dzwoniłem do spółki i rozmawiałem z Panem Świentczakiem (czy jakoś tak) ale zero konkretów. Ogólnie bla, bla, bla. Liczą, że wszystko będzie dobrze ale jak to w takiej sytuacji może być sprzeciw któregoś z wierzycieli, wszytko jest w sądzie i czekają na decyzje, sami się zastanawiają dlaczego to tak trwa, spółka nie ma żadnych informacji w tym temacie a jak będzie miała to niezwłocznie je ogłosi, w/w Pan nic nie wiedział jakie jest stanowisko wierzycieli, itp. Czyli wszystko na zasadzie będzie słońce albo będzie padać. Żadnych konkretów.