• Stany wariują II. Autor: ~anty [83.26.194.*]
    Korupcja Trumpa i jego „łajdactwa” przekracza wszelkie granice: jak elity amerykańskie i rosyjskie próbują „pożreć” Ukrainę.
    https://u.newsua.one/uploads/images/default/large_444db86e_58d4_480f_892b_1bbee511cd31_aafac22f16.webp
    Korupcja Donalda Trumpa i jego otoczenia staje się coraz bardziej oczywista i wykracza już poza wszelkie granice. Podczas gdy Ukraina zwiększa transparentność i bada korupcję na szczeblu państwowym, amerykańskie i rosyjskie elity wykorzystują „bezsensowną” politykę Trumpa dla zysku i osiągnięcia własnych, krwawych celów.

    Oskarżenia o korupcję wobec Trumpa i jego otoczenia stały się tematem globalnym
    Skandale korupcyjne związane z Donaldem Trumpem i jego najbliższym otoczeniem ponownie stały się przedmiotem międzynarodowej dyskusji po publikacji „The Atlantic”. Temat ten wywołał szeroki rezonans, ponieważ porównanie poziomu korupcji w Stanach Zjednoczonych i na Ukrainie okazało się nieoczekiwane dla zachodniej publiczności.

    Podczas wojny Ukraina reformuje instytucje, zwiększa transparentność i wykazuje gotowość do publicznego badania przypadków korupcji. Tymczasem, według amerykańskich analityków, elity wokół prezydenta USA Trumpa systematycznie wykorzystują instrumenty państwowe dla prywatnych korzyści.
    Temat ten zyskuje na znaczeniu politycznym, zwłaszcza w związku z geopolityczną konfrontacją między Zachodem a Rosją. Schematy korupcyjne związane z otoczeniem Trumpa stały się częścią szerszego procesu, w którym elity amerykańskie i rosyjskie wpływają na politykę globalną dla własnych interesów.

    Amerykańskie elity pod rządami Trumpa: prywatne transakcje stały się elementem amerykańskiej polityki zagranicznej
    Jednym z najbardziej donośnych epizodów była działalność Jareda Kushnera i Larry'ego Witkoffa, przedsiębiorców i doradców politycznych blisko związanych z Trumpem. Wykorzystują oni narzędzia państwa amerykańskiego do promowania transakcji korzystnych dla poszczególnych grup biznesowych. W rezultacie interesy prywatne mają bezpośredni wpływ na politykę zagraniczną USA.
    Eksperci zauważają, że taki model postępowania podważa fundamenty amerykańskiego systemu kontroli i równowagi. Politolog Thomas Wright podkreśla, że ​​„jest to próba prywatyzacji polityki zagranicznej największej demokracji świata”. Według niego wpływ otoczenia Trumpa na strategiczne decyzje Stanów Zjednoczonych stał się bezprecedensowy.

    Takie działania pozwoliły poszczególnym grupom finansowym wykorzystać powiązania dyplomatyczne Białego Domu do promowania projektów inwestycyjnych na Bliskim Wschodzie i w Europie. Są to wielomiliardowe transakcje, które były omawiane prywatnie, ale realizowane pod przykrywką polityki państwa.

    Rosyjscy oligarchowie i umowy energetyczne: próba podziału sojuszników USA
    Amerykańscy eksperci zwracają również uwagę na próby wpływania na amerykańskie firmy przez rosyjskich biznesmenów powiązanych z Kremlem za pomocą umów energetycznych. Według źródeł, propozycje, szacowane na miliardy dolarów, miały na celu sianie niezgody między Stanami Zjednoczonymi a ich sojusznikami z NATO i UE.
    Niektóre z tych firm mają powiązania z otoczeniem Trumpa, co dodatkowo podważa transparentność interakcji między elitami amerykańskimi i rosyjskimi. Ekonomista Michael Becker zauważa, że ​​te umowy mogły stać się narzędziem rosyjskiej strategii podważania jedności transatlantyckiej.

    Takie podejście wpisuje się w długofalową politykę Moskwy polegającą na wykorzystywaniu dźwigni energetycznych do zmiany polityki światowej. Obecność amerykańskich biznesmenów w tych procederach nadaje tej historii międzynarodowy charakter i wskazuje na obecność prywatnych interesów, które krzyżują się z rosyjskimi celami politycznymi.

    Zbieżność retoryki Trumpa z linią Kremla – sprzedajność amerykańskich elit
    Propozycje Donalda Trumpa dotyczące zakończenia wojny na Ukrainie są postrzegane przez wielu ekspertów jako próba utrwalenia roszczeń terytorialnych Kremla i narzucenia Kijowowi warunków bliskich kapitulacji. Inicjatywa zakłada odmowę przystąpienia do NATO, redukcję sił zbrojnych i uznanie kontroli Rosji nad terytoriami okupowanymi. Analitycy zauważają, że punkty te zaskakująco trafnie powtarzają formułę, której Moskwa domaga się poprzez naciski dyplomatyczne i wojskowe, podważając niezależność stanowiska amerykańskiego.

    Retoryka Trumpa jest szczególnie niepokojąca, ponieważ zbiega się z tezami promowanymi przez W. Putina. Stwierdzenia, że ​​Ukraina musi „zawrzeć umowę”, a Rosja pozostaje „wielkim mocarstwem”, w rzeczywistości przekazują narrację Kremla o potrzebie ustępstw. Eksperci podkreślają, że takie podejście ignoruje dążenie Ukrainy do zachowania suwerenności i niedopuszczalność ustępstw terytorialnych. Nacisk na Kijów,

    aby zgodził się podpisać proponowane warunki, jest postrzegany jako narzędzie przymusu, a nie dążenie do pokoju. Taką strategię nazywa się próbą narzucenia Ukrainie upokarzającego porozumienia, podważającego podstawy bezpieczeństwa międzynarodowego.

    Porównanie z Ukrainą: dlaczego system amerykański okazał się mniej odporny na korupcję
    Jedną z głównych idei jest paradoksalna sytuacja: Ukraina, która jest w stanie wojny, wykazuje znacznie aktywniejsze procesy antykorupcyjne niż Stany Zjednoczone za „rządów” Trumpa. Na Ukrainie działają państwowe instytucje antykorupcyjne, ministrowie są przesłuchiwani, intrygi są badane, a sprawy są poddawane pod osąd opinii publicznej.
    Jednocześnie istniejące mechanizmy kontroli w Stanach Zjednoczonych nie zdołały zapobiec wpływowi otoczenia Trumpa na decyzje państwa. Co więcej, podkreśla się, że w Stanach Zjednoczonych nie sposób wyobrazić sobie sytuacji, w której FBI prowadziłoby śledztwa przeciwko obecnym pracownikom Białego Domu. Tworzy to próżnię odpowiedzialności, która pozwala prywatnym strukturom wykorzystywać władzę we własnych interesach.

    Ukraińskie reformy mające na celu transparentność okazały się zaskakująco skuteczne właśnie w obliczu wojny: presja ze strony społeczeństwa i partnerów zewnętrznych zmusiła państwo do zbudowania bardziej rygorystycznego systemu kontroli. Kontrastuje to ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie polaryzacja polityczna sparaliżowała wysiłki na rzecz ograniczenia korupcyjnego wpływu elit.

    Korupcja Trumpa stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa USA
    Zaniepokojenie wyrażają również amerykańscy ustawodawcy. Senator Partii Demokratycznej Chris Murphy zauważył, że „prywatna dyplomacja” Kushnera i innych członków otoczenia Trumpa stała się zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego USA. Według niego, gdy polityka zagraniczna staje się mechanizmem zarabiania pieniędzy, Stany Zjednoczone tracą zdolność do sprawowania strategicznego przywództwa.

    Były doradca Departamentu Stanu, Daniel Fried, stwierdził, że działania otoczenia Trumpa „stworzyły warunki do korupcyjnej penetracji amerykańskiego systemu decyzyjnego”, co otworzyło nowe możliwości dla zagranicznych wpływów, przede wszystkim rosyjskich.

    Korupcja elit wokół Trumpa stała się problemem międzynarodowym
    Skandale pokazują, że korupcja na szczeblu amerykańskiej władzy wykonawczej może mieć nie tylko konsekwencje finansowe, ale także geopolityczne. W przeciwieństwie do Ukrainy, gdzie instytucje, pomimo wojny, nadal publicznie badają korupcję, Stany Zjednoczone znajdują się w sytuacji, w której prywatne interesy elit są ściśle powiązane z polityką zagraniczną państwa.
    Korupcja wokół Trumpa stała się czynnikiem niestabilności międzynarodowej: od umów energetycznych z Rosją po prywatne kanały dyplomatyczne na Bliskim Wschodzie. Mechanizmy te podważają stabilność sojuszy USA, wpływają na decyzje strategiczne i stwarzają możliwości interwencji podmiotów zagranicznych.

    Doświadczenia Ukrainy pokazują, że mechanizmy antykorupcyjne działają, gdy istnieje wola polityczna, transparentność i presja społeczna. Powstaje pytanie: czy amerykańska demokracja będzie w stanie przywrócić swoje mechanizmy ochronne, czy też interesy prywatne okażą się ważniejsze niż bezpieczeństwo narodowe.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~Dewajtis [5.173.18.*]
    Uruchomiłeś nowy wątek "Stany wariują II" jak rozumiem tylko dlatego, że w poprzednim byli zbyt wiele niewygodnych dla twojej nachalnej propagandy treści. Masz widać ciągoty do manipulacji i pomijania treści niewygodnych.

    >>Korupcja Trumpa i jego „łajdactwa” przekracza wszelkie granice: jak elity amerykańskie i rosyjskie próbują „pożreć” Ukrainę.<<

    Powinieneś ważyć słowa, bo gdyby nie ten "skorumpowany" Trump, który cały czas pomaga Ukrainie, dzisiaj nie miał byś o czym pisać. Trump jest realistą, nie fantastą i wie, że ta wojna na warunkach Zełeńskiego nie ma szans na zakończenie. Wiedzą to również "chętni" ale europejskim zwyczajem co innego wciskają ciemnemu unijnemu ludowi, a co innego urabiają z Putinem pod stołem.
    Naszego Tuska zrobili dyżurnym antytrumpowcem, bo chcą skłócić Polaków ze sobą (zwolenników Tuska i Nawrockiego), a potem jak co to nie oni.

    Ostatnio coś bardzo ciekawego w tym klimacie powiedział kanclerz Merz:

    "- Nie widzę potrzeby, by Amerykanie mieli teraz ratować demokrację w Europie. Gdyby to było konieczne, poradzilibyśmy sobie sami - powiedział"

    Juz nie raz Niemcy ratowali Europę i zawsze źle na tym wychodziliśmy.

    I to chyba najważniejsze stwierdzenie Merza, które nie pozostawia złudzeń. Nie ważne Europa, ważne Niemcy:

    Merz do Trumpa:"Jeśli nie Europa to niech Niemcy będą twoim partnerem"
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~anty [83.26.194.*]
    nowy wątek bo w starym nie moglem tego wkleić , byłem kasowany.
    Odpowiedziałem tobie wczoraj.

    Aby kogoś zwerbować, trzeba mu coś zaoferować albo „zatrzymać” go za pomocą jakiegoś obciążającego dowodu: „Za co mieliby go trzymać?
    Trump mógł „nawiązać kontakt” z Rosjanami dzięki pieniądzom.
    „Panuje opinia, że ​​kiedy Trump kilkakrotnie stał na krawędzi bankructwa, to właśnie dzięki rosyjskiej mafii udało mu się utrzymać na powierzchni; jego kasyno służyło jako punkt wypłat gotówki. Werbowali oni byłych obywateli Związku Radzieckiego mieszkających w Brighton Beach lub gdzie indziej, aby stali się jego klientami”
    Pojawiły się również doniesienia o powiązaniach Trumpa z prorosyjskimi i rosyjskimi biznesmenami z branży budowlanej.
    „W różnych częściach Stanów Zjednoczonych i na całym świecie znajduje się aż 10 nieruchomości o nazwie Trump Buildings i Trump Towers. Według niektórych źródeł otrzymał 18% całkowitego finansowania swojej marki. A potem umył ręce; nie obchodziło go, co stanie się z tym Trump Building… Firma budowlana zbankrutowała, a osoby znające się na amerykańskim bankructwie wiedzą, że są chwile, kiedy o wiele bardziej opłaca się ogłosić bankructwo „poprawnie”, „pięknie” niż doprowadzić projekt do końca. I być może w tym momencie, dzięki współpracy, dzięki pieniądzom, doszedł do porozumienia z Rosjanami”

    Uprzedzenia to masz ty i cały pis do Tuska i Niemiec , do UE i Ukrainy.
    Ja też nie widzę powodu żeby taki Trump chciał ratować demokrację nie tylko w Europie ale i w Polsce skoro dąży jak putin kandydować w kolejnych wyborach , zmienić konstytucję , zlikwidować niewygodne media itd. to teraz tak ma wyglądać demokracja.
    Skorumpowani do kości , w jakim demokratycznym kraju wolno korumpować , bo w USA oficjalnie dzięki Trumpowi.
    Aż dziw bierze że legalne.Jak daleko się jeszcze posunie , Kanada stanem , Grenlandia może on chce w UE też kolonie np:Węgry i Słowację na początek a następnie po rozbiciu UE każdy mały słaby kraj i stany będą liczyć 100 stanów.Europa będzie USA Europa. Czemu walczy z najbliższym sojusznikiem jakim jest Europa. Czemu jest tak prorosyjski , zadaj sobie pytanie.Może chodzi o podział Europy na rosyjską i amerykańską , sam z putinem chce decydować o losach teraz Ukrainy nie dając żadnych gwarancji.Upada Ameryka Trumpa i ich demokracja.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~Dewajtis [5.173.18.*]
    >>Panuje opinia<<

    Opinia to nie dowody. Trump ma wrogów i to oni takie opinie szerzą z pewnymi byłymi agentami KGB.

    Uważasz, że służby amerykańskie prześwietlające go trzykrotnie jako kandydata na Prezydenta, to amatorzy do tego stopnia, że Tusk wiedział (choć potem zapomniał), a służby USA nie? A może to Tuskowi jakiś agent KGB takie rewelacje podrzuca? Wszak współpraca za czasów resetu między polską SKW i ruską FSB kwitła w najlepsze.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~anty [83.26.194.*]
    rozmów Donalda Trumpa. Dwa dni wcześniej dyrektor FBI James Comey zaprzeczał zarzutom.

    Kongresmen Partii Republikańskiej Devin Nunes, zasiadający w komisji ds. wywiadu w Izbie Reprezentantów, ujawnił w środę nowe informacje odnośnie podsłuchiwanych rozmów Donalda Trumpa. Okazało się, że 45. prezydent USA częściowo miał rację, kiedy oskarżał o to Baracka Obamę. Trump nie może się jednak cieszyć z tego, że miał słuszność. Przedstawione nagrania stawiają go bowiem w niekorzystnym świetle. Dodatkowo on sam nie był podsłuchiwany. Celem były inne osoby, które sprawiły, że Trump został nagrany "przy okazji". Wszystkie operacje były też zatwierdzone przez amerykański sąd.
    Rozmowy, które zostały nagrane, dotyczą kontaktów zespołu Donalda Trumpa z rosyjskimi agentami wywiadu. Ujawnienie tych informacji zbiegło się w czasie z materiałem stacji CNN, która powołując się na źródła w CNN stwierdziła, iż istnieją dowody, które mogą świadczyć o współpracy Donalda Trumpa z Kremlem, która wymierzona była w Hillary Clinton. Dowody na takie działania miałyby posiadać sojusznicze służby specjalne, między innymi z Polski. Wśród nazwisk osób podejrzanych o kontakty z Rosjanami znajdują się tacy współpracownicy Trumpa jak były szef kampanii wyborczej Paul Manafort, były doradca ds. międzynarodowych Carter Page czy były doradca ds. bezpieczeństwa międzynarodowego Michael Flynn.

    https://www.wprost.pl/swiat/10047873/amerykanskie-sluzby-specjalne-jednak-podsluchiwaly-trumpa-to-dla-niego-dobra-i-zla-wiadomosc.html

    "To nie jest sen rzeczy naprawdę dzieją się
    Stoisz czy biegniesz dotykają cię z każdą chwilą
    Możesz rzeźbić je palcami
    Możesz zmieniać je słowami
    Los srebrzy się u twoich stóp
    Królujesz mu
    Je, ii, je...
    Wszystko się może zdarzyć
    Gdy głowa pełna marzeń
    Gdy tylko czegoś pragniesz
    Gdy bardzo chcesz o, o...
    wszytsko się może zdarzyć
    gdy serce pełne wiary
    gdy tylko czegoś pragniesz,
    gdy bardzo chcesz o.o..
    wszytsko może zdarzyć się
    To nie jest sen, rzeczy naprawdę dzieją się
    Armią kolorów otaczają cię z każdej strony
    Otwórz oczy, rozłóż ręce
    By nazbierać jak najwięcej
    Podpisuj dni imieniem swym
    Królujesz im"
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~Dewajtis [5.173.18.*]
    >>Czemu jest tak prorosyjski , zadaj sobie pytanie.Może chodzi o podział Europy na rosyjską i amerykańską<<

    To która będzie ta ruska, a która amerykańska? Jeski taki podział nastąpi, to myślę, że będzie trzy strefy:

    Zachodnia Europa na zachód od Odry, która ma sobie radzić sama, Europa Środkowa z Polską, państwami bałtyckimi, Finlandią, może Szwecją, Słowacją, Rumunią i Węgrami bedaca6w silnym sojuszu z USA i ze wsparciem USA i na wschód od Bugu imperium posowieckie.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~Dewajtis [5.173.18.*]
    „Póki co, jest nieźle – odbywają się spotkania Brytyjczyka Keira Starmera, Francuza Emmanuela Macrona i Niemca Friedricha Merza w formacie E3. Konsultują się dużo i sciśle w sprawach dotyczących bezpieczeństwa Europy. Wcześniej czegoś takiego nie było” – pisze berliński dziennik „Der Tagesspiegel”.

    „Należałoby jednak rozszerzyć ten format do E4. „Brakuje bowiem Polaków” – ocenia autor komentarza Stephan-Andreas Casdorff.

    „Bez Polski, która przecież graniczy bezpośrednio z Rosją, nie można zagwarantować bezpieczeństwa Europy” – wskazuje.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~anty [83.26.194.*]
    Casdorff chwali w tym kontekście niemiecką bawarską chadecję CSU, która na zjeździe ugrupowania w Monachium będzie dyskutować nad uchwałą postulującą stworzenie przez "koalicję chętnych" z zainteresowanych państw struktur dowodzenia. Celem ma być "europejska armia w ramach struktur NATO".
    "Jeśli CSU przyjmie to jako swoje stanowisko, postulowana koalicja chętnych w Europie będzie musiała koniecznie obejmować Polskę. Kanclerz Merz będzie musiał wykazać się dobrą wolą w swojej koalicji z CSU w Berlinie" — ocenia dziennikarz "Tagesspiegla".

    https://www.onet.pl/informacje/deutsche-welle/konsultacje-bez-polakow-niemiecki-dziennik-to-calkowicie-niezrozumiale/yv3rywn,0666d3f1

    Akuratnie to samo czytałem , początki zawsze są trudne ,a Polska nie zostanie pominięta w tym projekcie.
    Widzisz do czego dochodzi , zaczynamy też bać się Ameryki .
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~Dewajtis [5.173.18.*]
    Polska zostanie dopuszczona do stolika jako atrapa dopiero, gdy wszystkie deale z Ukrainą i Rosją zostaną bez naszego udziału załatwione. Tusk ma misję, którą zleciła mu Ursula von der Leyen, gdy kończył funkcję szefa Rady Europy. Konsekwentnie ją realizuje, pomniejszając rangę Polski na arenie międzynarodowej.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~Dewajtis [5.173.18.*]
    Rolnicy w Polsce wznowili protesty. Jedną z przyczyn jest import żywności z Ukrainy (jak widać na zdjęciu). Czy to też twoim zdaniem łajdactwo?

    https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/12/11/o_624192_480.webp?2025-12-12-13-24-53
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~anty [83.26.194.*]
    Dnia 2025-12-12 o godz. 15:41 ~Dewajtis napisał(a):
    > Rolnicy w Polsce wznowili protesty. Jedną z przyczyn jest import żywności z Ukrainy (jak widać na zdjęciu). Czy to też twoim zdaniem łajdactwo?
    > >
    > > https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2025/12/11/o_624192_480.webp?2025-12-12-13-24-53

    same zdjęcia nic nie mówią ale może wideo ci odpowie.
    http
    s://t.
    me/V_Z
    elen
    skiy_o
    fficia
    l/17282?si
    ngle
    to jest atak na cywilny statek eksportujący z Ukrainy towary rolne Odessa , cały eksport wszystkich surowców spadł do zera Donbas ,co mają robić by pokryć choć część wydatków.Miał być tranzyt przez Polskę .Po drugie np. cukier po 1.40zł o ile to z Ukrainy dla mnie dobre wieści.

    to jest atak na szkołę sportową, w której trenowały dzieci. Był to celowy atak na miejsce, w którym przebywały dzieci. Rosjanie skierowali tam dwa drony”
    https://www.5.ua/media/pictures/original/324901.jpg?t=1765555135
    wracamy do tego wątku , czy sam sobie otworzysz swój o rolnictwie , czy tym zmuszasz mnie otworzyć nowy .
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~anty [83.26.194.*]
    Republikanie panikują po serii porażek: Trump pilnie odchodzi, by ratować kampanię wyborczą.
    https://from-ua.org/upload/articles/2025/12/12/mainlarge/1765554064_demokraty-respubl.webp
    Pojawiła się historia, w której Republikanie najwyraźniej nie spodziewali się takiego ciosu. W tym tygodniu Demokraci wygrali wybory na burmistrza Miami, miasta od dawna uważanego za niezawodną bastion Republikanów, po raz pierwszy od prawie trzech dekad, pisze The Hill.
    Niemal jednocześnie Demokraci zdobyli okręg w Georgii, gdzie Donald Trump rok wcześniej prowadził z przewagą 12%. Była to kontynuacja serii nieprzyjemnych epizodów dla Republikanów: słabe wyniki w wyborach uzupełniających w Tennessee i porażki w kampaniach na gubernatora w New Jersey i Wirginii.
    Republikanie przyznają, że przegrana w wyborach gubernatorskich w spokojnym sezonie wyborczym to jedno, ale przegrana tam, gdzie zawsze wygrywali, to zupełnie inna sprawa. To właśnie budzi obawy. „Republikanie przegrywają w republikańskich okręgach? To zupełnie inna historia. Myślę, że to wywołuje panikę wśród ludzi” – powiedział były urzędnik administracji Trumpa. „Wielu ludzi chowa głowy w piasek i udaje, że nie ma sytuacji kryzysowej”.
    W partii narastają napięcia: niektórzy z bliskiego otoczenia Trumpa obawiają się, że wielu Republikanów ulega euforii związanej z powrotem Trumpa do Białego Domu i zapomina, że ​​wybory uzupełniające w 2026 roku wciąż są przed nami. „Obawiam się, że zbyt wiele osób wciąż świętuje zwycięstwo Donalda Trumpa” – przyznał jeden z informatorów.
    Biały Dom reaguje na swój własny sposób: Trump intensyfikuje swoje podróże do kluczowych stanów, aby „obudzić” swoich wyborców, znanych z niskiej frekwencji. Pierwsza wizyta odbędzie się w Pensylwanii. Tam prezydent USA rozpoczął nową kampanię skupioną wokół tematu „przystępności cenowej” – w istocie jest to próba wytłumaczenia wyborcom, że ceny można obniżyć i że administracja pracuje nad tym. Według urzędników, będzie to seria regularnych wizyt. Wiceprezydent J.D. Vance również uda się do Pensylwanii, aby powtórzyć ekonomiczne przesłanie Trumpa.
    Szczególne zaniepokojenie budzi dynamika ocen: według sondażu AP-NORC z 11 grudnia, jedynie 31% Amerykanów aprobuje sposób, w jaki Trump zarządza gospodarką. W marcu odsetek ten był wyższy – 40%. Dlatego Biały Dom stawia na narrację, że przyjęty już „jeden wielki, piękny akt prawny” wkrótce zacznie przynosić korzyści. Według jednego z bliskich współpracowników prezydenta, decyzje Trumpa wejdą w życie 1 stycznia: zniesienie podatków od napiwków i nadgodzin, wsparcie dla rolników, zniesienie ceł na dziesiątki towarów.
    Niektórzy republikańscy stratedzy mają nadzieję, że wyborcy będą bardziej zmotywowani, gdy odczują skutki. Inni uważają, że samo zintensyfikowanie tournée Trumpa nie wystarczy. „Prezydent jest już dość wszechobecny. Lepiej go tam mieć niż nie, ale nie sądzę, żeby to miało duże znaczenie” – powiedział Marc Short z Advancing American Freedom.
    Partia przyznaje, że czeka ją ciężka walka. Republikanie mają jednak asa w rękawie: udaną redystrybucję okręgów wyborczych, która mogłaby pomóc zmniejszyć skalę ewentualnych strat. „Wybory uzupełniające będą mniej krwawe” – ma nadzieję źródło bliskie Trumpowi.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~anty [83.26.194.*]
    Amerykańskie cła zamienią się w „krwawą łaźnię” dla Republikanów w wyborach: wierny zwolennik Trumpa trafia w sedno.
    Widmo krwawej łaźni wyborczej wisi nad Partią Republikańską w USA, jeśli kalkulacje prezydenta Donalda Trumpa okażą się nieuzasadnione i gospodarka kraju załamie się z powodu jego wojny handlowej.
    Jak pisze Financial Times takie ostrzeżenie wydał senator Partii Republikańskiej, ideologiczny zwolennik Trumpa, Ted Cruz .
    Przewiduje „straszny” los dla gospodarki USA, jeśli z powodu nałożonych ceł zacznie się szalejąca inflacja.
    „Jeśli cła Trumpa i wszelkie środki odwetowe pozostaną w mocy przez długi czas i doprowadzą do recesji, zwłaszcza głębokiej recesji, to w 2026 roku prawdopodobnie dojdzie do politycznej rzezi. Czeka nas demokratyczna Izba Reprezentantów (czyli Parlament USA), a być może także demokratyczny Senat” – powiedział Cruz.
    Republikańscy senatorowie i kongresmeni zaczęli się martwić wpływem ceł Trumpa na gospodarkę i perspektywą swojego zwycięstwa w wyborach w 2026 r.
    Obawy nasiliły się, gdy Amerykanie byli świadkami utraty około 5,4 biliona dolarów kapitalizacji rynkowej w ciągu dwóch dni na Wall Street.
    Republikanin Chuck Grassley niedawno wniósł do Senatu, wspólnie z demokratą, projekt ustawy przywracającej Kongresowi kontrolę nad polityką celną. Zgodnie z proponowanym prawem, nowe cła zostaną uchylone po 60 dniach, jeśli nie zostaną zatwierdzone przez Kongres, a ustawodawcy będą mieli możliwość zniesienia ceł w dowolnym momencie.

    Po tym, jak 4 kwietnia, senatorowie Partii Republikańskiej Lisa Merkowski, Mitch McConnell, Jerry Moran i Tom Tillis podpisali się jako współautorzy projektu ustawy, poparcie dla niej wzrosło.
    Według Financial Times projekt ustawy będzie miał najprawdopodobniej charakter bardziej symboliczny niż praktyczny, ale pokazuje on pogłębiający się podział w Partii Republikańskiej. Członkowie partii martwią się bowiem wpływem polityki handlowej na wyborców zależnych od eksportu oraz ich szanse na reelekcję.
    Przypomnijmy, że nowy właściciel Białego Domu, Donald Trump przegrywa już dwie wojny : jedną na Ukrainie, rozpętaną przez Putina, i drugą, którą rozpoczęły Stany Zjednoczone na sojuszników.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~Dewajtis [5.173.18.*]
    >>Korupcja Trumpa i jego „łajdactwa” przekracza wszelkie granice<<

    Pytanie czy protesty polskich rolników przeciwko importowi ukraińskich produktów rolnych i żywności tez nazwiesz łajdactwem? Bardzo lekko używasz takich pojęć wobec tych, którzy nie mają obowiązku kochać Ukrainy.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~Dewajtis [5.173.18.*]
    Polska, która na początku wojny w Ukrainie była jednym z najważniejszych adwokatów Kijowa, zżyma się, bo została odsunięta na boczny tor i nie bierze udziału w rozmowach pokojowych - pisze w czwartek Politico. Portal podkreśla, że "Warszawa, niegdyś jeden z najsilniejszych głosów Zachodu ws. Ukrainy, obecnie walczy o to, by w ogóle znaleźć się przy stole negocjacyjnym".

    Portal wskazuje, że "powody frustracji Polski są oczywiste. Polska nie tylko przyjęła milion ukraińskich uchodźców i pełni rolę kluczowego centrum zaopatrzeniowego dla Ukrainy, ale także odgrywa kluczową rolę w naciskaniu na powrót Europy do zbrojeń. Polska jest krajem NATO, który wydaje najwięcej na obronność w przeliczeniu na jednego mieszkańca i chce ponad dwukrotnie zwiększyć swoje siły zbrojne – już teraz trzecie co do wielkości w Sojuszu – do 500 tys. żołnierzy".
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~Dewajtis [5.173.18.*]
    "Mark Rutte wygłosił kilka lekkomyślnych stwierdzeń"
    "Jeśli ktokolwiek miał wątpliwości, czy zdrowy rozsądek całkowicie zanikł w Brukseli, wczorajsze przemówienie sekretarza generalnego NATO w Berlinie powinno go przekonać. Mark Rutte wygłosił kilka lekkomyślnych stwierdzeń, mówiąc m.in., że jesteśmy kolejnym celem Rosji, że Rosja może być gotowa zaatakować NATO w ciągu pięciu lat i że bezpieczeństwo Ukrainy jest naszym bezpieczeństwem" - napisał szef węgierskiej dyplomacji.

    Szijjarto dodał, że sekretarz generalny NATO "nigdy wcześniej nie wygłaszał takich twierdzeń". "Ta całkowita zmiana stanowiska jest wyraźnym sygnałem, że wszyscy w Brukseli sprzeciwiają się pokojowym wysiłkom Donalda Trumpa na rzecz pokoju. Tymi oświadczeniami Mark Rutte skutecznie wbił nóż w plecy negocjacjom pokojowym" - stwierdził polityk.

    Szijjarto apeluje do Ruttego
    Podkreślił, że Węgry, jako członek NATO, stanowczo odrzucają te twierdzenia. "Bezpieczeństwo krajów europejskich gwarantuje nie Ukraina, ale samo NATO. Ukraina walczy o własne bezpieczeństwo, a nie o nasze. Takie prowokacyjne oświadczenia są nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Wzywam Marka Ruttego do natychmiastowego zaprzestania podsycania napięć wojennych!" - zaapelował Szijjarto.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Orban: Decyzja UE wymierzona w rosyjskie aktywa jest deklaracją wojny.
    Dotykanie zamrożonych rosyjskich aktywów, przejmowanie ich, jest deklaracją wojny - powiedział w sobotę na spotkaniu z wyborcami w Mohaczu na południu Węgier premier Viktor Orban. Polityk skomentował w ten sposób podjętą w piątek przez UE decyzję o zamrożeniu rosyjskich aktywów na stałe.

    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Orban-Decyzja-UE-wymierzona-w-rosyjskie-aktywa-jest-deklaracja-wojny-9055314.html

    W Budapeszcie tysiące ludzi domagało się rezygnacji Orbana w związku ze skandalem związanym z biciem dzieci. WIDEO
    https://from-ua.org/upload/articles/2025/12/14/mainlarge/1765699546_ven-prot.webp
    Agencja Reuters podała , że ​​w sobotę tysiące Węgrów zgromadziło się pod biurem premiera Viktora Orbana w Budapeszcie. Przewodził im lider opozycji Peter Magyar, który wezwał premiera do rezygnacji w związku z głośnym skandalem dotyczącym nadużyć w państwowym ośrodku dla nieletnich .
    Kolumna protestujących maszerowała przez mroźne ulice stolicy Węgier, niosąc transparent z napisem „Chrońmy dzieci!”. Ludzie nieśli pluszowe zwierzęta i pochodnie jako symbol solidarności z ofiarami przemocy fizycznej w sprawie, która – według doniesień medialnych – trwa już od kilku lat.
    http
    s://t.
    me/ne
    xta_liv
    e/108286?sin
    gle

    "Podkreślił, że Węgry, jako członek NATO, stanowczo odrzucają te twierdzenia. "Bezpieczeństwo krajów europejskich gwarantuje nie Ukraina, ale samo NATO. Ukraina walczy o własne bezpieczeństwo, a nie o nasze"

    Skorumpowany prorosyjski "S B - ek" tylko takie osoby widzą upadek Ukrainy i chęć zagarnięcia jej części.
    UE widzi to co KGB chce uzyskać w demokratycznej Europie , tylko zaślepieni fanatycy propagują , nie UE , nie pomocy Ukrainie , najlepij rozbić i podpalić. Jednostki nie będą narzucać nam , naszej wolności.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~anty [83.26.189.*]
    Merz: Putin chce odbudować ZSRR. Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie
    Kanclerz Niemiec Friedrich Merz stwierdził, że ustępstwa wobec Rosji mogą doprowadzić do wojny na większą skalę w Europie.

    https://u.newsua.one/uploads/images/default/3d3937095.webp
    DW pisze o tym .

    „Putin się nie zatrzyma. A jeśli Ukraina upadnie, to się nie zatrzyma” – powiedział kanclerz w sobotę 13 grudnia w Monachium, na zjeździe partii Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU), która wchodzi w koalicję rządową z jego partią, Unią Chrześcijańsko-Demokratyczną (CDU) i Socjaldemokratyczną Partią Niemiec (SPD).

    Merz powiedział, że Putin jest zainteresowany „fundamentalną zmianą granic w Europie” i przywróceniem Związku Radzieckiego do jego dawnych granic. Jego zdaniem stanowi to „ogromne zagrożenie, w tym militarne, dla krajów, które kiedyś były częścią tego imperium”.

    Kanclerz ocenił historyczne analogie w polityce zagranicznej. Jego zdaniem niewłaściwe jest powoływanie się na I wojnę światową z 1914 roku jako przykład, podczas gdy bardziej istotne są wydarzenia z 1938 roku i układ monachijski.

    „Wtedy Adolf Hitler dostrzegł, że jego imperialne ambicje ekspansjonistyczne są wzmacniane przez politykę ustępstw wobec państw europejskich i rok później rozpoczął II wojnę światową” – wyjaśnił Merz.

    Merz powiedział, że dalsza pomoc dla Ukrainy i jedność Europy we współpracy z Wielką Brytanią pozostają kluczowymi priorytetami polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.

    Podkreślił również wagę utrzymania NATO i jego skuteczności, co jego zdaniem było wielokrotnie kwestionowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

    „Ważne jest, aby zachować NATO jak najdłużej” – zauważył Merz.

    Merz zauważył „niemal tektoniczne przesunięcie w światowych ośrodkach władzy politycznej i gospodarczej”. Niemcy i Europejczycy są „w samym środku tego procesu” i, podobnie jak Stany Zjednoczone, muszą bronić swoich interesów, o czym jest przekonany kanclerz.

    Ale teraz będziesz w "skowronkach" , temat Niemcy wyjdziesz z własnej skóry.Bo ty Węgry , Le Pen i tym podobni z Trumpem włącznie chcą tego co putin robi teraz na Ukrainie.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~anty [83.26.189.*]
    dodam twój Nawrocki -
    " - Osobiście się także cieszę i poczytuję to jako sukces mojej kancelarii, że nie podpisaliśmy Strategii Bezpieczeństwa Narodowego i pracujemy nad wypracowaniem nowej strategii bezpieczeństwa narodowego. Bo widzimy, że Strategia Bezpieczeństwa Narodowego największego naszego sojusznika w zakresie bezpieczeństwa, czyli Stanów Zjednoczonych, właśnie wychodzi na światło dzienne i ją widzimy. Dlatego musimy dopasować także naszą strategię bezpieczeństwa narodowego do wizji naszego sojusznika - ocenił prezydent RP.

    dokładnie takie słowa chce słyszeć putin , Orban .
    Jesteśmy w Europie i tu jesteśmy siłą , nie rozbicie UE.

    Ukraina odmówiła oddania Donbasu Rosji w odpowiedzi na plan Trumpa.
    Kijów odrzucił również rezygnację z prawa do członkostwa w NATO.
    Kijów odrzucił również pomysł zrzeczenia się prawa do członkostwa w NATO, powołując się na konieczność utrzymania „polityki otwartych drzwi” Sojuszu. Ponadto kontrpropozycja wymaga gwarancji prawnych ze strony USA i Europy, aby zapobiec nowemu atakowi ze strony Rosji.
    Źródła publikacji wyjaśniły, że Ukraina usunęła te zapisy amerykańskiego planu, które „przekroczyły jej czerwone linie”. Dyskusje na temat porozumienia będą kontynuowane podczas spotkania prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z europejskimi przywódcami, w obecności amerykańskich negocjatorów Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, które odbędzie się 15 grudnia w Berlinie.
    Tak wygląda patriotyzm , nie padanie na kolana przed silniejszym .
    Nawrocki musi się jeszcze uczyć patriotyzmu , nie pięści i walki z kibolami.
  • Re: Stany wariują II. Autor: ~Dewajtis [5.173.18.*]
    Rozumiem, że pijesz do mnie. Zatem zrozum jedno. Interesuje mnie Polska i interes Polski. Nie wytykaj mi Le Pen, Orbana, Trumpa itp. Nie mam mentalności parobka i potrafię myśleć o Polsce jako suwerennym i niepodległym państwie bez panów nad sobą. Ty unionisto kiedyś miałeś pana na Kremlu, teraz w Brukseli. To to samo, tylko w innych ciuchach.

    Moja wizja Polski nie potrzebuje pana, ale partnera. Trump nie jest panem, ale partnerem, póki co solidnym. Orban i Le Pen w kwestiach wewnątrz unijnych też, w kwestii rosyjskiej nie. Potrafię te tematy oddzielić. Potrafi to zrobić "mój" Nawrocki.

    Zełeński w piątek przyjedzie do Warszawy. Rozumiem, że będziesz tam gdzieś wśród wiwatujących. Niech ci tam. Nawrocki nakreśli mu gdzie w kwestii wojny na Ukrainie jest Polska, żeby nie zapominał, gdy ponownie będzie zapraszany na salony świata. Nawrocki to nie Duda.

    "Ważne jest, aby zachować NATO jak najdłużej” – zauważył Merz"

    Jak sobie Merz wyobraża NATO bez USA, a do tego dążą wielcy Europejczycy. Wtedy na pewno Putin na Ukrainie się mie zatrzyma.