Polska zostanie dopuszczona do stolika jako atrapa dopiero, gdy wszystkie deale z Ukrainą i Rosją zostaną bez naszego udziału załatwione. Tusk ma misję, którą zleciła mu Ursula von der Leyen, gdy kończył funkcję szefa Rady Europy. Konsekwentnie ją realizuje, pomniejszając rangę Polski na arenie międzynarodowej.