Forum Giełda +Dodaj wątek
Opublikowano przy kursie:  140,00 zł , zmiana od tamtej pory: -1,29%

Re: Racja absolutna

Zgłoś do moderatora
Dnia 2026-04-09 o godz. 18:20 ~Car napisał(a):
> Zacznę od tego że nie mam akcji od paru lat ale kiedyś zgarnąłem super dywidende i opuściłem pokład.

Jakże urzekła mnie twoja historia. Zacznę od przetłumaczenia z twojego na nasze.
Kupiłeś wtedy akcje, zarząd obiecywał, że sprzeda PCR One za duże pieniądze i sprzedali, ty sprzedałeś akcje i zainkasowałeś zysk, a tu jakiś typ się czepia i szuka dziury w całym.

Niestety mam dla ciebie smutną wiadomość. Miałeś więcej szczęścia niż rozumu.

Ty (i inni) musisz zdjąć te różowe okulary i powiedzieć sobie wprost to, czego wciąż nie możesz przyjąć do wiadomości: sprzedaż PCR One w 2022 roku to nie był żaden triumf wizjonerstwa. To był czysty, nieprawdopodobny, wręcz absurdalny FART.

Przypomnij sobie, jak wyglądał kurs i sentyment na chwilę przed tamtą transakcją. Kurs spadał. Dlaczego? Bo tzw. Smart money potrafiło liczyć. Wszyscy widzieliśmy, że covidowy boom na testy umierał. A na pewno Smart money wiedziało, czego jestem pewien, widząc nieraz, jak zdradzają swoją obecność wpisami, które są bardzo merytoryczne i np. pokazują dostęp do danych, których zwykły śmiertelnik nie ma.

Zapotrzebowanie na diagnostykę PCR leciało na łeb na szyję. Okienko transakcyjne zamykało się z hukiem.

Logika inwestycyjna w tamtym momencie krzyczała: "PCR One nie znajdzie kupca. Spóźnili się na imprezę, rynek się nasycił". Prawdopodobieństwo sprzedaży na tamtym etapie, tuż przed końcem pandemii i BEZ certyfikatu FDA, zbliżało się do zera. Przecież odrzucono ich prośbę o certyfikat w trybie specjalnym ze względu na Covid - samo to dawało podstawę do załamania kursu.

Jeśli wtedy byś sprzedał akcje Scope nawet ze stratą, to z biznesowego punktu widzenia postąpiłbyś... bardzo słusznie i racjonalnie. Zachowałbyś się jak profesjonalny inwestor, który tnie ryzyko, gdy fundamenty rynkowe wyparowują. Niestety, nawet ja wtedy nie wiedziałem, że fundamenty rynkowe wyparowały, tylko dawałem się nabrać na ogólnie panującą narrację.

Jeśli natomiast trzymałeś akcje i zgarnąłeś dywidendę (a trzymałeś i zgarnąłeś), to nie dorabiaj do tego ideologii, że byłeś wizjonerem, panowie z zarządu był wizjonerami i wszystko było super w porządku. Miałeś po prostu więcej szczęścia niż rozumu. Zagrałeś w rosyjską ruletkę i cudem wygrałeś.

Dlaczego to BYŁ fart? Bo Scope udało się ubrać Bio-Rad w ten projekt dosłownie na miesiąc przed całkowitym załamaniem sprzedaży testów PCR na covida i koinfekcje (za miesiąc nastąpił gwałtownie 3-krotny spadek wolumenów na świecie!). Korporacja z USA popełniła gigantyczny błąd analityczny. Złapali się na końcówkę covidowego hajpu, rzucili 100 milionów dolarów w ciemno przed uzyskaniem FDA, a chwilę później zderzyli się z murem (nowy Spotfire od Biomerieux pozamiatał rynek). Bio-Rad zamroził projekt, a potem wykupił się ugodą. I na forach wszelakich znowu zapanowała wtedy narracja, że zarząd postąpił bardzo sprytnie, że wzięli teraz to, czego mogli nie dostać później, że Bio-Rad będzie rozwijać projekt i będzie ogólnie super. O korporacyjnej nowomowie w tego rodzaju komunikatach i nabieraniu naiwnych za ich pomocą już wcześniej pisałem.

Scope Fluidics uciekło z tonącego statku z workiem złota dosłownie w ostatniej sekundzie. To był błąd kupującego, anomalia, "czarny łabędź" na korzyść spółki.

Czy zarząd pokazał takie niewiarygodne zdolności menedżerskie, jak wiele osób pisało tu i na innych forach? No, pokazali - że umieją grać ostro, biorąc transzę kredytu z EBI w celu dociśnięcia Bio-radu i tydzień później transakcja została podpisana, a po kolejnym tygodniu ogłoszona (co można łatwo wywnioskować, patrząc na kurs za tamtego czasu i zapewne były przecieki ze spółki). 

Zresztą na 100% ten numer z dociśnięciem został zaproponowany przez doradcę, no ale jednak zarząd się zgodził. Doradca widział, że covidowe eldorado się skończyło, Bio-rad tego nie widział, bo już tyle w to włożyli wysiłku, że wpadli w pułapkę utopionych kosztów. I to się na nich fatalnie odbiło.

Wtedy się udało, ale zarząd pokazał też partnerom na przyszłość, czego się po nich spodziewać, i można spokojnie założyć (tzn. na 200%), że taki numer już nie przejdzie.

Jeśli teraz opierasz swoją strategię na założeniu, że "drugi raz też będziemy mieli farta, a korporacja znów popełni błąd i zapłaci nam górę gotówki, tzn. upfront, w ciemno i wierzymy w to potulnie, bo zarząd ciągle potwierdza, że jest dobrze", to nie jesteś inwestorem.

Jesteś hazardzistą i ostatecznym dawcą kapitału. Ale w sumie bardzo dobrze, dawcy kapitału są też potrzebni i mnie to nawet cieszy.

Póki transakcja z Revealem opiewała na 417 mln dolarów, to była dobra, teraz gdy po odpisie opiewa na 260 mln i zapewne cały projekt idzie do odstrzału, to transakcja jest zła? Bądźcie poważni.

Pokazywane były tylko dobre strony tej transakcji, a wszystkie niuanse i wątpliwości były praktycznie rzecz biorąc ukrywane przed drobnymi inwestorami, bo drobny inwestor widział tylko wielką kwotę.
I po to była ta transakcja pokazywana - to była przynęta. Trzeba było naprawdę dużego zacięcia, żeby drążyć tak głęboko, żeby dokopać się do rzeczywistego obrazu sytuacji.

Więc niestety drobny inwestor nie widział, jak to wyglądało naprawdę. A wyglądało to z naszego punktu widzenia już dawno fatalnie, nawet gdyby nie było odpisu:

KROK 1: Rok 2019 – rozpoznanie bojem (mniejszościowy pakiet). Biomerieux nie rzuciło się na całą firmę. Wzięli udział w rundzie finansowania serii A i kupili zaledwie 8% akcji startupu. Zabezpieczyli sobie wgląd w dokumenty i zablokowali konkurencję.

KROK 2: Czerwiec 2021 – umowa dystrybucyjna. Gdy system dostał europejski certyfikat CE-IVD, Francuzi nie kupili od razu reszty firmy! Podpisali umowę o wyłącznej dystrybucji na Europę i dorzucili 10 mln dolarów pożyczki.

KROK 3: Maj 2022 – ostateczne przejęcie. Dopiero rok po rozpoczęciu dystrybucji i 3 lata po pierwszej inwestycji, gdy francuscy handlowcy przetestowali system na własnych klientach w Europie, Biomerieux kupiło pozostałe 92% udziałów za ok. 417 mln dolarów.
A jak wiemy, mimo tego całego testowania i tak przepłacili, co skończyło się gigantycznym odpisem!

Zupełnie nie rozumiem, czemu wciąż zakłada się, że scenariuszem podstawowym jest wysoki upfront. Toż to jest niedorzeczność - i historycznie w transakcji z Reveal nie było upfrontu i transakcji sprzedaży od ręki, ale... obecnie też jej nie ma.

To znaczy rozumiem - bo Carlos tak powiedział. Ale Carlos też miał farta w swoich prognozach, tak samo jak i Scope miało przy sprzedaży.
I ja wiem, pamiętam, co on pisał, i wtedy, gdy to pisał (2019-2020 rok), to wszystko było prawdą i potencjał urządzenia był duży. Ale to się gwałtownie zmieniło w 2022 roku. Z kilku powodów już opisywanych. Po prostu nie sprzedasz urządzenia, na które już nie ma zapotrzebowania na rynku...

Niektórzy (których nazywam tutaj Smart money) wyłapali tę zmianę potencjału i zaczęli wychodzić w lipcu 2022, dołując kurs. Trzeba być tak czujnym i wyłapywać zmieniające się warunki rynkowe. I trzeba bardzo dokładnie śledzić sytuację, ale osoby, które wchodzą na milion lub parę w daną spółkę, śledzą wszystko bardzo dokładnie. Wiem, bo znam takie. Jeden taki znajomy w ogóle tych akcji nie trzyma. Mówi, że bajarzy pełno. Ale nie musicie wierzyć...

Ale wracając do tematu... czemu twierdzę, że obecnie nie ma szansy na transakcję sprzedaży od ręki, tzn. z dużym upfrontem i najbardziej prawdopodobną opcją jest umowa dystrybucyjna lub mały upfront?

Popatrzcie tylko na tę spółkę Selux Diagnostics, bo widzę, że jakoś mało do was dociera, że to jest realna, bardzo groźna konkurencja dla Bacteromica.
Sprawdźcie ich sobie.

Skoro technologia szybkich i dużych paneli do badań antybiotykooporności to taki absolutny Święty Graal, za który Big Medtech zapłaci każdą cenę, jak się twierdzi na forach... to dlaczego nikt do tej pory nie kupił spółki Selux Diagnostics?

Mają krótki czas (5,5 godziny), mają w planie panel z 50 antybiotykami (a więc w praktyce to samo co Bacteromic).
Mają to, o czym Bacteromic na razie tylko marzy: certyfikat FDA (od 2023 roku!).

To czemu żaden z gigantów się do nich nie zgłosił i nie wziął udziału w licytacji? Licytacja gigantów - to jest to, czego tak bardzo chcecie... ten zwrot często się pojawia w opisach mokrych snów o transakcji na różnych forach.

A jednak, zamiast ogłosić wielką transakcję z Becton Dickinson czy Thermo Fisher, Selux w połowie 2024 roku musiał pójść do funduszy Venture Capital i żebrać o kolejne 48 milionów dolarów na zbudowanie WŁASNEJ sieci sprzedaży. A, jak wiadomo i pisze się o tym od dawna tu i nie tylko tu: własna sieć dystrybucji to jest olbrzymi koszt.

Koszt sieci dystrybucji u partnera jest wielokrotnie niższy. Wejścia do szpitali dużo dużo lepsze, więc małej spółce nie opłaca się kopać z koniem. Myślicie, że giganci nie pukali do drzwi Seluxa? Oczywiście, że pukali. Podczas negocjacji spojrzeli w liczby i symulacje i zobaczyli to, o czym piszę wam od dawna. Spadek popytu w wyniku przejęcia rynku przez Biofire i z powodu spodziewanej konkurencji - również ze strony Bacteromica.

Giganci po wpadce z Vitek Reveal i gigantycznym odpisie na 146 mln dolców zmienili zasady gry. Kiedyś kupowali obietnice. Dziś kupują twarde przychody.
Giganci patrzą na Seluxa i mówią sobie: "Poczekamy. Niech Selux spali* te swoje 48 milionów dolarów na handlowców. Niech to oni wykonają najcięższą robotę – wyedukują rynek, przekonają ubezpieczycieli. Jak im się uda i zaczną sprzedawać miliony kartridży, to ich kupimy. A jak im się nie uda i skończy im się gotówka, to kupimy ich patenty za ułamek wartości u syndyka".

*I Bacteromic też niech spali swoje pieniądze z emisji. Kolejnej już nie zrobią.

I gdzie tu jest miejsca na tę waszą licytację? Tu już nie ma gdybania, to już się stało - w 2024 roku, gdy Selux wybłagał finansowanie. Teraz jest jeszce gorzej, bo Biofire masakruje rynek.

Więc ja nadal nie rozumiem, dlaczego narracja jest wciąż wyłącznie bezrefleksyjnie pozytywna, a o zagrożeniach nic się nie mówi, a jeśli już, to w drwiącym tonie na zasadzie "eh, zagrożenia zawsze jakieś są, YOLO".
No to miłego tracenia.

Nie rozumiem, bo jeśli wybitnie dofinansowany, amerykański startup Selux, grający na własnym boisku, posiadający certyfikację FDA, nie potrafi znaleźć kupca, który zapłaciłby gigantyczny upfront i woli sam szarpać się ze sprzedażą... to dlaczego uważacie, że z Bacteromicem będzie inaczej? 

Naznaczony przez boga?
Bo Carlos tak powiedział? Czy o co chodzi?


> Dziwi mnie nagonka tego człeka na spadki prawdopodobnie to osoba wynajęta przez kogoś w celu zanizania kursu i zbierania tanich akcji.

Sorry, ale nikt wynajęty za pieniądze nie myślałby o tym tak dogłębnie i nie dochodziłby do takich wniosków. Ja tu mam misję obywatelską ostrzeżenia przed balonem, wszystko.

Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją.

Bonnier Business (Polska) Sp.z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl artykułów 12 i 15 Rozporządzenia MAR (market abuse regulation). Złamanie zakazu manipulacji jest zagrożone odpowiedzialnością karną.

Zamieszczanie na Forum propozycji konkretnych decyzji inwestycyjnych w odniesieniu do instrumentu finansowego może stanowić rekomendację w rozumieniu przepisów Rozporządzenia MAR. Sporządzanie i rozpowszechnianie rekomendacji bez zachowania wymogów prawnych podlega odpowiedzialności administracyjnej.

Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.

[x]
SCPFL -0,58% 138,20 2026-04-30 17:02:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.