Republikanie panikują po serii porażek: Trump pilnie odchodzi, by ratować kampanię wyborczą.
https://from-ua.org/upload/articles/2025/12/12/mainlarge/1765554064_demokraty-respubl.webpPojawiła się historia, w której Republikanie najwyraźniej nie spodziewali się takiego ciosu. W tym tygodniu Demokraci wygrali wybory na burmistrza Miami, miasta od dawna uważanego za niezawodną bastion Republikanów, po raz pierwszy od prawie trzech dekad, pisze The Hill.
Niemal jednocześnie Demokraci zdobyli okręg w Georgii, gdzie Donald Trump rok wcześniej prowadził z przewagą 12%. Była to kontynuacja serii nieprzyjemnych epizodów dla Republikanów: słabe wyniki w wyborach uzupełniających w Tennessee i porażki w kampaniach na gubernatora w New Jersey i Wirginii.
Republikanie przyznają, że przegrana w wyborach gubernatorskich w spokojnym sezonie wyborczym to jedno, ale przegrana tam, gdzie zawsze wygrywali, to zupełnie inna sprawa. To właśnie budzi obawy. „Republikanie przegrywają w republikańskich okręgach? To zupełnie inna historia. Myślę, że to wywołuje panikę wśród ludzi” – powiedział były urzędnik administracji Trumpa. „Wielu ludzi chowa głowy w piasek i udaje, że nie ma sytuacji kryzysowej”.
W partii narastają napięcia: niektórzy z bliskiego otoczenia Trumpa obawiają się, że wielu Republikanów ulega euforii związanej z powrotem Trumpa do Białego Domu i zapomina, że wybory uzupełniające w 2026 roku wciąż są przed nami. „Obawiam się, że zbyt wiele osób wciąż świętuje zwycięstwo Donalda Trumpa” – przyznał jeden z informatorów.
Biały Dom reaguje na swój własny sposób: Trump intensyfikuje swoje podróże do kluczowych stanów, aby „obudzić” swoich wyborców, znanych z niskiej frekwencji. Pierwsza wizyta odbędzie się w Pensylwanii. Tam prezydent USA rozpoczął nową kampanię skupioną wokół tematu „przystępności cenowej” – w istocie jest to próba wytłumaczenia wyborcom, że ceny można obniżyć i że administracja pracuje nad tym. Według urzędników, będzie to seria regularnych wizyt. Wiceprezydent J.D. Vance również uda się do Pensylwanii, aby powtórzyć ekonomiczne przesłanie Trumpa.
Szczególne zaniepokojenie budzi dynamika ocen: według sondażu AP-NORC z 11 grudnia, jedynie 31% Amerykanów aprobuje sposób, w jaki Trump zarządza gospodarką. W marcu odsetek ten był wyższy – 40%. Dlatego Biały Dom stawia na narrację, że przyjęty już „jeden wielki, piękny akt prawny” wkrótce zacznie przynosić korzyści. Według jednego z bliskich współpracowników prezydenta, decyzje Trumpa wejdą w życie 1 stycznia: zniesienie podatków od napiwków i nadgodzin, wsparcie dla rolników, zniesienie ceł na dziesiątki towarów.
Niektórzy republikańscy stratedzy mają nadzieję, że wyborcy będą bardziej zmotywowani, gdy odczują skutki. Inni uważają, że samo zintensyfikowanie tournée Trumpa nie wystarczy. „Prezydent jest już dość wszechobecny. Lepiej go tam mieć niż nie, ale nie sądzę, żeby to miało duże znaczenie” – powiedział Marc Short z Advancing American Freedom.
Partia przyznaje, że czeka ją ciężka walka. Republikanie mają jednak asa w rękawie: udaną redystrybucję okręgów wyborczych, która mogłaby pomóc zmniejszyć skalę ewentualnych strat. „Wybory uzupełniające będą mniej krwawe” – ma nadzieję źródło bliskie Trumpowi.