w zeszlym roku 2 kwartal na minusie w tym roku1 kw bardzo slaby choc jeszcze na plusie i te fundy a jak w tym roku ten 2 kw bedzie na minusie to lecimy ponizej 3 a mial o byc tak dobrze z ust prezesa
mam podobne obawy , że mieszko pokazał już wszystko kiedy zabiegiem ksiegowym zrobili 30 mln . Teraz będzie już tylko gorzej?
Dla trzymacza dekadowego 2 lata restrukturyzacji i dochodzenia do rentowności po pergale i arturze to może nic ale dla rynku tak mało płynnego jak MSO to bardzo dużo. Tu moze dojść do większej zwały.
a co to za co za roznica czy jest 3,30 czy 3,70 czy znowu 4,30 to nie ma kompletnie zadnego znaczenia bo ci ktorzy kupowali mieli nadzieje na 2 cyfry.Zadluzenie trzyma klinem kurs i kotwica.Skonczylem dobieranie i wiecej nie zamierzam dokupowac dopoki gosc go nie zminimalizuje.
Mieszko od bardzo dawne nie miał w akcjonariacie inwestora finansowego,a wczasach takich jak obecnie wejscie Nobel to bardzo dobra wiadomośc,Spólka ma ogromny potencjał,trzeba tylko ciąć koszty a rezerwy są olbrzymie,kurs zachowuje się teraz tak słabo bo to nie czas małych spólek.Tu jak zwykle 4 kwartał jest istotny,jedynie czego można się obawiać to zubożenie społeczenstwa,ale to bardziej dotyczy branż typu meble,agd ,samochody itp.Wydatek na wyroby Miszka jest ostatnim jaki można sobie odmówić.
Tak, to prawda z tym że od dłuższego czasu spada sprzedaż krajowa wysokomarżowych produktów na rzecz tanich ciastek i to głównie na Litwie (popatrzcie na sprawozdanie finansowe). Od odejścia Moczulskiego systematycznie spadają udziały rynkowe (też w sprawozdaniach) - kiedyś były grubo ponad 6% w czekoladkach a teraz są na poziomie 4%.
Jakoś też sobie nie przypominam reklamy w telewizji, a 3,4 lata temu było dużo więcej.
Wawel poszedł niesamowicie do góry na przychodach i udziałach rynkowych, a to jest chyba jeden z głównych konkurentów
nie znam goscia ale tak mi sie zdaje ze malinowski jest zamlody i za glupi niestety zeby pchnac te spolke na wyzsze poziomy cenowe,przycial mi korzenie tym zadlzueniem 387 mln chyba sam nie bardzo wie co zrobil.
jestem za tym aby prezes i reszta zarzadu kupowali akcje mieszka skoro takie jest ich stanowisko wobec wezwania ale nikt z nich nie ma akcji czyli pisza to co chca a prezio niezle zarobil w zeszlym roku tak jak i reszta izero komentarza po 1 kw cisza czyzby kryzys dopadl mieszka?
papier dostanie zawału po publikacji półrocznej. Widać dużą konkurencję na rynku pralinowo-bombonierkowym. Przede wszystkim Wedel oraz marki własne .
Trzymanie skończy sie jak zawsze na tym rynku czyli wielkim łubudu
on ma wpowazaniu moje pakiety podobnie jak ja jego.Stanowisko jest jasne.zadluzenie spolki 3 krotnie powyzej kapitalu wlasnego skutkuje opuszczeniem stanowiska w trybie natychmiastowym ,dalszy scenariusz dopisze zycie uwazam ze gosc nie nadaje sie na te stanowisko nie ma intuicji i prowadzi firme w zla stronę.
popatrz ze masz tu tylko kilkadziesiat milionow akcji ktory FF dzieli na polowę akcje nominalnie 3,5zl wiec jak najbardziej dostepne dla leszcza instytucjonalni niby cos tam dobierają a kurs stoi.Wow a to dlaczego????W dodatku wskazniki niziutkie wycena w okolicach 3 zl ato stoi .Pytam dlaczego??? gdyby wszytsko gralo cena oscylowala by w okolicy 5 zl ale jest inaczej i dopoki sytuacja zadluzenia sie nie wyklaruje niestety lepiej nie bedzie i ten frajer powinien to wiedziec bo bierze duża kasę a jelsi pier.... kurs bo chce dokupic taniej to h mu w d.
Malinowski to jeden z lepszych prezesów (oczywiście do Orłowskiego z Wawelu to mu dużo brakuje , słabszy jest też od Węgierka z Otmuchowa) , ale co on może ???
Jakby trochę fiknął czemuś się sprzeciwił to zaraz by poleciał ze stanowiska tak jak poprzedni prezes co go Litwini zdmuchnęli.
Malinowski miał dla Mieszka całkiem inną wizję - redukcja zadłużenia , zero przejęć i rozwój organiczny.
Wystarczy poczytać jego wypowiedzi zanim weszli Litwini.
Niestety Litwini mieli odwrotną wizję - przejęcia i kosmiczny wzrost zadłużenia a to dlatego że musieli gdzieś upchać swoje badziewie.
ale chłopie głupoty piszesz. Ja akurat jestem w temacie i wiem, że Malinowski dogadał się z Litwinami w temacie przejęcia i jego prezesury.
Poprzedniego Prezesa, czyli Moczulskiego Litwinie nie zdmuchnęli tylko sam zrezygnował ze względu na planowaną politykę rozwoju Mieszka (właśnie tą politykę teraz Mieszko realizuje i niebawem będą głęboko w d...) Tutaj konieczna jest zmiana nieudolnego Zarządu i zatrudnienie konkretnych managerów a nie ludzi z przypadku. Prezes Malinowski to gość nadający się do budowanie pozytywnego PR-u a nie do zarządzania taką spółką.
Głupoty to Ty chłopie piszesz i kompletnie nie jesteś w temacie.
Poprzednim prezesem nie był Moczulski jak piszesz tylko Towpik , a jakie to ma znaczenie czy Towpik sam odszedł czy dostał "propozycje nie do odrzucenia" ?
Towpik nie zgodził się z Litwinami i dlatego został zdmuchnięty , Malinowski się zgodził i dlatego jest prezesem.
Czyli tu się z Tobą zgadzam że Malinowski dogadał się z Litwinami bo jak by się nie dogadał to nie byłby prezesem - albo rybka albo pipka.
Zmiana jak piszesz nieudolnego zarządu nic nie da bo każdy kolejny prezes bedzie tańczył
jak mu Litwini zagrają, oni są głównymi właścicielami i oni decydują o strategii a nie prezes. Kazali przejmować i zwiększać zadłużenie to tak robił , ale to nie była jego strategia.
Strategia Malinowskiego jak pisałem poprzednio była przeciwieństwem strategii Litwinów.
Cofnij się o kilka lat i poczytaj jakie plany miał Malinowski wobec Mieszka.
Malinowski był Dyrektorem Handlowym w Mieszku od bodajże 2004 r i to on rozkręcił sprzedaż Mieszka zarówno w Polsce jak i doprowadził do 20 % udziału eksportu w sprzedaży.
Co do tego że Mieszko może wylądować głęboko w d.... to się zgadzam z Tobą.
Co do kompetencji Malinowskiego to się nie zgadzam , jest lepszy od Moczulskiego i Towpika razem wziętych , ale niestety jest w pewnym sensie ubezwłasnowolniony .
Nie wiem jak można nazwać Malinowskiego absolwenta SGH z dużym doświadczeniem w branży , pracującego w spożywce przez całe swoje zawodowe życie "człowiekiem z przypadku".
Sorry alan ale piszesz głupoty. Towpik był bardzo krótko Prezesem Mieszka zaraz po Moczulskim. Został powołany tylko i wyłącznie po to aby Prezes nie przeszkadzał w sprzedaży firmy. Popatrz na wcześniejsze firmy w których Towpik był prezesem- wszystkie sprzedawał. To nie Prezes tylko Sprzedawca. Z całym szacunkiem dla Pana Towpika muszę stwierdzić, że był tylko figurantem.Z kolei Malinowski nie rozwinął sam Mieszka tylko realizował politykę Moczulskiego. Pisząc o ludziach z przypadku w Zarządzie nie miałem na myśli tylko Malinowskiego ale nadal twierdzę, że Malinowski to świetny PR-owiec i kiepski manager. Zwróć uwagę, że większość kariery zawodowej Malinowski spędził za plecami Moczulskiego. Moczulski potrafił słuchać ludzi i wyciągać wnioski z tego co usłyszał- Malinowski niestety słucha tylko siebie i widzi tylko koniec własnego nosa.
Pozdrawiam.