max, skoro jest tak to dlaczego taki słaby pobyt?
dodatkowo czy nie widzisz jednak ryzyka, że któryś z wierzycieli powie NIE układowi i zechce likwidacji? a to wiadomo jak wpłynie na kurs. W spółce udzielają informacji, że wszystko co trzeba jest już w sądzie i czekają na posiedzenie, a tego coś długo nie ma. Działalność spółki po układzie z tego jak ja rozumiem miałaby być oparta na programie zawiszy a o nim coś cicho. Czy to ma szanse na byt, zwłaszcza w tych trudnych czasach i braku kapitału na rozwój? I dodatkowe pytanie czy można wierzyć, że cokolwiek z tego co obiecuje prezes może się zrealizować?
jak dla mnie przedziwna sytuacja, dotychczasowe informacje przekazywane ze spółki (zwłaszcza te wynikające z wywiadów z prezesem) okazały się nieprawdziwe a od jakiegoś czasu jakakolwiek transparentność tej spółki było nie było jeszcze publicznej zupełnie nie istnieje. Nikt nic nie pisze, nikt nic nie mówi a ogólnie nikt nic nie wie.
To że nie ma popytu i chętnych na zakupy to akurat mnie cieszy bo posiadaczy tego papierka jest bardzo mało a to dobrze świadczy.Jak będą wzrosty to zobaczysz wtedy popyt jak sie drobnica zleci.Co będzie po układzie?mało mnie to interesuje a jeśli miałoby nie dojsc do układu to przynajmniej ze dwie podbitki by były i stado ubranych a tu takowych nie widze.Siorbaj papier bo tani.
odstąpię Ci kolejkę do siorbania, mi wystarczy tyle co mam. Nie jestem chciwy:-)
Mam go tyle, że przy takim obrocie to kilkanaście dni muszę go sprzedawać, hehe
dzwoniłem do spółki i rozmawiałem z Panem Świentczakiem (czy jakoś tak) ale zero konkretów. Ogólnie bla, bla, bla. Liczą, że wszystko będzie dobrze ale jak to w takiej sytuacji może być sprzeciw któregoś z wierzycieli, wszytko jest w sądzie i czekają na decyzje, sami się zastanawiają dlaczego to tak trwa, spółka nie ma żadnych informacji w tym temacie a jak będzie miała to niezwłocznie je ogłosi, w/w Pan nic nie wiedział jakie jest stanowisko wierzycieli, itp. Czyli wszystko na zasadzie będzie słońce albo będzie padać. Żadnych konkretów.
To norma nie powiedzą nic konkretnego bo im to nie na ręke.A pytałes może o liste wierzytelności?ja próbowałem sie skontaktowac z kims ale bezskutecznie a jak zadzwoniłęm do sądu i zaczałem wypytywac to sie rozłączyli i nie chcieli odbierac.
pytałem o listę wierzytelności i Pan Ś. stwierdził ogólnie, że wszystko już jest i czekają tylko na posiedzenie sądu. Zastrzegał jednak, że o wielu rzeczach nie wie ( w szczególności czy toczą się rozmowy z wierzycielami i jaki jest ich wynik). Dziwne bo w/w Pan wskazany jest na stronie internetowej spółki jako osoba do kontaktu. Moje wrażenie jest takie, że wprawdzie wierzyciele zostali postawieni pod ścianą ale teraz nie wszyscy godzą się na układ z advadisem na warunkach prezesa.