Koleżko daktyl ludzie właśnie po to chodzą żeby się nazrec i to czegoś wyszukanego innego... tu jest groch z kapustą czyli średniowiecze kulinarne.
Ceny w stosunku do jakości i ilości kosmos.
Menu jest proste jak konstrukcja cepa niczym nie zaskakuje ilości na talerzu śmieszne w tych cenach.rozumiem że to nie bar mleczny ale klient wybiera.
kłopoty nie wzięły się tu z nikąd.
Konkurencja nie spi.
Tu nic kultowego niema.
Na marce nie pojadą musi być pełna micha i tyle.sam wybór piwa to już śmiech.obstukany koncercik w butelce na dodatek w cenie dobrego kraftowego tuż obok u konkurencji.ZENADA.
JA CHODZE WLASNIE DO KNAJPY SIE NAZREC.nie jak tutaj czyli bułkę przez bibułkę h..w gole ręce.
Próbują zarobić na wodzie z liściem mięty i kawałkiem truskawki a u konkurencji dostaje się takie coś już czasem gratis do posiłku w tej cenie czyli 40zl.
Niech zaczną karmić ludzi a marka sama się zbuduje.
Przez żołądek do portfela klienta.nieda się dobrać do portfela pomijając żołądek tak to nie działa w gastro.