wszędzie jest dostępny
jest tragiczny więc lepiej że miedz nie chce z hutmenem mieć nic wspólnego chyba ???????
dla nas lapiej bedzie jak zwiną działalność i podziela kase z nieruchomości ponieważ na prowadzeniu firmy zabardzo się nie znają
no raport wygląda bladziudko ale , nie ma ani grosza ze sprzedaży działek w Szopienicach ( bo nie wpłynęły ) a obsługa długu Szopienic jest w raporcie ....
zmniejszyło się zadłużenie krótkoterminowe ,
może będzie jednak lepiej bo kurs napewno to uwzględnia wk=0,72 !
jak będzie jutro taniej dobieram
Wyniki faktycznie słabe... można się było spodziewać straty, ale żeby również na działalności kontynuowanej...? I to znacznie większej niż w I kw 2009...? I ogólne pitolenie w raporcie, że kryzys, że konkurencja sprzedaje po kosztach, że pogoda zła... dla mnie żenada...
A czy ktoś coś wie na temat współpracy z KGHM? Skoro temat ucichł, to znaczy że nic z tego nie będzie, czy może był ustalony jakiś deadline na informację w tej sprawie?
A mnie się wydaje że kompetencje są jak najbardziej na miejscu. Przecież główny składnik kosztów jakim jest miedź poszedł w górę w ciągu roku ponad 60% !!! i chyba nie można mieć o to pretensji do zarządu , ani o to że nie da się tego przerzucić na klientów bez spadku ilości zamówień.
Jak się to weźmie pod uwagę to można się raczej dziwić że strata mała i praktycznie nic nie znacząca, a nie np. kilkadziesiąt baniek.
o jakiej kompetencji ty mówisz przed wzrostem miedzi należało sie zabezpieczyć długą pozycją a tak generalnie sądzę że ta strata jest na ręke firmie ponieważ pozwoli obniżyć wycenę firmy i więcej akcji uda się skupić z rynku
A jakby akurat wzrostu nie było tylko spadek to byś powiedział że kompetentni? Już raz ktoś w hutmenie próbował spekulować i nie nazywałbym tego kompetencją. Właśnie przez to że się umiejętnie zabezpieczją i się restrukuryzują nie ma dużej straty choć taki wzrost cen surowca mógłby pogrzebać niejedną firmę. Po fakcie każdy jest mądry. Może powiedz jakie ceny będą w przyszłości i zajmij odpowiednią pozycję zamiast kupować akcje hutmena. Do tego jeszcze dochodzi ryzyko kursu dolara w którym wyceniana jest miedź i ryzyko kursów walut w których są przychody.
Też bym chciał żeby były niezłe zyski, ale w cuda nie ma co wierzyć. Jeśli obecne ceny miedzi to balon spekulacyjny który pęknie to wówczas jest sznsa na większe zyski. Inaczej wyroby z miedzi faktycznie nie bedą aż tak konkurencyjne żeby na nich nieźle zarabiać.
Fakt że wycena niska może być niektórym na ręke. Większość tu chyba zresztą siedzi dla
obecnego majątku hutmena niż jego przyszłych zysków z hutnictwa.
a jaką mamy gwarancję że oni nic nie kombinują największy problem hutmenu to totalny brak informacji i komentarzy ze strony władz a o planach dalczych i to chyba sami nawet nie wiedzą jakie mają ?????
chyba że jestem w błedzie a to jest możliwe
Tu masz rację i z tym nie będe polemizował. Brak rzetelnych informacji to faktycznie duży minus. Ale z drugiej strony jak prezesi spółek dużo kłapią jakie to perspektywy świetlane przed nimi nie są to tego również należy się chyba obawiać.
Zresztą myślę że brak informacji rzetelnych to nie tylko problem akcjonariuszy hutmena, ale większości drobnych akcjonariuszy na GPW. Ale jak ludzie kupują akcje żeby je za 5 sekund sprzedać to mnie nie dziwi że nikt się z nimi nie liczy i poważnie nie traktuje takich "inwestorów" i "właścicieli".
Problem w tym, czy możemy się spodziewać chociaż w średnim terminie czegoś lepszego, a co za tym idzie wzrostu kursu... bo ja szczerze powiedziawszy kupowałem Hutmena licząc, że bieżący rok zakończy się zyskiem (tak zresztą mówił prezes w wywiadzie podajże w marcu, że powinien być lekki plus)... za zeszły rok na działalności kontynuowanej (wyłączając Szopienice) był zysk... a teraz mamy stratę na kontynuowanej... i wyjaśnienia z raportu:
W I kw 2010 roku strata na sprzedaży wyniosła 2 475 tys. PLN.
Główne czynniki, które miały wpływ na uzyskany wynik na sprzedaży to:
- mniejsza sprzedaż zarówno w kraju jak i w eksporcie,
- agresywna polityka konkurencji (poziom cen proponowanych przez konkurencję często
pokrywa tylko koszt materiałowy),
- wysoki poziom cen metali na LME (uniemożliwia pełne przełożenie wzrostu kosztu
materiałowego na ceny sprzedaży wyrobów),
- rozwój rynku substytutów rur miedzianych (rura PEX i ALU-PEX).
Skoro mają problemy z "agresywną polityką konkurencji", jakie gwarancje, że nie będą ich mieli w kolejnych kwartałach...? Jeżeli dodamy do tego ogólnie nieciekawą sytuację na szerokim, to wniosek nasuwa się sam...
W biznesie nie ma 100 % gwarancji. A jak jakaś inna firma z GPW nie ma w tej chwili takich problemów z konkurencją jak hutmen to jest gwarancja że ich dalej nie będzie mieć? Wszystko się ciągle zmienia i zarząd powinien jak najlepiej na te zmiany reagować, a jak najwcześniej tym lepiej.
Jeszcze raz napiszę że uważam iż ta strata nie jest aż tak wielka żeby zachwiała podstawami hutmena a tuż tuż czai się kasa z działek. W dodatku głównym problemem sa teraz wysokie ceny miedzi dlatego rurki miedziane nie mogą skutecznie konkurować z substytutami miedzi.
Pisałem również że kupa ludzi siedzi tu raczej z powodów działek które hutmen posiada, a których wycen nie ma uwzgędnionych w wartości księgowej - strata o której piszesz i cię tak bardzo boli to pikuś przy zyskach ze sprzedaży tych działek.
Jeśli ktoś uważa że wyniki będą złe bo ceny miedzi będą nadal takie wysokie to niech sprzeda hutmena i kupi akcje KGHM -pewnie ma gwarancję, że ceny miedzi nie spadną, KGHM bedzie mieć wiecznie krociowe zyski, a hutmen nierentowną sprzedaż.
Jakby była jasna gwarancja na zyski i wszyscy by o niej wiedzieli to cena byłaby inna :) - wówczas byś kupił hutmena?
witam najbardziej podoba mi się hasło że strony zauszników Ojca R. iż w tym roku niema co liczyć na konkretne decyzje w sprawie inwestycji z kgchm a hutmen ma się skupić na gromadzeniu wolnej kasy i ochrony jej