Nie śmiej się zaraz zaczną sprzedawać licencję do produkcji zupek chińskich pod marką sfinks.Analizimer nie wywołuj wilka z lasu.
Do każdej zakupionej zupki w znanym dyskoncie wrzątek w restauracji sfinks za 5zl.
I co jest w tym śmieszne że znaleźliby się tacy co by po ten wrzątek do restauracji się udali by skonsumować ją na miejscu.
Siła marki.