• Racja absolutna Autor: ~Car [91.150.217.*]
    Zacznę od tego że nie mam akcji od paru lat ale kiedyś zgarnąłem super dywidende i opuściłem pokład. Dziwi mnie nagonka tego człeka na spadki prawdopodobnie to osoba wynajęta przez kogoś w celu zanizania kursu i zbierania tanich akcji. Ten ktoś ma czas i zbiera sobie powoli zwłaszcza że komercjalizacja bacteromic najwcześniej na jesienią a bardziej prawdopodobne 2027 .
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Wojtas [37.209.132.*]
    Patrząc po obroty, nikt pacjenta nie słucha
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Jaro [83.7.27.*]
    To samo pomyślałem, tu czyta garstka te wypociny , gosc pisze godzinami a prawda taka ze kijem rzeki nie zawrócisz.
  • Re: Racja absolutna Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.81.*]
    Dnia 2026-04-09 o godz. 22:34 ~Wojtas napisał(a):
    > Patrząc po obroty, nikt pacjenta nie słucha
    No proszę, kolejny Carlos Boy, zapatrzony w bożka Carlosa, wyznający religię Scope i interpretujący rzeczywistość tylko na swoją korzyść.

    A skąd wiesz, że to nie jest inteligentnie robiona dystrybucja, np. 3/4 obrotu przerzucane jest z wora do wora, żeby wzbudzić zainteresowanie wyższym obrotem, a reszta jest sprzedawana leszczom? Zresztą ten wolumen to 2-3 tys. akcji dziennie, takie dobre 5-10 średnich inwestorów sprzedaje i kupuje. Nie są to nie wiadomo jakie obroty.

    Co najwyżej: te obroty nic nie mówią. Ani pozytywnie, ani negatywnie. No ale dla Carlos Boys każda rzecz jest dobra, jeśli ma być dobra. Ja wiem, widziałem, jak sobie potem na forach mówicie "patrz jaki obrót, na pewno ktoś zbiera". Więc ani obrót nie jest duży, ani nikt nie zbiera. Gdyby zbierał, to by kurs rósł, a tu ledwo się trzyma.
  • Re: Racja absolutna Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.81.*]
    Dnia 2026-04-09 o godz. 22:34 ~Wojtas napisał(a):
    > Patrząc po obroty, nikt pacjenta nie słucha

    Albo inaczej.

    Data certyfikacji FDA dla SeLux Diagnostics:18 stycznia 2023 r.
    Jeśli ktoś to śledził, a wiem, że tacy byli, to od tego czasu mieli jeszcze dwie okazje, żeby wyjść z akcji na dużym obrocie: w marcu 2023 i na początku 2024 roku. Rynek dał im szansę, tylko trzeba było wiedzieć i wykonać sobie te obliczenia, które ja wykonałem.

    Jak myślisz, gdy były duże obroty (dużo wyższe niż dzisiaj) w tamtych okresach czasu i dużo wyższa cena zakupu, to też była dobra okazja do zakupu? No nie, właśnie nie. Jeśli miałeś rozeznanie w rynku, to wiedziałeś, że trzeba się ewakuować.

    Dziś twierdzisz, że te śmiesznie małe obroty świadczą o okazji? Chłopie...

    Ja myślę, że krzyżuję tu szyki wielu chłopakom od Carlosa, bo oni mają większą wiedzę o rynku i razem mogliby pogrywać całym rynkiem i robić spółdzielnię, a ja tu wszystko tak pięknie odkryłem, po prostu wyrzy...

    I z kontroli kursu nic nie wyjdzie...

  • Re: Racja absolutna Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.81.*]
    PS. Wyjść z akcji na dużym obrocie i przy cenie powyżej 200 zł. Nawet 240 zł.
    A ta cena... dyskontowała z powodzeniem Pcr One i Bacteromica, wbrew temu, jakie piękne bajki się pisało wtedy...
    Więc to był czas, żeby wychodzić.
  • Re: Racja absolutna Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.81.*]
    Dnia 2026-04-09 o godz. 18:20 ~Car napisał(a):
    > Zacznę od tego że nie mam akcji od paru lat ale kiedyś zgarnąłem super dywidende i opuściłem pokład.

    Jakże urzekła mnie twoja historia. Zacznę od przetłumaczenia z twojego na nasze.
    Kupiłeś wtedy akcje, zarząd obiecywał, że sprzeda PCR One za duże pieniądze i sprzedali, ty sprzedałeś akcje i zainkasowałeś zysk, a tu jakiś typ się czepia i szuka dziury w całym.

    Niestety mam dla ciebie smutną wiadomość. Miałeś więcej szczęścia niż rozumu.

    Ty (i inni) musisz zdjąć te różowe okulary i powiedzieć sobie wprost to, czego wciąż nie możesz przyjąć do wiadomości: sprzedaż PCR One w 2022 roku to nie był żaden triumf wizjonerstwa. To był czysty, nieprawdopodobny, wręcz absurdalny FART.

    Przypomnij sobie, jak wyglądał kurs i sentyment na chwilę przed tamtą transakcją. Kurs spadał. Dlaczego? Bo tzw. Smart money potrafiło liczyć. Wszyscy widzieliśmy, że covidowy boom na testy umierał. A na pewno Smart money wiedziało, czego jestem pewien, widząc nieraz, jak zdradzają swoją obecność wpisami, które są bardzo merytoryczne i np. pokazują dostęp do danych, których zwykły śmiertelnik nie ma.

    Zapotrzebowanie na diagnostykę PCR leciało na łeb na szyję. Okienko transakcyjne zamykało się z hukiem.

    Logika inwestycyjna w tamtym momencie krzyczała: "PCR One nie znajdzie kupca. Spóźnili się na imprezę, rynek się nasycił". Prawdopodobieństwo sprzedaży na tamtym etapie, tuż przed końcem pandemii i BEZ certyfikatu FDA, zbliżało się do zera. Przecież odrzucono ich prośbę o certyfikat w trybie specjalnym ze względu na Covid - samo to dawało podstawę do załamania kursu.

    Jeśli wtedy byś sprzedał akcje Scope nawet ze stratą, to z biznesowego punktu widzenia postąpiłbyś... bardzo słusznie i racjonalnie. Zachowałbyś się jak profesjonalny inwestor, który tnie ryzyko, gdy fundamenty rynkowe wyparowują. Niestety, nawet ja wtedy nie wiedziałem, że fundamenty rynkowe wyparowały, tylko dawałem się nabrać na ogólnie panującą narrację.

    Jeśli natomiast trzymałeś akcje i zgarnąłeś dywidendę (a trzymałeś i zgarnąłeś), to nie dorabiaj do tego ideologii, że byłeś wizjonerem, panowie z zarządu był wizjonerami i wszystko było super w porządku. Miałeś po prostu więcej szczęścia niż rozumu. Zagrałeś w rosyjską ruletkę i cudem wygrałeś.

    Dlaczego to BYŁ fart? Bo Scope udało się ubrać Bio-Rad w ten projekt dosłownie na miesiąc przed całkowitym załamaniem sprzedaży testów PCR na covida i koinfekcje (za miesiąc nastąpił gwałtownie 3-krotny spadek wolumenów na świecie!). Korporacja z USA popełniła gigantyczny błąd analityczny. Złapali się na końcówkę covidowego hajpu, rzucili 100 milionów dolarów w ciemno przed uzyskaniem FDA, a chwilę później zderzyli się z murem (nowy Spotfire od Biomerieux pozamiatał rynek). Bio-Rad zamroził projekt, a potem wykupił się ugodą. I na forach wszelakich znowu zapanowała wtedy narracja, że zarząd postąpił bardzo sprytnie, że wzięli teraz to, czego mogli nie dostać później, że Bio-Rad będzie rozwijać projekt i będzie ogólnie super. O korporacyjnej nowomowie w tego rodzaju komunikatach i nabieraniu naiwnych za ich pomocą już wcześniej pisałem.

    Scope Fluidics uciekło z tonącego statku z workiem złota dosłownie w ostatniej sekundzie. To był błąd kupującego, anomalia, "czarny łabędź" na korzyść spółki.

    Czy zarząd pokazał takie niewiarygodne zdolności menedżerskie, jak wiele osób pisało tu i na innych forach? No, pokazali - że umieją grać ostro, biorąc transzę kredytu z EBI w celu dociśnięcia Bio-radu i tydzień później transakcja została podpisana, a po kolejnym tygodniu ogłoszona (co można łatwo wywnioskować, patrząc na kurs za tamtego czasu i zapewne były przecieki ze spółki). 

    Zresztą na 100% ten numer z dociśnięciem został zaproponowany przez doradcę, no ale jednak zarząd się zgodził. Doradca widział, że covidowe eldorado się skończyło, Bio-rad tego nie widział, bo już tyle w to włożyli wysiłku, że wpadli w pułapkę utopionych kosztów. I to się na nich fatalnie odbiło.

    Wtedy się udało, ale zarząd pokazał też partnerom na przyszłość, czego się po nich spodziewać, i można spokojnie założyć (tzn. na 200%), że taki numer już nie przejdzie.

    Jeśli teraz opierasz swoją strategię na założeniu, że "drugi raz też będziemy mieli farta, a korporacja znów popełni błąd i zapłaci nam górę gotówki, tzn. upfront, w ciemno i wierzymy w to potulnie, bo zarząd ciągle potwierdza, że jest dobrze", to nie jesteś inwestorem.

    Jesteś hazardzistą i ostatecznym dawcą kapitału. Ale w sumie bardzo dobrze, dawcy kapitału są też potrzebni i mnie to nawet cieszy.

    Póki transakcja z Revealem opiewała na 417 mln dolarów, to była dobra, teraz gdy po odpisie opiewa na 260 mln i zapewne cały projekt idzie do odstrzału, to transakcja jest zła? Bądźcie poważni.

    Pokazywane były tylko dobre strony tej transakcji, a wszystkie niuanse i wątpliwości były praktycznie rzecz biorąc ukrywane przed drobnymi inwestorami, bo drobny inwestor widział tylko wielką kwotę.
    I po to była ta transakcja pokazywana - to była przynęta. Trzeba było naprawdę dużego zacięcia, żeby drążyć tak głęboko, żeby dokopać się do rzeczywistego obrazu sytuacji.

    Więc niestety drobny inwestor nie widział, jak to wyglądało naprawdę. A wyglądało to z naszego punktu widzenia już dawno fatalnie, nawet gdyby nie było odpisu:

    KROK 1: Rok 2019 – rozpoznanie bojem (mniejszościowy pakiet). Biomerieux nie rzuciło się na całą firmę. Wzięli udział w rundzie finansowania serii A i kupili zaledwie 8% akcji startupu. Zabezpieczyli sobie wgląd w dokumenty i zablokowali konkurencję.

    KROK 2: Czerwiec 2021 – umowa dystrybucyjna. Gdy system dostał europejski certyfikat CE-IVD, Francuzi nie kupili od razu reszty firmy! Podpisali umowę o wyłącznej dystrybucji na Europę i dorzucili 10 mln dolarów pożyczki.

    KROK 3: Maj 2022 – ostateczne przejęcie. Dopiero rok po rozpoczęciu dystrybucji i 3 lata po pierwszej inwestycji, gdy francuscy handlowcy przetestowali system na własnych klientach w Europie, Biomerieux kupiło pozostałe 92% udziałów za ok. 417 mln dolarów.
    A jak wiemy, mimo tego całego testowania i tak przepłacili, co skończyło się gigantycznym odpisem!

    Zupełnie nie rozumiem, czemu wciąż zakłada się, że scenariuszem podstawowym jest wysoki upfront. Toż to jest niedorzeczność - i historycznie w transakcji z Reveal nie było upfrontu i transakcji sprzedaży od ręki, ale... obecnie też jej nie ma.

    To znaczy rozumiem - bo Carlos tak powiedział. Ale Carlos też miał farta w swoich prognozach, tak samo jak i Scope miało przy sprzedaży.
    I ja wiem, pamiętam, co on pisał, i wtedy, gdy to pisał (2019-2020 rok), to wszystko było prawdą i potencjał urządzenia był duży. Ale to się gwałtownie zmieniło w 2022 roku. Z kilku powodów już opisywanych. Po prostu nie sprzedasz urządzenia, na które już nie ma zapotrzebowania na rynku...

    Niektórzy (których nazywam tutaj Smart money) wyłapali tę zmianę potencjału i zaczęli wychodzić w lipcu 2022, dołując kurs. Trzeba być tak czujnym i wyłapywać zmieniające się warunki rynkowe. I trzeba bardzo dokładnie śledzić sytuację, ale osoby, które wchodzą na milion lub parę w daną spółkę, śledzą wszystko bardzo dokładnie. Wiem, bo znam takie. Jeden taki znajomy w ogóle tych akcji nie trzyma. Mówi, że bajarzy pełno. Ale nie musicie wierzyć...

    Ale wracając do tematu... czemu twierdzę, że obecnie nie ma szansy na transakcję sprzedaży od ręki, tzn. z dużym upfrontem i najbardziej prawdopodobną opcją jest umowa dystrybucyjna lub mały upfront?

    Popatrzcie tylko na tę spółkę Selux Diagnostics, bo widzę, że jakoś mało do was dociera, że to jest realna, bardzo groźna konkurencja dla Bacteromica.
    Sprawdźcie ich sobie.

    Skoro technologia szybkich i dużych paneli do badań antybiotykooporności to taki absolutny Święty Graal, za który Big Medtech zapłaci każdą cenę, jak się twierdzi na forach... to dlaczego nikt do tej pory nie kupił spółki Selux Diagnostics?

    Mają krótki czas (5,5 godziny), mają w planie panel z 50 antybiotykami (a więc w praktyce to samo co Bacteromic).
    Mają to, o czym Bacteromic na razie tylko marzy: certyfikat FDA (od 2023 roku!).

    To czemu żaden z gigantów się do nich nie zgłosił i nie wziął udziału w licytacji? Licytacja gigantów - to jest to, czego tak bardzo chcecie... ten zwrot często się pojawia w opisach mokrych snów o transakcji na różnych forach.

    A jednak, zamiast ogłosić wielką transakcję z Becton Dickinson czy Thermo Fisher, Selux w połowie 2024 roku musiał pójść do funduszy Venture Capital i żebrać o kolejne 48 milionów dolarów na zbudowanie WŁASNEJ sieci sprzedaży. A, jak wiadomo i pisze się o tym od dawna tu i nie tylko tu: własna sieć dystrybucji to jest olbrzymi koszt.

    Koszt sieci dystrybucji u partnera jest wielokrotnie niższy. Wejścia do szpitali dużo dużo lepsze, więc małej spółce nie opłaca się kopać z koniem. Myślicie, że giganci nie pukali do drzwi Seluxa? Oczywiście, że pukali. Podczas negocjacji spojrzeli w liczby i symulacje i zobaczyli to, o czym piszę wam od dawna. Spadek popytu w wyniku przejęcia rynku przez Biofire i z powodu spodziewanej konkurencji - również ze strony Bacteromica.

    Giganci po wpadce z Vitek Reveal i gigantycznym odpisie na 146 mln dolców zmienili zasady gry. Kiedyś kupowali obietnice. Dziś kupują twarde przychody.
    Giganci patrzą na Seluxa i mówią sobie: "Poczekamy. Niech Selux spali* te swoje 48 milionów dolarów na handlowców. Niech to oni wykonają najcięższą robotę – wyedukują rynek, przekonają ubezpieczycieli. Jak im się uda i zaczną sprzedawać miliony kartridży, to ich kupimy. A jak im się nie uda i skończy im się gotówka, to kupimy ich patenty za ułamek wartości u syndyka".

    *I Bacteromic też niech spali swoje pieniądze z emisji. Kolejnej już nie zrobią.

    I gdzie tu jest miejsca na tę waszą licytację? Tu już nie ma gdybania, to już się stało - w 2024 roku, gdy Selux wybłagał finansowanie. Teraz jest jeszce gorzej, bo Biofire masakruje rynek.

    Więc ja nadal nie rozumiem, dlaczego narracja jest wciąż wyłącznie bezrefleksyjnie pozytywna, a o zagrożeniach nic się nie mówi, a jeśli już, to w drwiącym tonie na zasadzie "eh, zagrożenia zawsze jakieś są, YOLO".
    No to miłego tracenia.

    Nie rozumiem, bo jeśli wybitnie dofinansowany, amerykański startup Selux, grający na własnym boisku, posiadający certyfikację FDA, nie potrafi znaleźć kupca, który zapłaciłby gigantyczny upfront i woli sam szarpać się ze sprzedażą... to dlaczego uważacie, że z Bacteromicem będzie inaczej? 

    Naznaczony przez boga?
    Bo Carlos tak powiedział? Czy o co chodzi?


    > Dziwi mnie nagonka tego człeka na spadki prawdopodobnie to osoba wynajęta przez kogoś w celu zanizania kursu i zbierania tanich akcji.

    Sorry, ale nikt wynajęty za pieniądze nie myślałby o tym tak dogłębnie i nie dochodziłby do takich wniosków. Ja tu mam misję obywatelską ostrzeżenia przed balonem, wszystko.
  • Re: Racja absolutna Autor: ~strateg [188.117.184.*]
    Nie masz już akcji Scope, ale piszesz bezinteresownie "krótkie" posty z dobroci serca w trosce o nasze pieniądze. Całkowicie wiarygodne.
  • Re: Racja absolutna Autor: ~RacjaAbsolutna [31.0.85.*]
    Dnia 2026-04-12 o godz. 18:51 ~strateg napisał(a):
    > Nie masz już akcji Scope, ale piszesz bezinteresownie "krótkie" posty z dobroci serca w trosce o nasze pieniądze. Całkowicie wiarygodne.

    Moje posty nie są krótkie, właśnie po to, żeby wszystko DOKŁADNIE wyjaśnić, żeby nie było miejsca na odwracanie kota ogonem przez niektórych. A takich odwracających kota ogonem na korzyść spółki jest tutaj 99,9%. Żeby rozbić te mity, muszę być bardzo precyzyjny, więc to zajmuje dużo miejsca.

    Chociaż piszę względnie krótko, jak na tak długie teksty, ponieważ, jak już wcześniej pisałem: jak ktoś pisze zgodnie z prawdą, to nie musi nic wymyślać i opisuje rzeczywistość, a jak ktoś zmyśla i kreuje rzeczywistość, to mu to zajmuje dużo dłużej.

    Zresztą wciągnąłem się w tę pracę detektywistyczną, bardzo to ciekawe, więc to mnie napędza.

    Moje posty są całkowicie wiarygodne. Nie dlatego, że mam lub nie mam akcji, nie dlatego, że są krótki czy długie i nie dlatego, że się troszczę o wasze pieniądze.

    Tylko dlatego, że są oparte na faktach. A może i czasami na domysłach, ale jeśli te domysły się nie podobają, to przedstawcie inne.

    To są domysły na zasadzie, że "jeśli Romek i Agnieszka byli na wyjeździe, a po 9 miesiącach urodziło się dziecko, to jasne jest, że oni ze sobą ten tego". A wy twierdzicie, że "nie, widocznie doszło do niepokalanego poczęcia". Ludzie... nie zaprzeczajcie logice.

    Przedstawcie inny sposób interpretacji, który będzie logiczny, a nie wywalony w kosmos.
    Daję wam to wyzwanie już nie pierwszy raz. I nadal nic.

    Można sobie chyba wyobrazić, że na sprzedaż każdego takiego produktu jest ograniczone okno czasowe, ponieważ konkurencja nie śpi, a rynek się nasyca.

    Chyba z tym możecie się zgodzić, że sprzedaż tego produktu czyli Bacteromica jest możliwa w chwili obecnej już przez bardzo bardzo krótki czas. Bo konkurencja zapędziła Bacteromica w kozi róg i nie ma on już ani milimetra swobody ruchu.

    Dysrupcyjne działania konkurencji pokazałem - polegające na zmniejszeniu wielkości tego rynku poprzez zalanie rynku testami PCR i wejście na rynek produktu Selux Diagnostics, który robi dokładnie to samo, co Bacteromic, tak samo, a już ma FDA od 2023 roku.

    Teraz jest kwestia tylko tego, żeby ocenić, jak bardzo to wpłynie na sprzedaż Bacteromica. Bo na pewno wpłynie.
    Ja szacuje, że kwota transakcji spadnie o połowę i warunki będą gorsze.

    Wy twierdzicie między innymi, że spadająca sprzedaż kartridży nie ma wpływu na kwotę transakcji.

    Potem twierdzicie, że cena kartridża będzie powyżej 100 dolarów za kartridż, a wiadomo z wielu źródeł i z wielu stron, że ta cena musi być na poziomie 60 dolarów, bo inaczej szpitale w USA tego nie kupią, choćby nie wiem, jakie oszczędności potem z tego były na OIOMie. Pokazało to urządzenie Reveal, gdzie kartridż w cenie powyżej 100 dolarów spowodował, że urządzenie w ogóle się nie sprzedało i musieli na nie zrobić odpis.

    Tutaj akurat nie rozumiecie, że oszczędności są u jednego pacjenta, któremu akurat udało się skrócić pobyt na OIOMie, a drogi test za 60 dolarów trzeba zrobić jeszcze średnio dziesięciu pacjentom. W sumie więc średnie oszczędności nie są aż tak duże, żeby sobie zaburzać dotychczasowy workflow (a z powodu fatalnej sytuacji ogólnej w USA jest dużo innych tematów, które trzeba zaadresować, więc zaburzanie worfklowu jest na tę chwilę bez sensu, może później).

    Poza tym twierdzicie, że będzie licytacja między gigantami. No to pokazałem wam, jakie jest zainteresowanie konkurencyjną spółką Selux Diagnostics. Żadne. Do tego stopnia żadne, że nawet umowy dystrybucyjnej nie podpisali z żadnym gigantem i muszą tworzyć WŁASNĄ sieć dystrybucji, na co zbierali 48 mln dolarów w rundzie finansowania. I po co tak naprawdę było to finansowanie? Już nie po to, żeby wyjść z mega zyskiem, tylko po to, żeby wszystkiego nie stracić, bo jak się nic nie sprzeda, to cała praca, patenty i spółka do piachu. Tutaj w tej chwili jest walka o to, żeby ocalić resztki tego, co się da, a nie żeby śnić o transakcji na 500 mln dolarów.

    Poza tym twierdzicie, że zwalczanie antybiotykooporności to godny cel i do was przemawia - zgadzam się, to godny cel, ale to nie Bacteromic będzie koniem pociągowym, który pozwoli ją zwalczyć, tylko jest już Biofire (który robi badania PCR), a będzie w niedalekiej przyszłości urządzenie robiące PCR kodu genetycznego bakterii, którego prototyp już kupiło Biomerieux i intensywnie je rozwijają. A rozwijają je właśnie po to, żeby wykończyć urządzenia Selux i Bacteromic.

    Więc tak naprawdę mamy wyścig szczurów na sterydach: kto kogo wcześniej wykończy. Którą metodę da się szybciej i lepiej wprowadzić w życie, która będzie tańsza w krańcowym rozrachunku. Bo że obie metody działają i ratują życie - to jest pewne.

    I nawet jeśli wygra w końcu urządzenie PCR od Biomerieux (w co nie wątpię, za 5-7 lat), to możemy się cieszyć, żę to życie będzie ratowane i na pewno kilkorgu z nas to życie tym sprzętem zostanie uratowane.

    Ale jako inwestorzy w tej chwili musimy dbać o własne pieniądze i co się realnie będzie działo w najbliższej przyszłości.

    A że ktoś kupuje? A mało to jest naiwniaków, którzy nawet nie potrafią zrozumieć, co się do nich pisze, ale to, co kiedyś napisał Carlos, rezonuje im w pamięci jeszcze po pięciu latach, wzmocnione tym zupełnie przypadkowym sukcesem sprzedaży PCR One?

    Gdy tutaj będzie porażka, wtedy moje teksty i przewidywania też będą rezonować.
  • Re: Racja absolutna Autor: ~strateg [188.117.184.*]
    Powiem szczerze, że nie chce mi się czytać Twoich postów i pisać "enty" raz tego samego.
    Napiszę tylko tyle, że jeśli jesteś "szarakiem" to wiesz tyle co my czyli NIC zakulisowego.
    Nikt w miarę normalny nie będzie bezinteresownie siedział na forum jego zdaniem slabej spółki i wypisywał "epopeji" w trosce o pieniądze obcych ludzi.
    Chyba, że naprawdę nie ma co robić w życiu.
    Tutaj każdy wiedział w co inwestuje i że zawsze jest RYZYKO.
    Dla mnie to spolka "na lata", a nie "na miesiace". Nie tylko na jeden projekt.
  • Re: Racja absolutna Autor: ~RacjaAbsolutna [37.248.216.*]
    Dnia 2026-04-12 o godz. 21:55 ~strateg napisał(a):
    > > Tutaj każdy wiedział w co inwestuje i że zawsze jest RYZYKO.
    > > Dla mnie to spolka "na lata", a nie "na miesiace". Nie tylko na jeden projekt.

    Wracam na chwilę na wężowisko, czyli to forum. Tęskniłeś, strateg?

    Ależ nie czytaj moich postów. Wtopisz, to nawet nie będzie mi ciebie żal. Ci z Zondacrypto też nie czytali...

    Mnie też sie nie chce pisać "enty" raz tego samego.

    Ale jako strateg bardzo słabo kombinujesz. Niech ludzie sami ocenią. Pełna tranparentność.
    Co z ciebie za strateg? Strategicznie to ty naganiasz, żeby potem drożej sprzedać swoje akcje.

    Na giełdzie podstawowa zasada: tanio kupić, drogo sprzedać.
    A ty mówisz: a gdzieś mam tę zasadę, ja mogę drogo kupić, a sprzedawać nie będę wcale, bo to jest dla mnie spółka na lata. Do takiej pięknej spółki jak Scope jakieś zasady stosować? No jeszcze czego, kto to słyszał.

    Gdzie tu sens? I po co się tak okopywać na tej straconej pozycji? Tego jednak nie rozumiem.

    A że spółka jest droga, to wynika choćby z tego, co się dzieje teraz na Medinice.

    Tak się składa, że liczba akcji Scope jest 3,3 raza mniejsza niż w Medinice.
    A więc, żeby porównać za pomocą cen akcji, czy kapitalizacje są równe, wystarczy podzielić cenę akcje Scope przez 3,3 i porównać z ceną akcji Medinice. Pomijam już w tych rozważaniach emisji akcji, bo byśmy do ładu w ogóle nie doszli. Zresztą emisje były w obu spółkach, więc ich wpływ się może wyrównuje.

    Przykład: Jeśli teraz akcja Scope kosztuje 140 zł, to taka sama kapitalizacja Medinice występuje przy cenie tamtejszej akcji 140 zł / 3,3 = 42,5 zł.

    I teraz jest najlepsze. 42,5 zł to była cena za akcję Medinice, gdy już było zatwierdzone FDA i była/jest perspektywa komercjalizacji z wypłatą gotówki w ciągu roku, z tego, co kojarzę. A wypłata gotówki może być wyższa niż w Scope, bo w Medinice wypłacają 75%, a w Scope 50%, a kwoty transakcji wydają się być zbliżone. W dodatku potwierdzeniem wyceny Medinice jest wejście funduszu OFE po 50 zł.

    Czy ktokolwiek by kupił akcje Medinice za 42,5 zł 3 lata temu, gdy nie mieli jeszcze FDA?
    Nie. W ogóle by to na myśl nie przyszło.

    Tak samo ludzie nie powinni kupować akcji Scope po 140 zł 3 lata temu. Ale czekaj, oni kupowali je po... 240 zł w szczycie. Zupełna paranoja. To tak, jakby Medinice kupować po 72 zł trzy lata temu. A 72 zł kosztują akcje Medinice teraz. Teraz, na 3-6 miesięcy przed zawarciem transakcji, z FDA w garści, z kolejnym REALNYM projektem na kilkaset mln dolarów (a nie tak jak w Scope dopiero faza eksplorowania) taka cena akcji wydaje się być w pełni uzasadniona, ale trzy lata temu? Absurd.

    A czemu ludzie kupowali po tej cenie? Bo byli tacy stratedzy-naganiacze, którzy mieli zupełnie oderwane od rzeczywistości pojęcie o ryzyku.

    Ryzyko się ponosi ZAWSZE, jak napisałeś, ale za wysokie ryzyko dostaje się wysoką nagrodę, czyli niską cenę akcji. 
    A tu są/były akcje mocno mocno przewartościowane.

    Należy przynajmniej do tego dążyć, żeby dostawać wysoką premię za wysokie ryzyko, a jeszcze lepiej wysoką premię za niskie ryzyko (tzw. pewniaczki). A jak jest z akcjami Scope? Akcje Scope kupujesz zawsze bardzo drogo od 2020 roku. Dostajesz więc niską/średnią premię za wysokie ryzyko. I przypominam, że ryzyko jest sporo większe niż w przypadku Medinice, bo uzyskanie FDA będzie dużo trudniejsze, sprzedaż musi być bardzo wysoka, żeby zarobić na upfront itp. Diagnostyka to nie kardiologia, tu nie ma premii, jaką dostaje Medinice. O tym wszystkim już pisałem. Chętni sobie przez te wpisy przebrną w 1 dzień spokojnie.

    I taka wysoka cena akcji jest właśnie niesłychana. A nie zawsze tak było, bo przecież w 2020 i 2021 roku kurs Scope utrzymywał się na poziomie 75 - 125 zł, średnio 100 zł. Czyli w przeliczeniu na Medinice średnio 30 zł. To była wycena, która nie była aż tak przewartościowana.

    I taka wycena akcji Medinice powinna być przez ostatnie 2 lata, a było w dołku NAWET 7 zł.
    Czyli SKRAJNE niedowartościowanie. Tak się dzieje na Biotechach i Medtechach.

    Ale i Scope miał kiedyś tak podłą wycenę akcji, bo dołek to 8,4 zł w 2018 roku. Czyli wycena jeszcze niższa od Medinice po przeliczeniu.

    Czemu tak wysoka cena akcji Scope się utrzymuje? Ktoś zapewne kontroluje kurs, jak napisano wcześniej tu na forum. A po co? A po to, żeby robić emisje po wysokiej cenie, a po to, żeby potem sprzedawać akcje za wysoką cenę. Zarobionym się opłaca, to tak jest. Tym, którzy kupowali po 15-35 zł, a nawet 50 zł, jest to na rękę. Oni nawet mogą dokupywać po 140 zł, bo i tak im się średnia nie zmieni dużo, ale za to dzięki podbiciu kursu dużo zyskają. Ulica kupuje, bo kurs stabilny, to się najwyżej sprzeda bez straty. Ale to wszystko jest tak pięknie, aż przyjdzie koniec i wtedy straty będą potęczne.

    A cena 140 zł powinna być po uzyskaniu FDA. W związku z tym pytam: czy kupowanie przed uzyskaniem FDA szczególnie 3 lata temu to nie frajerstwo? Oskarżam zresztą sam siebie, bo też kupowałem...

    A przypominam jeszcze, że uzyskanie FDA będzie o wiele wiele wiele wiele wiele bardziej skomplikowane niż w przypadku tego sprzętu spółki Medinice. Ryzyko jest więc o wiele wyższe, co powinna odzwierciedlać cena akcji, a jednak tak nie jest.

    Na chwilę obecną dla mnie ten papier jest nieinwestowalny, o czym zresztą pisałem już miesiąc czy dwa temu.

  • Re: Racja absolutna Autor: ~Zbirek [78.30.85.*]
    Można powiedzieć że Carlos ładnie ubrał ulice z Discorta
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Pewny [46.113.4.*]
    Ubral tez w PURE powyzej 100 i SDS po 30 i wiecej, jak sie bardzo szybko okazalo przez analizy nie majace wiele wspulnego z rzeczywistoscia.
    Odradza podobno tez ICE ktora ma FDA, ok 15 urzadzen klasy 3 w realizacji i komercjalizacje na wyciagniecie reki a wieści wzrosty na spółce z 1 i to niepewnym i dalekim do realizacji urzadzeniem, dla mnie niewytłumaczalne, ale kazdy ma swój kapitał i rządzi po swojemu, niemniej szkoda świerzakow ktorzy mogli by być przyszłoscia gieldy a tak moga sie mocno sparzyć
  • Re: Racja absolutna Autor: ice_goru [109.243.236.*]
    ICE ma narazie TYLKO 11 urządzeń klasy III + 2 potencjalnie do przejęcia, na zaawansowanym etapie rozwoju i potężnej premii komercjalizacyjnej. Jak ktoś wyśmiewa coś takiego to winszuje. Dość dodać że wszystko to są sprzęty kardiologiczne i kardiochirurgiczne przy których premia do wyceny jest jedną z najwyższych (tylko AI ma wyższy mnożnik). Do tego CoolCryo pierwsze urządzenie klasy III z Europy środkowo-wschodniej dopuszczone na rynek amerykański. Naprawdę trzeba mieć tupet żeby coś takiego wyśmiewać a promować np. SDS. Gdzie ta giełda zmierza to ja już nie wiem
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Lee [185.234.91.*]
    Ubrał naiwnych a sam sprzedał tak jak zrobił z NCL .a te świry placą jeszcze 1800
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Lee [185.234.91.*]
    Taka ciekawostka lista osób na walne Scope a Carlosa brak
  • Re: Racja absolutna Autor: ~strateg [188.117.184.*]
    Gościu nie wycieraj mna swojej g..y ...
    KŁAMIESZ ... zacytuj chodź jedna moja wypowiedź w której namawiam ludzi na zakup bądź sprzedaz akcji Scope ?
    Od kiedy wyrażanie własnej opinii jest "naganianiem" ... ?
    Chyba masz podstawowe problemy z logicznym rozumowaniem.
    Każdy Twój kolejny post utwierdza mnie w przekonaniu, że to jednak Ty nie jesteś tu BEZINTERESOWNIE.
    Ja akcje Scope trzymam i będę trzymał dalej. Nie pakuje wszystkiego w giełdę, a z tego co pakuje w giełdę środki zainwestowane w Scope to też nie "miliony" więc nawet jeśli "coś" pójdzie nie tak to wezmę to na klatę, a nie będę płakał ... i zwalał na innych.
    Wierzę w ta spółkę i wytłumaczę Ci od razu malorozumny człowieku, że nie oznacza to, że namawiam ludzi do kupowania akcji Scope. Każdy ma swój rozum, każdy odpowiada za swój kapitał i ponosi konsekwencje swoich decyzji/inwestycji.
    ZIELONOSCI wszystkim.
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Qwer [95.160.101.*]
    To dlaczego Perella w to weszła? Hm?
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Dan [31.0.42.*]
    A skoro gościu taki mądry, to przrdstaw nam sytuację lini kartridż która wróciła z Hiszpani do Polski? Co było przyczyną, ze zrezygnowali z cudownej produkcji?
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Żaba [37.248.212.*]
    Projekt w Hiszpanii nie wypalił, bo partner (microLIQUID należący do TE Connectivity) został wygaszony z powodów biznesowych i restrukturyzacyjnych, przez co Scope stracił wykonawcę linii produkcyjnej i musiał zmienić plan:
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Dan [31.0.42.*]
    Przecież planu żadnego dalej nie ma, linia została przewieziona pod Warszawę i stoi?
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Żaba [37.248.212.*]
    Plan jest: maszyny są już w Warszawie, a uruchomienie linii celowane jest na H2 2026 — więc nie wprowadzaj w błąd, że ‘nic nie ma.
  • Re: Racja absolutna Autor: ~Novy [46.113.10.*]
    Kiedy bedzie jakies info, mialy byc grubo a ja mam 3x wiecej niż dzisjejszy obrót. Co sie dzieje
  • Re: Racja absolutna Autor: ~RacjaAbsolutna [37.248.216.*]
    Dnia 2026-04-22 o godz. 17:07 ~Qwer napisał(a):
    > To dlaczego Perella w to weszła? Hm?

    Już o tym pisałem, że to jest szeroko rozpowszechniony MIT, żeby ulica kupowała akcje. Nabierają się na niego naiwniacy (którym ja też byłem), a ja mam coraz więcej i więcej wątpliwości... Dużo więcej niż ostatnim razem, kiedy o tym pisałem.

    Czemu zarząd wziął Perellę, skoro Clairfield już raz odniósł dla nich sukces? To jest nielogiczne, chyba że to jest bardzo logiczne - bo zarząd chciał nagonić ulicę na kupowanie akcji, skoro taki doradca w to "wchodzi" (wchodzi w duże cudzysłowie, o czym niżej).

    Mechanizm znany od zarania dziejów, ostatnio przeczytałem w Newsweeku o tym mechanizmie w kontekście Zondacrypto:
    "Przekonująca kampania
    - Przecież już były historie, że takie giełdy upadały. Wiedziałem o tym. Ale zobaczyłem, że tę zachwalają znane postaci, stwierdziłem, że przecież nie sprzedawaliby swoich wizerunków jakimś oszustom - mówi Artur. Ma na myśli spot reklamowy Zondycrypto z 2024 r. Borys Szyc zagrał tam nowoczesnego inwestora, który mierzy się z pełnymi uprzedzeń komentarzami na temat kryptowalut, wygłaszanymi przez Janusza Chabiora w roli ZombieBankiera. W filmie pojawił się też Wojciech Szczęsny, który był ambasadorem giełdy."

    Na nasze można to przełożyć tak:
    Przecież już były historie, że takie spółki nie sprzedawały albo słabo sprzedawały. Wiedziałem o tym. Ale zobaczyłem, że Bacteromica zachwala znany doradca Perella, więc stwierdziłem, że przecież nie sprzedawałby swoich wizerunków jakimś naciągaczom.

    Na czym jeszcze polega ten mit i o czym pisałem wcześniej?

    Perella w nic nie weszła. Nie włożyli w to żadnych swoich pieniędzy, ani nawet złamanego centa.

    A może poświęcili swój czas? W zasadzie nie. No STRASZNIE wielkie to poświęcenie czasu - dwóch JUNIOR copy writerów i to chyba nie na pełny etat, którzy dzwonią do potencjalnych kupców, robią prezentacje w power poincie i odpowiadają na pytania, na które odpowiedzi już mają podane w dokumencie od spółki albo dopytają spółkę. A zapewniam - tych pytań nie ma na razie za dużo.
    Zresztą każdy potencjalny kupiec wie, o co chodzi w Bacteromicu i w innych urządzeniach. Nawet nie muszą dopytywać.

    A może poświęcili swoją reputację? Też nie. Nie wyjdzie sprzedaż, to nie wyjdzie. Dzień jak co dzień. Oni są tylko pośrednikiem, widocznie urządzenie było złe. I takie przypadki się zdarzają, Perella to nie jest gwarancja sukcesu.

    Tutaj jeden przykład nieudanej transakcji:
    https://www.reuters.com/markets/deals/jetblue-terminates-38-bln-spirit-deal-2024-03-04/

    I uwaga: był to merger na 3,8 mld dolarów. Można zadać pytanie inaczej: czy Scope jako maleńki żuczek będzie traktowany poważnie? No nie. Nawet w takiej firmie, jaką jest Perella, będzie to zadanie drugorzędne, robione przez juniorów ("niech się uczą, niech się sprawdzą w tym biznesie"). Nawet jeśli transakcja wyjdzie na więcej niż ja przewiduję. A gdy już się nie udało, to swoją zapłatę Perella i tak wzięła (chociaż mniejszą), a były to grube miliony. Oni NIGDY nie tracą. A co obchodzi właścicieli Perelli, że jacyś juniorzy biorą pensję? To są grosze. Perella ma marże rzędu 80%.

    Druga nieudana transakcja, tym razem z medtechu:
    www.reuters.com/markets/deals/cano-health-files-bankruptcy-receives-150-mln-financing-commitment-2024-02-05/
    Cano Health chciało wdrożyć nowy model opieki medycznej, gdzie prewencja miała być kluczowa. Jednak, jak widać, taki model biznesowy się nie sprzedaje. Prewencję trudno wycenić, trudno sprzedać. Wynajęli Perellę, żeby zrobić przegląd opcji strategicznych, czytaj: sprzedać się. Nic z tego nie wyszło. Cano Health SPLAJTOWAŁO. Akcjonariusze zostali z niczym. To pokazuje, że jak się słupki nie zgadzają w Excelu, to żadna Perella nie pomoże. A w przypadku Bacteromica ja mam poważne wątpliwości, czy się zgadzają.
    Cano Health - też medtech, też przełomowy. Na marginesie: dwa kolejne projekty ze Scope Discovery to też prewencja i przypadek Cano Health daje tutaj dużo do myślenia.

    Więc jeszcze raz: Perella to ŻADNA gwarancja.

    Co daje taki doradca? Nieraz potrafi uratować spółkę od katastrofy. Założę się, że to właśnie Clairfield, który doradzał przy sprzedaży PCR One, wymyślił, żeby docisnąć Biorad poprzez wzięcie pożyczki z EBI, bo widział, co się dzieje na rynku i że zaraz rynek testów się zawali. Ale jak już pisałem 1000 razy wcześniej - to już tym razem nie przejdzie. Poprzednio przeszło, teraz koniec pobłażania i tylko excel będzie się liczyć.

    Czy taki pośrednik jest całkowicie do niczego? Oczywiście nie. Ale dostaje zapłatę niewspółmierną do wykonanej pracy. Pomyśl jeszcze o pośrednikach nieruchomości. Opanowali rynek sprzedających (dzwonią do sprzedających wystawiających ogłoszenia i przejmują ich ogłoszenia do sprzedaży), ale także kupujących, bo to właśnie pośrednicy mają najwięcej mieszkań na sprzedaż i najlepszych mieszkań, więc ktokolwiek chce kupić coś lepszego, musi iść do nich. 

    Płacisz więc haracz za znajomości, trochę za wiedzę (która nie jest znowu taką tajemnicą, ale jednak) i za ściemnianie klientowi.
    Ale żeby było śmieszniej: sam pośrednik będzie nalegał na spółkę, żeby wziąć niższą cenę, bo i tak tego drożej nikt nie kupi - co może być zresztą prawdą. U niego liczy się obrót, a nie jakieś groszowe (dla niego) różnice we wziętej prowizji.

    Ale nie płacisz pośrednikowi, że da ci gwarancję przeprowadzenia transakcji w tym transakcji po wysokiej cenie.

    I teraz kluczowa sprawa:
    Czy na forach widzisz ludzi sprzedających mieszkanie, którzy chwalą się, że wzięli dobrego pośrednika i na pewno sprzedadzą mieszkanie za grubą kasę? Chyba jednak nie. A tutaj jest to koronny argument. A przecież jak ma mieszkanie dobrze się sprzedać, to się sprzeda, jak nie, to nie. Teraz rozumiesz, jakie to śmieszne?
[x]
SCPFL 4,59% 118,40 2026-05-14 16:48:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.