Jaka cena za 350gr z czego połowa to ryż ktoś wie?
jak więcej niż 8zl to już śmiać mi się chce.
Tym bardziej że jest taki ogromny wybór gotowców obecnie.
W cenie 10zl można samemu zestawić takie potrawy w biedrze i ilość że dwie osoby otrzymają całkowity posiłek o wadze dużo wyższej jak 350gr za śmieszne pieniądze i dobrej jakości.
Póki co się nie podniecam oczywiście kupię i sprawdzę bo może trafili.
Niech lepiej skupią się na ciekawym menu w knajpach to klient się sam pojawi.
Jest tyle fajnych smacznych i nieskomplikowanych potraw do podania na stolik a tu jedno i to samo nuda poprostu nuda a konkurencja cały czas dociska.
9,99 Sam usiałem kupić, trochę mało, powinno być z pół kilo, porcja na mnie inny się nie naje, dają zniżkę do restauracji na dychę, więc cena zależy, smak - o dziwo noga kurczaka smakuje dobrze, nie jest twarda ani lykowata, smak jak domowe polskie 'chińskie' ale mniej tłuste, o dziwo wyważyli. Czy warto? Coz sushi kosztuje 11 jakoś się pogarszała, tu gorzej nie będzie, sam nie kupię, bo za dychę to mogę mieć cała patelnię z tofu, ale dla reszty świata kto wie. Nie jest tragicznie, przeciwnie oby się utrzymało. Skład nie jest tragiczny, a kaloryka wypada tez nie najgorzej.
Chociaż i z mniejszej procji można zrobić brand reklamowy, skoro ludzie jedzą więcej niż powinni to taka porcja jest kalorycznie dopasowana do posiłku, nikt się nią nie przeje, więc zależy jak się patrzeć, syte jest 8 godzin głodny nie byłem.
Kolejne moje pytanie do jakiej grupy docelowej jest ten produkt dedykowany?
Kto ma być klientem tego posiłku.
Bo jeśli mają wliczone ze ktoś kupi napój do tego już robi się drogo bo około 12-13zl za powiedzmy 550gr z sokiem jakimś tam.
A za te pieniądze mam już gotowy ciepły posiłek pełnowartościowy.samą marka się człowiek nie posili.chyba że dokupi bułkę i jeszcze sok robi się kolejna złotówka więcej około. Za to ludzie mają już ogromny wybór.u wietnamca za 15zl dostajesz pełna michę np kurczak w 5 smakach gdzie ryż jest jedynie dodatkiem którego ja nigdy nie dałem rady zjeść w 1/3 ilości mi podanej a rzecz ta dzieje się w Warszawie i chodzę tam bo muszę dość często jeździć do stolicy.
10zl rabatu w restauracji mnie nie przekonuje.
Jestem bardzo sceptyczny.
Tu byś miał ogólne pytanie, do kogo są dedykowane produkty dań gotowych. Bo serio, sushi w biedrze wychodzi drożej niż podrzędna sushi zawijalnia w Krakowie, a i tak smakowo wypada gorzej. Jędruś kosztuje 9 PLN, za 400gr - więc dużej różnicy nie ma tak na prawdę. A ile kosztuje posiłek zamówiony w Wolcie, czy Glovo do pracy? Więcej niż to 15 PLN, które zakładasz. Konsumenci w wyborze dań gotowych nie kierują się racjonalnym wyborem ekonomicznym - bo gdyby tak było ten rynek by nie istniał - chyba, że czyjś czas jest droższy niż to danie - tak też bywa, ale Ci z kolei wybierają dania prosto z restauracji. Więc przelicznik ile mogę za to ugotować kupić też nie jest idealnym wskaźnikiem do określenia ceny. Po za tym biedronka często robi promocje na swoje dania gotowe, jeśli to jakkolwiek się przyjmie, to kwestią czasu jest kup dwa zapłać mniej.
W raporcie była zmianka o
Zainteresowaniu dyzych sieci w produkty dan gotowych sphinxa a nawet o sprzedazy licencji ! Na produkcję.
Jedno jest pewne ze podpisali umowę.
Sphinx / Biedronka
Ja rozumiem...ale jak będzie mało a co gorsza niesmacznie to niestety będzie to anty reklama.jak ma być dobrze musi być smacznie i dużo.jedno beż drugiego nie przetrwa będzie produktem ostatnim na liście zakupów a tu chodzi żeby markę promować i by ludzie dobrze kojarzyli w biedronce na zakupach by potem pójść jeszcze na obiad do restauracji i tam dopiero zostawić zarobek dla firmy.
No niewiem życzę naprawdę sukcesu bo mam tą firmę ale... właśnie jest to ale.
Przeraża mnie 350gr za10zl drogo i już.
Drogo wyceniają markę.
Pamiętaj daktyl że człowiek żeby był zadowolony musi być syty
bo inaczej kupi na szybko parówki i dwie bułki i też podgrzeje w mikrofali.
Dobry pijar to zamało w gastro bo musi być to coś
co ludzi przyciągnie po kolejny i kolejny posiłek bo ludzie jedzą przeważnie codziennie a nawet mówi się o trzech posiłkach :-) czyli żyła złota ale nie można klienta zostawić z podrażnionym podniebieniem bo się wk... I zapamięta.
Przy masowce I cenach składników porcja min powinna ważyć 420gr za te 10zl.
Nic nie wk ..tak jak wydane pieniądze I bycie dalej głodnym.to się źle kojarzy na przyszłość poprostu.to nie posiłek tylko przekąska dla przedszkolaków.
Gotowiec ma być z założenia szybki syty i długo trzymać z dala od głodu kumasz daktyl co mam na myśli.
Parówka i bułka dłużej potrzyma.ROZUMIESZ?
Sfinks popełnia cały czas ten sam błąd
Nie karmi ludzi do syta w okolicy 40zl
wiem bo zaglądam czy coś się zmienia I nic się nie zmienia.
Koryto musi aż kipić od jadła wtedy klient zadowolony zapłaci Ile trzeba a co najwazniejsze wróci.
Cała filozofia w gastronomi daktyl pełen brzuch gościa przy stoliku i by nie czuł się
Naciągany.
Ty chyba jesteś z jakiejś bardzo małej miejscowości albo wsi, ludzie w dużych miastach nie idą do knajpy po to żeby się nażreć tak żeby się nie mógł ruszać i tylko bebzon rósł tylko chodzi o samo wyjście żeby było smacznie danie ładnie wyglądało rozumiesz? dania gotowe za około 10 zł są po to żeby coś przegryźć A nie żeby się najeść do syta i żeby było niesamowicie smacznie dlatego to kosztuje 10 zł a nie 30 czy 50, A jak chcesz się nażreć tak żebyś się nie mógł ruszać to pozostaje Ci za 10 zł kupić tak jak pisałem wcześniej parówki i suche bułki że swoją dziewczyną :)
Koleżko daktyl ludzie właśnie po to chodzą żeby się nazrec i to czegoś wyszukanego innego... tu jest groch z kapustą czyli średniowiecze kulinarne.
Ceny w stosunku do jakości i ilości kosmos.
Menu jest proste jak konstrukcja cepa niczym nie zaskakuje ilości na talerzu śmieszne w tych cenach.rozumiem że to nie bar mleczny ale klient wybiera.
kłopoty nie wzięły się tu z nikąd.
Konkurencja nie spi.
Tu nic kultowego niema.
Na marce nie pojadą musi być pełna micha i tyle.sam wybór piwa to już śmiech.obstukany koncercik w butelce na dodatek w cenie dobrego kraftowego tuż obok u konkurencji.ZENADA.
JA CHODZE WLASNIE DO KNAJPY SIE NAZREC.nie jak tutaj czyli bułkę przez bibułkę h..w gole ręce.
Próbują zarobić na wodzie z liściem mięty i kawałkiem truskawki a u konkurencji dostaje się takie coś już czasem gratis do posiłku w tej cenie czyli 40zl.
Niech zaczną karmić ludzi a marka sama się zbuduje.
Przez żołądek do portfela klienta.nieda się dobrać do portfela pomijając żołądek tak to nie działa w gastro.
Ludzie chodzą do restauracji by spotkać się przy DOBRYM JEDZENIU!!! w miłym towarzystwie przy dobrej obsłudze a tu jest lipa Jon.
Czy wy mistrzowie gastro zauważyliście że konkurencja podnosi gramaturę potraw na jesień widzicie to?
Dlaczego ta nasza buda nie robi za dodatkową np 1zl dań XXL o zwiększonej gramaturze np o 20% np. soboty czy niedzielę.
Dlaczego te promocje trwają tak krótko nim ludzie się rusza po promocji.
Próbują na siłę jechać na marce a nie na pełnym korytku dla gościa.
Jeżeli mamy sprzedaż licencji na markę SPHINX sprzedaż dań gotowych to Biedronka krzywdy sobie nie zrobi, bardziej mi to wygląda na długoletnią współpracę.
A kto wie
Jeszcze mają markę Chłopskie jadło.... Tam może być wszystko gołąbki, schabowy, zupy
Oni znów marnują potencjał ją rozumiem covid przekleństwo gastronomii ale i szansa.
Moim zdaniem rozmieniają się na drobne.
Obym się mylił bardzo chce się mylić.
Ale rozsądek mi podpowiada że znów zostają z tyłu w stosunku do innych mniejszych czy większych sieciowek.
Z powodu mojej pracy muszę sporo jeździć po kraju i zachodzę do sfinksa z ciekawości to tu to tam od czasu do czasu zamawiam zawsze to samo i lipa poprostu I tyle a potencjał ogromny.
Jak zapłaciłem 52zl za danie które o podobnej jakości kawałek dalej otrzymasz za 23zl to mnie...strzelił.
Zawsze będę twierdził ze ludzi przyciągnie pełna micha wystrój też ważny atmosfera obsługa itd ale to jest dodatek do talerza nigdy odwrotnie.
Kolejne moje pytanie...
Czy rabat jaki uzyskuje klient za zamówienie powyżej 40zl w restauracji w kwocie 10zl pokrywa franczyzobiorca czy firma sfinks polska?
Bo jeśli promocja polega na tym że od rachunku obejmuje się 10zl a każe płacić się stawkę franczyzową normalnie to już brzydko wygląda z miejsca franczyzobiorcy.
ROZUMIECIE?
To jest ten rozwój franczyzy?
mała pitsunia bo nie mozna nazwac tego pizza + 0.3 pepsi ... Rachunek 30 zł w bardzo znanej sieci.
Zycze ci smacznego jak sie tym najesz. Wielkosc pizzy zwala z nóg.
Ja oczekuje więcej jako wieloletni klient kiedyś częsty bardzo a teraz mniej i akcjonariusz z sentymentu.
Maja być i mają być dobrzy w tym co robią.
Maja być najlepsi.
Narazie lipa.
Bo póki co to rosołu :-)nie potrafią zrobić nie polecam w zasadzie niema co tam w tym rosole sp...lic ale nie w sfinksie to drobnostka.
Casual dinning od 7 boleści.
Oczekuję więcej i smaczniej przedewszystkim.
To zjedz borowikową. Poza tym nie rozumiem po co kupujesz ich akcje skoro tylko narzekasz... sądzisz , ze cacek przeczyta forum i weźmie twoje wpisy sobie do serca ? Sprzedaj akcje i masz problem z głowy.
Nie śmiej się zaraz zaczną sprzedawać licencję do produkcji zupek chińskich pod marką sfinks.Analizimer nie wywołuj wilka z lasu.
Do każdej zakupionej zupki w znanym dyskoncie wrzątek w restauracji sfinks za 5zl.
I co jest w tym śmieszne że znaleźliby się tacy co by po ten wrzątek do restauracji się udali by skonsumować ją na miejscu.
Siła marki.