Waszmośći zagryziem przeto zęby i przetrzyma udręki i katusze wymierzone z ręki niegodziwego i nieprawego Pana!
W toż wierzę żeż przybedzie dziń chwalebny! I wszelkie niedolę i złowieszcze sprawy rozymyją się jak kropla atramentu w oceanie!!
I gdy będziem ja rad trześniem drzwiami i ja w ,kolchozowej" zagrodzie i nigdy nikt nie ujrzy lica mego! Oby marzenia me w prawdę się obróciły ! Oby akcje w hektary się zamieniły! Jeno Waćpan napisał a w mej pamięci dawny kompan Jorgo się przywidzisł! Razem żeśmy na tej ziemi jałowej byli ! A dziś ja sam i Wać Pan jak widzę ! Jam Rad!