No to gdybajmy dalej w tym nie pewnym czasie. Wzrośnie czy spadnie? Ciekawe co teraz w tym temacie myślą samozwańczy wybitni eksperci od Pepco piszący na forum. Uruchomiona, obecną transza skupu miała być katalizatorem wzrostów, a póki co służy jedynie jako kroplówka podtrzymująca kurs przed głębszym osuwaniem. Czy w dalszym ciągu zakładają, że sytuacja na Bliskim Wschodzie. Drogie paliwa czy rosnące obawy przed wzrostem bezrobocia i inflacji nie odbija się na prognozowanej rentowności? A co za tym idzie i na obecnych notowaniach? Ale co ja tam wiem... Przecież dwa lata temu nie przerabiałem tego scenariusza z tutejszymi mędrcami.