czuje sie zle dzisiaj moze nie zle ale przybity jestem...piszecie o rodzinach ze kchacie zony...i tak w zasadzie to Wam zazdroszcze- ja stracilem wszystko przez gielde( cale zycie sie tak popier... ze szok cudem sie pozbieralem a nie jestem slaba jednostka) zazdroszcze Wam i oddalbym cala kase w zamian za KOCHAJACA rodzine dlatego to jest SUKCES ja dalej ryzykuje bo chce zabic czas i odwrocic uwage od tego co wazne w zyciu i po to zeby sam pokazac ze mimo wszystko sam jeszcze jestem cos wart... tyle lat tu siedzimy zycie jest dziwne ale moze dlatego interesujace...
Trochę to nie miejsce na człowiecze pocieszanie - nie wiadomo w którą stronę pójść? Każdy chyba coś tu stracił i warto pamiętać, że mało to od nas i naszej wartości zależy. Gdybym się nie bawił w Polnord miałbym już mieszkanie:) - a tak straciłem kilkaset kilo. NTT wygląda dobrze - może nie będzie tu wystrzału na 2 PLN, ale zarobić nieco da. Za rok powrót do hossy, więc warto przesiąść się na coś dużego i bardziej pewnego. I na koniec - nie graj nigdy kasą, której NIE możesz stracić!
Z całą pewnością jednak twierdzę, że jeżeli rodzina odwróciła się z powodu niepowodzeń giełdowych nie warta była żeby ją mieć. Chyba, że inwestowałeś bez opamiętania, szaleńczo, to wtedy też twoja wina. (jak kolega wyżej napisał, grać tylko pieniędzmi które można stracić)
Ja np. na ile potrafiłem wyciągnąłem jednego kolesia z giełdy prawie na zero. On nie opamiętał sie, zainwestował i na Polimexie stracił bezpowrotnie 110 000 zł . A w ramach wdzięczności odwrócił sie ode mnie.
Strata zdrowia jest prawdziwym powodem do zmartwień.
Nie wiem w jakich kwotach się obracacie na giełdzie i jakie straty lub zyski zrealizowaliście (to pytanie do wszystkich).
Jeżeli chodzi o mnie giełda nie spełniła moich oczekiwań, jestem tu już tylko z nudów.
A na entku, zobaczymy...
robisz to dla zabawyi czekaz az sie poprawie i przestane grzeszyc...:) zaczynam odnowa za granica nie mam nic... al ejeszcze sie nie poddalem jakbym sie epoddal to juz koniec Wy macie cele jak rodzina a dopiero potem pieniadze ja mam tylko cel pieniadze - jesli bym nie mial tego celu,nadzieji to bym nie mial powodu zeby wstac rano dobija mnie to ale taka prawda... patrze ze to ciul.... odbija w koncu i tak w zasadzie kazdego dniapo pracy...praca mnie ratuje bo jestem miedzy ludzmi i czuje sie potrzebny, przeczytalem na jednym z forum ze lepiej jest miec staly dochod niz byc czarujacy...
Świece japońskie, chciałbym umieć to analizować trafnie.
A to co pisałem to chodziło o sytuacje ostatnich dni, bardziej zabawa w zarabianie paru groszy - na piwo wpadło.
panowie gra maszyna i agorytmy na warsecie to widać jak postawisz na kupno przestawia sie caly arkusz cleceń mam takie wrażenie a rzadko sie myle [' 25 lat bujania sie na handlu ze wshodem i to dalekim jeszcze za komuny :[ że ktoś b.delikatnie rusza towar ale mu sie nie spieszy i chce pomału skupić przed wiadomością ale nie wiemy jaką to tylko moje subiektywne odczucia i nie kierujcie sie mną muślcie sami ja sie też mogę raz pomylić chociaż od 10 lat nie mam pomyłki na akcjach na kontr.bywało różnie.
Przychodzi mi się w pełni zgodzić z p. Egzorcystą - to widać, że pomału jest podbierane i czasem komuś popuści i wywala, ale trend jest ewidentnie do góry; niebawem może sam nieco podkupię...
Czy Wy Pany nie podbieracie ale nas, maluczkich. Na http://www.stockwatch.pl/forum/wpisy-420p4_NTTSYSTEM.aspx to szczerze obrzydzili mi te spółe.
To już się nie obudzi.