Można podwoić w dłuższym terminie cenę akcji zwłaszcza przy dużej inflacji, ale na pewno nie wartość spółki. Niestety ale wartość firmy jest mizerna, chociaż cena może być w bardzo długiej perspektywie nawet trzycyfrowa. Już w przeszłości za rządów czerwonych komunistów słoik musztardy kosztował 1500 złotych, a teraz przy podobnej rozdawniczej gospodarce w wykonaniu czarnych komunistów też wszyscy możemy zostać milionerami, na razie w perspektywie dekady jedynie milionerami rocznych dochodów.
Z całym szacunkiem ale wartość to nie kapitalizacja, ale zdolność firmy do generowania zysków, a ta spółka ma z tym problemy od samego początku powstania, czyli od 1991 roku. Powstała zresztą w celu innym niż maksymalizacja zysków dla swoich akcjonariuszy i dzielenia się nimi z akcjonariuszami. A jeżeli chodzi o PRL to brałem udział w trzech rewolucjach w Polsce, rozruchach w Krakowie w marcu 1968 roku, takiej na ostro w Gdyni grudzień 1970 roku i tej półrewolucji sierpień 1980 roku w Gdańsku i Szczecinie. To tak dla wyjaśnienia co to jest czerwona lub czarna komuna. Mając już pewne niewielkie doświadczenie życiowe, od 1991 roku jestem uczestnikiem warszawskiej giełdy, chociaż pierwszą transakcję zrobiłem dopiero na początku maja 1991 roku na czwartej sesji (początkowo były co tydzień). To tak dla odpowiedzi na Pańskie pytanie. Pierwsze 15 lat na giełdzie to okres uczenia się i często bankructwa, ale ta nauka pozwala w przyszłej perspektywie na giełdowe zyski lub chociażby na unikanie strat (bez strat to kapitał plus inflacja, czyli pieniądz w czasie). Powodzenia.
Najlepszymi wskażnikami opisującymi rentowność spółki jest ROE i ROA. W ciągu ostatnich kwartałów mamy ich imponującą progresję w przypadku BOŚ Banku. Obecnie wskażniki te są w przypadku BOSia na poziomie zbliżonym do średniej dla sektora bankowego, a jeszcze niedawno pod tym względem spółka była tzw czarną owcą. Link to wskażników rentowności: https://www.biznesradar.pl/wskazniki-rentownosci/BANK-OCHRONY-SRODOWISKA
Jeżeli chodzi o wskazniki obrazujące rentowność firmy, czyli również wspomniane przez Pana ROE i ROA to pełna racja. Problemem nie jest tylko rentowność, nie tylko płynność na giełdzie, choć ostatnio znacznie większa, ale charakter tego banku. Jest to bardziej fundusz dbający o swoje zadania statutowe, a nie maksymalizację zysków i wygląda na to że bank ten ma opory z dzieleniem się tymi skromnymi zyskami z akcjonariuszami, traktując ich bardziej jako dostarczycieli kapitału. Przy większej płynności można by było inwestować spekulacyjnie w dobrym tego słowa znaczeniu, gdyż spekulanci pełnią ważną rolę na giełdzie sprawiając płynność na walorze.
BOŚ za trzy kwartały zarobił 116 mln NETTO (1,25 zł na akcje). Wskaźnik Cena/Zysk dla BOŚ to 6,6 co oznacza, że jest obecnie najbardziej rentowny bank w Polsce.
Dziękuję, przeczytałem. Jest to oczywiście przewidywana cena akcji w określonym horyzoncie czasowym 9 - ciu miesięcy zrobiona przez analityka ekonomicznego. Z całym szacunkiem i bez jakiegokolwiek obrażania, ale analityk giełdowy to ktoś kto jutro wytłumaczy, dlaczego to co przewidywał wczoraj nie sprawdziło się dzisiaj. Jest jeden najbardziej pewny test określający przybliżoną prawidłowość długoterminowej inwestycji w mało płynne akcje, test matki. Czy poleciłbym własnej matce kupno akcji jakiejś konkretnej firmy.
Ja mogę polecić akcje BOŚ całej mojej rodzinie.
Rekomendacja mBanku, podobnie jak zarządu, zakłada zysk netto w 2023r. na poziomie około 200 mln zł (ponad 2 zł na akcje).
W 2024 wyniki będą podobne.
Według mnie inwestycja w akcje BOŚ będzie jedną najlepszych na GPW w tym roku. Jest to oczywiście moja prywatna opinia i nikogo nie naganiam na zakup akcji BOŚ.
Czytając rozsądne głosy o możliwościach wzrostu ceny BOŚ Bank, a nie będąc fundamentalistą tylko otwartym na argumenty zastanawiam się nad zajęciem pozycji na tym walorze. Nawet jeżeli w moich, może mylnych wyliczeniach powinna być ta niewielka korekta to możliwość znacznego wzrostu w rozsądnym czasie jest warte przemyślenia. To tak jak idąc za sposobem zarabiania na giełdzie hrabiego Rothschilda, który twierdził że przeważnie kupuje akcje za pózno i sprzedają je za wcześnie.