Malinowski to jeden z lepszych prezesów (oczywiście do Orłowskiego z Wawelu to mu dużo brakuje , słabszy jest też od Węgierka z Otmuchowa) , ale co on może ???
Jakby trochę fiknął czemuś się sprzeciwił to zaraz by poleciał ze stanowiska tak jak poprzedni prezes co go Litwini zdmuchnęli.
Malinowski miał dla Mieszka całkiem inną wizję - redukcja zadłużenia , zero przejęć i rozwój organiczny.
Wystarczy poczytać jego wypowiedzi zanim weszli Litwini.
Niestety Litwini mieli odwrotną wizję - przejęcia i kosmiczny wzrost zadłużenia a to dlatego że musieli gdzieś upchać swoje badziewie.