Aktualnie w WIG20, z handlu to LPP i Pepco jest z najlepszymi perspektywami, baa nawet pepco może mieć lepsze bo ludzie w ramach oszczędności mogą poszukiwać tańszych produktów. Zresztą prezes na to zwrócił uwagę, że po wybuchu wojny przychody wzrosły…
Spółka wypłaca dywidendę, prowadzi skup akcji, dowozi wyniki i kurs 26pln? Przecież to powinno chodzić po 40… może kapitał z dino zacznie tu wchodzić co trochę podniesie kurs?
Samo ABB nie byloby złe, gdyby sprzedali po wyższej cenie np 35pln a nie po 27,5 bo z jendej strony komunikują, że cena akcji nie odzwierciedla wartości godziwej a z drugiej sprzedają poniżej rynkowej…
Liczylem, że pepco stanie się teraz bezpieczna przystania ale obrywa jakby byli linią lotniczą czy dystrybutorem irańskich korali…
Widać, brak popytu a wsparcia są łamane bez żadnego oporu, patrząc jak wczoraj zakończyła Ameryka to pewnie w poniedziałek WIG20 poleci z 2% a pepco z -4%, nawet gdy prezes mówi że pepco nie odczuwa za bardzo skutków ekonomicznych wojny a nawet zwiększa przychody!
Zobaczymy, jak dla mnie piątkowa sesja pokazała względną siłę Pepco - być może to sam skup, być może ktoś przemyślał sprawę po dobrych wynikach LPP, być może ktoś właśnie widzi w Pepco bezpieczną (bezpieczniejszą) przystań.
Oczywiście szeroki rynek ma teraz decydujące znaczenie, tylko że geopolityka jest dynamiczna - wojna na BW może się kisić latami, a może się skończyć w godziny jeśli Trump uzna, że jej nie wygra i lepiej powiedzieć, że wygrał i się wycofać rakiem (bo wysokie rentowności bondów, bo brak amunicji, bo mundial, bo droga ropa, bo korzystają rosja i Chiny, bo wybory połówkowe itd. itd.).
Może też być tak, że w poniedziałek (niedziela w nocy) szeroki rynek otworzy się dużą luką spadkową i odklepie dołek, a my o 9.00 w pon już będziemy neutralni z tendencją do wzrostów. Goldmany (o ile można im wierzyć...) odradzają klientom obecnie szorty na akcje, bo szortów jest już masa, a z samego rebalancingu fundów przybędzie 14 mld USD na kupno akcji.
Akcje Pepco raczej wzrosną, ich model biznesowy opiera się na najniższych cenach i dużej rotacji towaru. Kiedy ceny odzieży w całej branży rosną (np. przez wojnę, zakłócenia łańcuchów dostaw, droższy transport, bawełnę czy energię), dzieje się dokładnie to, co Pepco lubi,
Klienci przerzucają sie na tańsze opcje (tzw. trade-down). Zamiast kupować w LPP, Sinsay, H&M czy Zara w wyższych cenach idą do Pepco.
Pepco historycznie nie podnosi cen (lub robi to minimalnie). W czasie inflacji 2022 i wojny na Ukrainie publicznie deklarowali: u nas podwyżek nie będzie i jednocześnie zwiększali sprzedaż oraz marże brutto.
W okresach kryzysu kosztów życia (inflacja + wojna) dyskonty takie jak Pepco zyskują udział w rynku, bo ich oferta staje się jeszcze bardziej atrakcyjna relatywnie.
Raczej jak nastroje się nie poprawia to cały detal oberwie bez wyjątku ,tylko że np.Dino może jeszcze bardziej ucierpieć bo jest deflacja cen żywności ,a walka cenowa trwa.
No to gdybajmy dalej w tym nie pewnym czasie. Wzrośnie czy spadnie? Ciekawe co teraz w tym temacie myślą samozwańczy wybitni eksperci od Pepco piszący na forum. Uruchomiona, obecną transza skupu miała być katalizatorem wzrostów, a póki co służy jedynie jako kroplówka podtrzymująca kurs przed głębszym osuwaniem. Czy w dalszym ciągu zakładają, że sytuacja na Bliskim Wschodzie. Drogie paliwa czy rosnące obawy przed wzrostem bezrobocia i inflacji nie odbija się na prognozowanej rentowności? A co za tym idzie i na obecnych notowaniach? Ale co ja tam wiem... Przecież dwa lata temu nie przerabiałem tego scenariusza z tutejszymi mędrcami.
Narazie to jest idealna zabawa dla kółkowiczow z małym kapitałem bo codziennie praktycznie zmienność +\-1pln, oczywiście na małych wolumenach więc kupić kilka tysięcy akcji w dołku jak i sprzedaż w górce ,tylko dla magików
To pogdybajmy. Globalna słabość nie wpływa na popyt na produkty takiej firmy? Przypomnij mi plan na nowe sklepy? Biznes operacyjnie rośnie, czy spada? Wpływ logistyki spory, czy nie?