Głupoty to Ty chłopie piszesz i kompletnie nie jesteś w temacie.
Poprzednim prezesem nie był Moczulski jak piszesz tylko Towpik , a jakie to ma znaczenie czy Towpik sam odszedł czy dostał "propozycje nie do odrzucenia" ?
Towpik nie zgodził się z Litwinami i dlatego został zdmuchnięty , Malinowski się zgodził i dlatego jest prezesem.
Czyli tu się z Tobą zgadzam że Malinowski dogadał się z Litwinami bo jak by się nie dogadał to nie byłby prezesem - albo rybka albo pipka.
Zmiana jak piszesz nieudolnego zarządu nic nie da bo każdy kolejny prezes bedzie tańczył
jak mu Litwini zagrają, oni są głównymi właścicielami i oni decydują o strategii a nie prezes. Kazali przejmować i zwiększać zadłużenie to tak robił , ale to nie była jego strategia.
Strategia Malinowskiego jak pisałem poprzednio była przeciwieństwem strategii Litwinów.
Cofnij się o kilka lat i poczytaj jakie plany miał Malinowski wobec Mieszka.
Malinowski był Dyrektorem Handlowym w Mieszku od bodajże 2004 r i to on rozkręcił sprzedaż Mieszka zarówno w Polsce jak i doprowadził do 20 % udziału eksportu w sprzedaży.
Co do tego że Mieszko może wylądować głęboko w d.... to się zgadzam z Tobą.
Co do kompetencji Malinowskiego to się nie zgadzam , jest lepszy od Moczulskiego i Towpika razem wziętych , ale niestety jest w pewnym sensie ubezwłasnowolniony .
Nie wiem jak można nazwać Malinowskiego absolwenta SGH z dużym doświadczeniem w branży , pracującego w spożywce przez całe swoje zawodowe życie "człowiekiem z przypadku".