Może naoglądałem się za dużo filmów ale chyba nie można wykluczyć że w obecnej siedzibie spółki są zainstalowane kamerki lub podsłuchy. W obecnych czasach to żaden problem.
Istotną sprawą są dokumenty firmy. Wiem gdzie one były ale nie wiem czy nadal tam są. Były prezes nie ma już prawa ich przenosić i z nich korzystać.
1.
Moc obowiązująca dokumentów akcji wydanych przez spółkę wygasa z mocy prawa z dniem 1 marca 2021 r. Z tym samym dniem uzyskują moc prawną wpisy w rejestrze akcjonariuszy, a w przypadku spółki niebędącej spółką publiczną w rozumieniu ustawy zmienianej w art. 9 w brzmieniu dotychczasowym, której walne zgromadzenie podjęło uchwałę o zarejestrowaniu jej akcji w depozycie papierów wartościowych w rozumieniu przepisów ustawy zmienianej w art. 9, zapisy jej akcji na rachunkach papierów wartościowych.
2.
Dokument akcji zachowuje moc dowodową wyłącznie w zakresie wykazywania przez akcjonariusza wobec spółki, że przysługują mu prawa udziałowe, przez okres pięciu lat od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy.
..."
Nie wydaje mi się, żeby dalsze posługiwanie się zaświadczeniami z domów maklerskich było właściwą formą udowadniania bycia akcjonariuszem w momencie gdy obecny zarząd ma możliwość stworzenia rejestru.
O dopuszczeniu akcji w formie papierowej będzie decydował zarząd. Powinien dopuścić tylko te które nie budzą żadnych wątpliwości co do ich statusu. Gdy w głosowaniach wezmą udział wszystkie akcje wrócimy do punktu wyjścia bo istnieje możliwość że każde głosowanie przegramy i Paluchowski znowu będzie prezesem.
W przypadku gdy taki rejestr powstanie szybko akcjonariusze mający powyżej 5% mogą domagać się zwołania walnego i wnieść swoje projekty uchwał. Gdy rejestru jeszcze nie będzie pozostaje im droga sądowa tak jak nam.