrotnie mnie obrażałeś).
A teraz ja pytam na serio: 1. czy masz choćby jedną akcję ABC DATA? 2. skąd Twoje tak szczególne zainteresowanie ABC DATA?
O ile wymijankę słowną na pierwsze pytanie zrozumiem, o tyle nie przyjmę niczego co by obrażało średnio inteligentną postać i było wymijające.
romano, błagam, trochę logiki... czy jeśli ty zawsze tylko dobrze mówisz wszystkim o np. teściowej, to zaraz znaczy, ze ja uwielbiasz i nic krytycznego o niej nie myslisz?
twoje wnioski co do mnie są całkowicie nietrafne i teraz to czekam na te twoje media, bo nie tylko to wykażę, ale i wskażę na... jaki jest łagodny synonim na słowo "donosiciel"?...
na razie wciąż jednak jeszcze traktuję cie poważnie... prawda jest taka, ze boisz sie moich postów i mego wpływu na innych... ciekawe dlaczego? bo mam rację? bo piszę na tyle przekonujaco, ze inni wezmą to pod uwagę?
tak, piszę dużo, ale o dacie, o ile nie jestem zaczepiany ad personam... nie dbam tu o nikogo i nie interesuje mnie, kto zarabia, a kto traci - to kwestia kazdego z inwestorów
ty wciąż nie rozumiesz jednego - ja tu po prostu podstawiam się pod ostrzał innych, by zdobywać wiedzę o spółce i akcjonariacie, a raczej o postrzeganiu spóki przez akcjonariat
to dlatego, poza nieustanną obserwacją transakcji - mam przewagę wiedzy nad toba i wielu innymi i to dlatego od dawna tak trafnie często przewiduję, bo widzę więcej od inncyh, jakie startegie i taktyki kiedy sa realizowane...
nie mam zwyczaju i nigdy na forach nie informuję wiochmeńsko, co mam, co miałem i co zamierzam mieć... piszę o spółkach, a nie o swoich akcjach, bo nikomu nic do tego i mnie nic do czyichś akcji to tyle na pierwsze pytanie
a na drugie odpowiedź brzmi prosto i juz ci o tym pisałem: - szukam wyjaśnienia, dlaczego data, niby tak dobra fundamentalnie spółka, wciąż spada i jest ignorowana przez rynek - na bieżącej obserwacji daty poznaję taktyki stosowane przez fundy i drobnych - po prostu nieustannie uczę się, a nie ma lepszego sposobu do nauki dla mnie od prowokacji intelektualnej i ottrzymywania kontrargumentów na moje pytania i watpliwości - wielu juz to dawno odkryło i piszę ze mną oraz mnie bez złosci, a nawet z sympatią i szacunkiem oraz rozumieją doskonale konwencje mego pisania (oblałbys u mnie egzamin z wielu przedmiotów)... - wreszcie ostatni powód mego zaintersowania datą jest czysto ambicjonalny: chcę być pierwszym, który odkryje moment, ze z datą juz będzie tylko lepiej i dumnie to tutaj z przekonaniem ogłoszę...
a teraz czekam na twoją odpowiedź na moje pytanie... pokaż, ze masz jaja i jesteś honorowy...
No tak, widzę, że masz dużo czasu na naukę skoro od maja 2013 roku niewątpliwie prowokujesz dokonując wpisy na różnych forach dyskusyjnych.
Wiesz co, gdybyś się wziął za inwestowanie, a nie za kiepskie opowieści to przez te 4 lata sporo byś zarobił. No ale cóż, jedni zarabiają, a drudzy w tym czasie się uczą, bo chcą wyłapać SYGNAŁ do zmiany na ABC (haha).
Dnia 2017-05-17 o godz. 13:17 ~Romano74 napisał(a): > No tak, widzę, że masz dużo czasu na naukę skoro od maja 2013 roku niewątpliwie prowokujesz dokonując wpisy na różnych forach dyskusyjnych.
no widzisz... włąśnie dlatego, ze zarabiam, mam nieosiągalny dla ciebie komfort - mam tyle czasu na inwestowanie, naukę i pisanie... tak, na wielu forach i na wielu spółkach tak pisuję i dzieki temu zarabiam na gpw lub w porę wychodzę z walorów... a ty - wściekasz się i węszysz na wykresem w necie, dając mi tylko uciechę i usmiech pobłażania...
zrozum, ja nie jestem twoim ani daty wrogiem... to ty dzieki mnie wiesz wiecej o dacie niż ja od ciebie
znów fantazjujesz o jakichś sygnałach, przypisujac mi coś, co odnosisz do siebie (tj. co ty bys robił na moim miejscu)...
no i skompromitowałeś niehonorowym zachowaniem... przykre, ale bez zaskoczenia - było do przewidzenia...
i jeszcze coś... nie musisz mnie lubić, nie musisz szanować, nie musisz zgadzać się ze ze mną, ale nie kompromituj sie prostacka logiką, ze mam w tym interes lub nie lubie daty czy prezeski...
spróbuję to wyjaśnić na przykładzie - znasz serial o dr. Housie? zakładam, ze znasz...
otóż nie mam zadnego emocjonalnego stosunku do daty, a prezeskę nawet lubię za jej ciepły uśmiech,
ale mnie data interesuje jako intelektualne wyzwanie, jako przypadek...
tak jak dr. Housa jakiś pacjent budzi zainteresowanie nie jako człowiek, ale jako ciekawy przypadek chorobowy do zdiagnozowania
kumasz to?
data jest fantastycznym przypadkiem edukacyjnym do rozumienia i zarabiania (lub uchronienia kasy) na niepłynnych spókach nie tylko z branzy IT
ty do swoich inwestycji podchodzisz emocjonalnie i tacy sceptycy jak ty, to dla ciebie zaraz wrogowie, jacyś płatni naganiacze i takie tam... wyjdź poza schematy, a wtedy moze inaczej spojrzysz na siebie, na swe inwestycje, na swe sukcesy i porazki...
obwiniasz mnie o to, ze data spadła na 1,66?...
to nie pod mnie jest mielenie walorem i podbitki, ale pod takich jak ty - zawiedzionych, zniecierpliwionych nierozumiejacych, co sie dzieje i dlaczego...
Dnia 2017-05-17 o godz. 13:39 ~Romano74 napisał(a): > Tak, kiedy piszesz do mnie bez sarkazmu i obrażania mnie Twoje argumenty bywają do przyjęcia.
nigdy pierwszy nikogo nie zaczepiam... a zaczepiany lub wyzywany - też nie mam problemu z ripostą... (i dlatego nawet ucieszyłem się trochę, gdy wspomniałeś o tych mediach)
potrafię ripostować wedle przysłowia - z panem po pańsku, a z chamem (to teraz nie jest do ciebie!) po chamsku...
ironia, sarkazm i kpina jest elementem mej konwencji, stylu pisania - taki mam zawód... ;)
tu celowo jej używam, bo to fantastycznie skuteczne filtry pokazujace, kto jest bystrzak i rozumie moją konwencje, ma dystans do siebie, do mnie, do spółki i potrafi nie reagować na tę konwencję...
i jest tu kilku gosci, z którymi merytorycznie pisuję od lat... (a wcześniej też ścinaliśmy, nawet bardziej niż teraz z tobą)
pytam więc jeszcze raz: od tej chwili traktujemy się serio i merytorycznie bez trzepakowych docinków? możemy być partnerami w dyskusji, nawet o skrajnie odmiennych ocenach spółki, a nie musimy być wrogami...
zauważ, ze jest znów mega wolumen i pompowanie balonika...
typowe zagranie pod tych, co myslą, że teraz jest dołek
tu nie jest gra "do końca tygodnia", ale pod to, by zwabić jak najwięcej świeżych kapitałodawców na kupnie
chcesz mojej rady: ustawiaj SL 2-3 gr poniżej bieżacego kursu, ale bądź przyklejony do kompa i na bieżąco je przesuwaj w obie strony zależnie od transakcji...
miej świadomość, ze to nie ty masz zarobić, ale ktoś tak bawi się kursem i wolumenami, by zarobić na tobie...
wiele razy widziałem takie gierki tutaj - i chyba znów dziś jest dzień zastawiania pułapki na optymistów...
bo tak to dotąd działąło: http://at.biznesradar.pl/770e62acc05bcd14df1942eec6d69340.png
deogracias - to gość, który na SW omawia raporty i ma wiedzę niekwestionowalną:
Krótkoterminowo (nawet licząc w dniach) zmiany kapitału obrotowego (i w ślad za nimi przepływy operacyjne) są kompensowane wykorzystaniem limitów w rachunkach bankowych/kredytami krótkoterminowymi. Dzienna sprzedaż to kilkanaście milionów złotych, podobnie też zmieniają się należności i przychody. Stan na konkretny dzień bilansowy jest pewnie dość losowy. Było to wskazywane w omówieniach. Dopóki nie ma problemów z płatnościami po stronie odbiorców i z dostępem do kredytów bankowych analiza CF niewiele mówi. Raczej należy patrzeć na koszty oraz na wielkość i rentowność sprzedaży. Tu rentowność trochę rośnie, ale sprzedaż mocno spada. Optymizm i propaganda sukcesu z komunikatu spółki brzmi trochę surrealistycznie.
i jeszcze dwa komenty z podłogi:
Grupa ABC Data prognozuje, że jej skonsolidowany zysk netto w 2017 roku wyniesie 27,7 mln zł, a EBITDA 50,6 mln zł - podała spółka w komunikacie. Według prognozy przychody grupy mają wynieść w tym roku 4,468 mld zł
To już są objawy paniki Tomka i Ilony. Wcześniej nie podawali prognoz i teraz nagle się zdecydowali. Zupełnie niezależnie od całkowitego braku wiarygodności takiej prognozy gdy po jednej czwartej roku zrealizowali zaledwie 5% planowanego zysku. Być może prognoza przychodów się sprawdzi. Zysk i EBITDA sprawdziłyby się wyłącznie w sytuacji braku jednorazowych syfów. Ale te są od dawna w każdym kwartale. BTW Reno ma całkowitą rację. Tomek strzelił sobie dzisiaj w kolano publikując tą prognozę (która prawdopodobnie zatrzyma spadki). Trzeba było brać całość ABC Daty po taniości (może nawet 1.5 byłoby OK). Na giełdzie ten podmiot wielkiej kariery raczej nie zrobi i kurs niepotrzebnie obniża cenę jaką można by dostać od Chińczyka.
Mam wrażenie, że pani Ilona sobie żartuje link Czy to możliwe, że gdy mówi o konsekwentnym realizowaniu strategii ma na myśli jej własną strategię w której mowa o kapitalizacji Daty na poziomie 1mld zł w 2018r link Czy może powstała jakaś nowa strategia, której ja nie znamlink
Zauważyłeś, że kwestionujesz wszystkich i wszystko co jest dla ABC na plus?
Niby próbujesz uzasadnić swój tok myślenia, ale zobacz ilu "wrogów" sam sobie robisz. I to tylko dlatego, że stajesz w opozycji.
To co oni (Tomek, do którego w ogóle nie mam zaufania i Pani Ilona) sobie napiszą, a co zrobią to może być rzeczywiście "insza inszość". Natomiast Twój odbiór jest zawsze negatywny. Możesz mi wytłumaczyć ten fenomen? Ewidentnie "płyniesz pod prąd" i może się obrazisz, ale faktem jest, że tak się dzieje od 2013 roku.
Dnia 2017-05-17 o godz. 16:32 ~Romano74 napisał(a): > Merytorycznie: > > Zauważyłeś, że kwestionujesz wszystkich i wszystko co jest dla ABC na plus? > > Niby próbujesz uzasadnić swój tok myślenia, ale zobacz ilu "wrogów" sam sobie robisz. I to tylko dlatego, że stajesz w opozycji. > > To co oni (Tomek, do którego w ogóle nie mam zaufania i Pani Ilona) sobie napiszą, a co zrobią to może być rzeczywiście "insza inszość". Natomiast Twój odbiór jest zawsze negatywny. Możesz mi wytłumaczyć ten fenomen? Ewidentnie "płyniesz pod prąd" i może się obrazisz, ale faktem jest, że tak się dzieje od 2013 roku.
nie kwestionuję wszystkiego, bo widzę co się dzieje i nieraz pisałem o pozytywach oraz nawet możliwosciach zmiany trendu
przyjaciół tu nie szukam, ale tych, co potrafią mysleć nieżyczeniowo i dostrzegać zagrozenia a nie tylko pisać ochy i achy o spółce
też nie ufam ani tomkowi ani prezesce
piszę od dawna, bo od dawna obserwuję spółkę i zawsze interesuje mnie najsłabsze ogniwo łańcucha, a nie najsilniejsze
romano, jak sądzisz, co jest dla mnie ważniejsze? wrzaski jasio-martołków lub jakies wypłakiwanio-wyzwiska pod moim adresem czy raczej czyjeś niewymuszone wyrazy zrozumienia i szacunku?
narzekania na wykresa sa zrozumiałe przecież, ale napisać do mnie czy o mnie pozytywnie - na to trzeba mieć odwagę, szacunek dla innych, nieuleganie pozorom...
gdyby chciał szukać poklasku - bez problemu pisałbym inaczej i pewnie dla wielu bybym forumowym guru...
ale nie chcę tak, wolę sprawdzać sam siebie i swe przypuszczenia pod publicznym pręgierzem...