Dokupiłem dzisiaj trochę akcyjek żeby być może zostać Pana przyszłym sąsiadem w malowniczej okolicy na Naszych przyszłych włościach które niebawem nabędziemy ! :)
Dzień dobry,
jestem autoryzowaną osobista asystentka Pana Brzeczyszczykiewicza. Pan Brzęczyszczykiewicz to niezły żartowniś i satyryk. Pan Brzęczyszczykiewicz jest obecnie zajęty gdyż od świtu pracuje w ,,kołchozie"rozmyślając i marząc przysłaniając tym samym trudy życiła codziennego. Po pracy zajmuje się sportem,domem i prywatnymi obliczeniami. Ostatnio biegał po osiedlu z lornetką wypatrując gwiazdy lecz jakość powietrza uniemożliwiała mu jak on sam twierdzi badania nad którymi pracuje. Ale coś tam liczy coś tam zapisuje całe ściany popisane. Kazał przekazać że pogracie w golfa zapalcie grilla i postrzelacie z wiatrówki jak trzeba będzie to kopic siano przyjdzie. Mówił coś o osadzie i handlu wymiennym że buraki za cebulę czy coś tam....Ze jak kowboje na koniach będziecie hasać czytać książki i recytować poezję. Mówił coś o wspólnych rozmyślaniach filozoficznych i egzystencjalnych zaznaczył że to tak w jego marzeniach po czym zamilkł i zapłakał...A no i Hillerze kazał przekazać żeby zaczął od zapisywania w zeszycie 200 razy na początek ,,Ala ma kota ".hehehe
Pozdrawia serdecznie i ma nadzieję że marzenia się spełnią .:)
W takim razie witam serdecznie Panią autoryzowaną i dobrze poinformowaną prawą rączkę przyszłego Pana Prezesa Brzęczyszczykiewicza, proszę przekazać iż niezwłocznie zabiorę się za naukę jazdy konnej, oraz jak najszybciej zacznę czytać książki abyśmy mieli o czym dyskutować i filozofować podczas wspólnych objazdowych wycieczek konnych po naszym wielo hektarowym ranczo. A Panu Hileli za brak kultury do wymierzonej kary dorzucam o to ten zmodyfikowany zapis " Ala ma kota a Panowie Brzęczyszczykiewicz i Joskojewicz najlepsze akcje na rynku"
PS
Dziękuję Panu za wspaniałą atmosferę oraz życzę sukcesów wszystkim pozostałym posiadaczom akcyjek
Dzień dobry,
ze względu na złe warunki atmosferyczne i zła jakość powietrza nie udało mi się dokonać obliczeń i jestem wczesniej niż planowałem ale to chyba dobrze ?
Wracając natomiast do Pana wypowiedzi tudzież (czytaj) wpisu. Nie trzeba czytać książek i brać lekcji konno żeby ze mną rozmawiać ale może Pan jak najbardziej dzięki czemu gdy się dorobię i porzucę pracę na etacie to ja wezmę lekcje od Pana. CIekaw jestem kto jeszcze zechciałby być moim sąsiadem. To naprawdę miłe że ktoś chciałby być moim sąsiadem! Zawsze chciałem mieć swoje jezioro i łowić w nim ryby. Zawsze chciałem mieć pasiekę pszczół. Kurcze czy to możliwe ? Tak patrzę widzę jakiś wzrost czyżby kolejni sąsiedzi chcieli byc moimi sąsiadami ?
Wieść ślę ku Waszmości, niestety my w kołchozie teraz tkwim, a oto pan mój, człek srogiego serca batem mię zdzielił, że krew gorąca powieki me zalepiła, a świat z oczu mych precz uszedł i dostrzec dalszej rzeczy co do kursu naszej łajby nic nie zdołam.
Nie lękam się jednak, bo jeno serca mi ostaje, a ono to powiada, że jakkolwiek los się wije i zło panoszy, jeno dobry wynik zatriumfuje. Więc, jeśli chodzi o zasadę podstawową, dusza moja jest w zaufaniu.
Wasz uniżony i w pokorze trwający sąsiad Joskojewicz
Waszmośći zagryziem przeto zęby i przetrzyma udręki i katusze wymierzone z ręki niegodziwego i nieprawego Pana!
W toż wierzę żeż przybedzie dziń chwalebny! I wszelkie niedolę i złowieszcze sprawy rozymyją się jak kropla atramentu w oceanie!!
I gdy będziem ja rad trześniem drzwiami i ja w ,kolchozowej" zagrodzie i nigdy nikt nie ujrzy lica mego! Oby marzenia me w prawdę się obróciły ! Oby akcje w hektary się zamieniły! Jeno Waćpan napisał a w mej pamięci dawny kompan Jorgo się przywidzisł! Razem żeśmy na tej ziemi jałowej byli ! A dziś ja sam i Wać Pan jak widzę ! Jam Rad!
Widzę kącik poetycki się tu zebrał.
Fajnie będzie się forum ciekawie czytać.
Panie/Pani hailla pisałem skończ pan/pani pisać takie wypociny pisać to może urośnie. No i mogą się moje słowa sprawdzić. Dziś pan/pani nic nie napisał/ napisała i kurs lepiej się zachowywał. Być może jak będzie pan/pani dalej wstrzemięźliwy/ wstrzemięźliwa to kurs urośnie do upragnionej przez pana/panią wartości.
Chwileczkę,chwileczkę ja zachęcam do pisania całymi zdaniami. Gwara,staropolszczyzna,urzędowym lub z jakimś akcentem nie koniecznie Polskim ale całymi zdaniami. Bo ja nie wiem kto będzie miał milion zysku. Spółka czy wy razem czy któryś z was. Mówiłem pisać w zeszycie drobne zdania i ćwiczyć pisownię.Cwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć.
Zeszyt 16 kartek w linie długopis i pisać! Co to ma być ? Spartanie mówili lakonicznie ale ja nie wiem czy Pan ma coś ze Spartanami wspólnego to już do Pana przemyślenia nad sobą i swoim postępowaniem. Tu jest Proszę Pana poważna spółka. Tu się wiersze pisze ! Tu marzyciele technicy fundamentaliści kolarze i wioślarze pesymiści i inne gadziaństwa. Proszę odpowiedzieć w trybie natychmiastowym kto będzie miał milion zysku. Czarno na białym proszę odpowiedzieć jak na przesłuchaniu. Wszyscy obecni czytają. Proszę Pana albo ja czegoś nie rozumiem albo nie wiem co.
Pozdrawiam !